Przejdź do głównej zawartości

Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: "Odpuszczają ci się twoje grzechy", czy też powiedzieć: "Wstań i chodź" ?

5 LIPCA 2018
Czwartek XIII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Świętego Atanazego z góry Athos, opata
Dzisiejsze czytania: Am 7,10-17; Ps 19,8-9.10-11; Mt 9,1-8

(Mt 9,1-8) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus uzdrawia paralityka, ale najpierw odpuszcza mu grzechy. To budzi wątpliwości otoczenia... wszyscy pytają: Jak On tak może...
Przecież tylko Bóg odpuszcza grzechy.

Jezus pokazuje, że ma władzę odpuszczania grzechów. Że Jego słowa, wypowiedziane do paralityka są jak najbardziej uzasadnione. Jezus chce powiedzieć coś jeszcze. Czasami prawdziwym problemem człowieka nie jest jego choroba fizyczna, ale grzech...

Grzech jest jak paraliż... Możemy być mistrzami olimpijskimi w biegach lub mistrzami w konkursach tanecznych, ale jednocześnie być duchowymi paralitykami. Ale bywa i tak, że choroba fizyczna łączy się z chorobą duchową. Wielu chorych bywa obrażonych na świat i Boga, nosi w swoim sercu nienawiść do ludzi itp. Jezus jednak przychodzi do wszystkich, zna serca wszystkich i uzdrawia i uwalnia wszystkich.

Prawdziwym problemem paralityka jest grzech, ale tak naprawdę prawdziwym problemem każdego człowieka jest grzech. Moim prawdziwym problemem jest mój grzech, z którego tylko Jezus może mnie wyzwolić. Wszystkie choroby...cierpienie...problemy emocjonalne itp...itd...są konsekwencją grzechu... Zapłatą za grzech jest śmierć...zatem prawdziwą i jedyną drogą do uzdrowienia jest najpierw odpuszczenie grzechów...Tak też czyni Jezus...

Dlatego właśnie najpierw Jezus mówi: Odpuszczają ci się twoje grzechy. Wywołuje to szemranie wśród zebranych, bo "jak On mógł tak powiedzieć". Odpowiedź Jezusa daje do myślenia. Bo rzeczywiście co jest łatwiej powiedzieć: wstań i chodź? czy odpuszczają ci się grzechy? Czy łatwiej jest po prostu uzdrowić człowieka z choroby i zostawić go z całą resztą problemów, które być może są o wiele większe niż jego choroba? Czy - mówiąc kolokwialnie - dokopać się do źródła, do korzeni jego problemu? I najpierw podciąć korzenie... a potem zająć się całą resztą.

Nam również odpuszcza grzechy...wszystko to, co nas przygniata...nie daje na spać w nocy... To wszystko zostało nam przebaczone...a zatem...możemy być pewni, że i nasze paraliże zostaną wyleczone Te duchowe, emocjonalne, ale i prawdziwe fizyczne...niemoce i choroby...On może to wszystko uczynić, może nas uzdrowić i uwolnić....musimy tylko wierzyć...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niewiasto, oto syn Twój. (...) Oto Matka twoja.

15 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzisiejsze czytania: Hbr 5, 7-9; Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20; J 19, 25-27

(J 19, 25-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiaj wsłuchujemy się w fragment, w którym Jezus oddaje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi. Mówimy, że to testament z krzyża. Co ten krótki fragment mówi każdemu z nas? Nie będzie sporym zaskoczeniem, jeśli napiszę: Maryja zostaje dana za Matkę każdemu z nas, bo każdy z nas jest... lub powinien być... uczniem Chrystusa.

W kulcie maryjnym o to właśnie chodzi. Mamy nazywać Maryję naszą Matką, bo taka była wola Jej Syna - Jezusa. Jeśli w tym myśleniu pójdziemy dalej, to jeżeli Maryja jest naszą Matką, to Jezus jest naszym Bratem. Taki w końcu był Boży Plan... Plan Boga Ojca.
Każdy z nas miał odzyskać swój utracony status Bożego Dziecka.

Czego jeszcze uczymy się z powyższego fragmentu? Maryja stoi pod krzyżem. A co to znaczy stać pod krzyżem? Stanąć pod krzy…

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...

14 WRZEŚNIA 2018
Piątek XXIII tygodnia okresu zwykłego
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21, 4b-9; Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17

J 3, 13-17 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życi…

Wybrał spośród nich dwunastu.

11 WRZEŚNIA 2018
Wtorek XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętego Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 6, 1-11; Ps 149, 1b-2. 3-4. 5-6a i 9b; Łk 6, 12-19

(Łk 6, 12-19) - Kliknij, aby przeczytać.

Co jest ważne w tym fragmencie? Co można zobaczyć w opisie wyboru Dwunastu?
Pierwsza ważna rzecz...Jezus spędza noc na modlitwie...Wybór nie jest wyborem pochopnym
Owszem Jezus mógł podjąć natychmiastową decyzję...Był w końcu nie tylko człowiekiem, ale i Bogiem.
Ale jednak modlił się do Ojca...A potem dopiero wybrał apostołów.

Co nam to mówi? Również powinniśmy spędzać noce na modlitwie...
powinniśmy wychodzić w góry...niekoniecznie dosłownie...ale jeżeli miałoby nam to pomóc w modlitwie,
to czemu nie...Powinniśmy rozwijać właśnie taką formę modlitwy - adorację. To może nam bardzo pomóc inaczej przeżywać swoje życie...

Dalej mamy wybór:..Jezus powołuje każdego po imieniu...Nie ma takiej sytuacji, że wskazuje palcem i mówi: Ty, Ty, Ty...i …