Przejdź do głównej zawartości

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który uprawia.

23 LIPCA 2018
Poniedziałek
XVI tygodnia okresu zwykłego
Święto świętej Brygidy, zakonnicy, Patronki Europy
Dzisiejsze czytania: Ga 2, 19-20; Ps 16(15), 1-2a.5.7-8.11; J 15, 1-8

(J 15, 1-8) - Kliknij, aby przeczytać.

Kilka najważniejszych myśli, jakie nasuwają mi się, gdy czytam ten fragment...
Chrystus jest winnym krzewem...A my latoroślami. Mówi się też, że Kościół jest "Mistycznym Ciałem Chrystusa". To ta sama droga myślenia... Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Ojciec - Bóg jest ogrodnikiem.
I to On dba by latorośle przynosiły owoce...warte podkreślenia jest to, że latorośle przynoszące owoce są oczyszczane...by przynosiły jeszcze lepszy owoc...To ważne w kontekście naszych różnych odczuć.

Wydaje nam się czasem, że mimo wierności Bogu...mimo że wierzymy i przestrzegamy przykazania...
mimo przekonania, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami, to jednak doświadczamy różnych cierpień, przeciwności...W kontekście powyższych zdań można to łatwiej zrozumieć...Jeżeli przynosimy owoce, to przechodzić będziemy przez czas oczyszczenia...by przynieść jeszcze lepszy owoc...

Kto nie przynosi owocu...zostaje odrzucony...tutaj rozwiązanie jest proste...
Owszem czytamy w innym miejscu, że Bóg w swoim miłosierdziu daje nam kolejne szanse na nawrócenie, ale jeżeli wciąż nie przynosi się owoców...to szkodzi całej wspólnocie...całemu Kościołowi.
Tak jak nieprzynoszące owoców latorośle przynoszą szkodę całemu krzewowi winnemu (bo ciągną soki, pobierają wartości odżywcze itp...i ograniczają wzrost i rozwój pozostałym gałązkom)

 Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Słowo Boże...Słowo, które głosi Jezus, czyni czystym...oczyszcza...Poprzez lekturę Słowa Bożego, karmienie się nim...stajemy się czyści, doskonalsi duchowo...i przez to możemy wydawać lepsze owoce...

 Wytrwajcie we Mnie, a Ja /będę trwał/ w was. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie - o ile nie trwa w winnym krzewie - tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.
Trwać w Chrystusie to podstawa naszego wzrostu...trwać w Jego nauce...Być posłusznym temu, co On do nas mówi...czego nas uczy...Porównanie jest ważne: latorośl sama z siebie nie wyda owocu...oderwana od winnego krzewu uschnie...tak samo i my...nie jesteśmy samowystarczalni.
Bez Chrystusa nie wydamy owoców...

 Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Beze mnie nic nie możecie uczynić mówi Jezus.
Nic nie możemy bez Niego uczynić...Nie poradzimy sobie...A nawet jeżeli będziemy sobie jakoś radzić, to jednak z perspektywy czasu zrozumiemy, że to budowanie na piasku...

Ten, kto we Mnie nie trwa, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. I zbiera się ją, i wrzuca do ognia, i płonie. Jak się kończy życie w oderwaniu od Jezusa? Widzimy w powyższym zdaniu...
Kto nie trwa w Nim, zostanie odrzucony...A co się dzieje z odrzuconymi gałązkami, latoroślami? Usychają.
Nawet gdyby je włożyć do wody...do wazonu...to nie przetrwają długo...Bo nie mają korzenia...
Nie mają skąd czerpać wartości odżywczych...Podobnie my...kiedy odłączymy się od Jezusa...koniec z nami. Duchowo będziemy się nadawać tylko na śmietnik...
To mocne słowa...ale nie ma co się łudzić...że bez trwania w Jezusie damy radę...

 Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, poproście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami.
A tutaj mamy dobrą informację...nawet bardzo dobrą...Wiadomość, z której każdy z nas powinien korzystać...i nie bać się czerpać z tej wiedzy :) Jeżeli będziemy trwać w Jezusie...jeżeli Jego Słowo będzie w nas...w naszym życiu...To wszystko, o co poprosimy...spełni się...WSZYSTKO...nie co druga rzecz...
nie tylko sprawy duchowe...nie tylko sprawy możliwe do zrobienia...ale WSZYSTKO o co poprosimy - spełni się...A dlaczego się spełni? By Ojciec mógł doznać chwały...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

PiątekDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Oczyw…

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

CzwartekDzisiejsze czytania: Kol 3,12-17; Ps 150,1-5; 1 J 4,12; Łk 6,27-38
(Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo o…

Widzisz drzazgę w oku brata a belki we własnym nie dostrzegasz...

Piątek Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewid…