Przejdź do głównej zawartości

Miejcie wiarę w Boga. Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: “Podnieś się i rzuć w morze”, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie.

1 CZERWCA 2018
Piątek
Dzień powszedni - wspomnienie obowiązkowe św. Justyna, męczennika
Dzisiejsze czytania: 1 P 4, 7-13; Ps 96 (95), 10. 11-12. 13; Mk 11, 11-25

(Mk 11, 11-25) - Kliknij, aby przeczytać.

Tę dzisiejszą Ewangelię można by podzielić na trzy części, ale głównym wątkiem wokół którego toczy się dzisiejsza historia jest przeklęcie przez Jezusa nieurodzajnego figowca. Ale spójrzmy do tekstu.

Nazajutrz, gdy wyszli z Betanii, uczuł głód. A widząc z daleka drzewo figowe, okryte liśćmi, podszedł ku niemu zobaczyć, czy nie znajdzie czegoś na nim. Lecz przyszedłszy bliżej, nie znalazł nic prócz liści, gdyż nie był to czas na figi. Wtedy rzekł do drzewa: «Niech już nikt nigdy nie je owocu z ciebie». Słyszeli to Jego uczniowie.

OK... Co widzimy... Jezus z uczniami wyszli z Betanii.
Jezus odczuł głód.
Jezus zobaczył drzewo figowe.
Drzewo figowe było pokryte liśćmi.
Jezus sprawdza, czy na drzewie są owoce.
Owoców nie ma, bo - jak zauważa autor - Nie jest to czas na figi. 
Jezus przeklina figowiec i słyszą to Jego uczniowie.

Można zadać sobie teraz pytanie. Dlaczego Jezus zachowuje się nie do końca logicznie? Skoro nie jest to czas na figi, dlaczego dziwi się, że na drzewie nie ma owoców? Mało tego... przeklina nieurodzajny figowiec? By odpowiedzieć sobie na to pytanie trzeba poznać trochę samą naturę figowca. Zapraszam zatem na krótką lekcję botaniki :)

Zacznę od tego, że są dwie odmiany fig. Figa pospolita oraz figa sykomora. Tą drugą nie będziemy się zajmować, więc powiedzmy co nieco o Fidze pospolitej. Drzewa dają dwa lub trzy zbiory owoców w ciągu roku. Główny plon jadalnych dojrzałych owoców przypada na okres od czerwca do września, ale zawiązki owocu pojawiają się na gałęziach już w lutym, na dwa miesiące przed ukazaniem się liści, którymi drzewo pokrywa się pod koniec kwietnia lub na początku maja... Toteż ulistniony figowiec powinien mieć figi. Jak zatem widzimy czasem figowiec owocuje przedwcześnie. Wczesne figi uważane są za najsmaczniejsze, można powiedzieć za rarytas. Dlatego właśnie Jezus szukał fig na drzewie. O tym, że takie owoce mogą się na nim znajdować świadczyły właśnie liście (o czym już wyżej wspomniałem) Ponieważ owoców nie było Jezus przeklął figowiec.

Ale nie był to tylko pusty gest ze strony Jezusa. By go zrozumieć może warto się trochę cofnąć, do innego fragmentu Ewangelii. Dokładnie chodzi o fragment z Łukasza 13, 6-9 To stosunkowo krótki fragment, więc pozwolę sobie przytoczyć go w całości :)

I opowiedział im następującą przypowieść: «Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go 
wyciąć”».

W przypowieści ogrodnik prosi właściciela winnicy o to by dał figowcowi jeszcze ten jeden rok. W dzisiaj przytoczonym tekście Ewangelii Jezus wykonuje gest proroczy, który uczniowie mają zinterpretować: czas się już skończył. Dlatego figowiec, który nie przyniósł owocu musi umrzeć. Oczywiście drzewo to symbol Narodu Wybranego, który nie wydał owocu, czyli nie uwierzył w Jezusa i nie nawrócił się. Co było przyczyną tej duchowej niepłodności? Brak wiary, ale o tym szerzej za chwilę...

Wróćmy do Ewangelii na dziś: I przyszli do Jerozolimy. Wszedłszy do świątyni, zaczął wyrzucać tych, którzy sprzedawali i kupowali w świątyni, powywracał stoły zmieniających pieniądze i ławki tych, którzy sprzedawali gołębie, i nie pozwolił, żeby kto przeniósł sprzęt jaki przez świątynię. Potem uczył ich mówiąc: «Czyż nie jest napisane: Mój dom ma być domem modlitwy dla wszystkich narodów? Lecz wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców». Doszło to do arcykapłanów i uczonych w Piśmie i szukali sposobu, jak by Go zgładzić. Czuli bowiem lęk przed Nim, gdyż cały tłum był zachwycony Jego nauką. Jezus w Jerozolimie wykonuje kolejny znak proroczy. Wypędza kupców ze świątyni. Przywołuje przy tym słowa ze Starego Testamentu. Mój dom będzie domem modlitwy dla wszystkich narodów. To fragment z Izajasza, który zapowiada powszechność wiary w Boga.  Ale u proroków jest i o jaskini zbójców. Dokładnie u Jeremiasza. Jeremiasz wypowiada swoje proroctwo do wszystkich, którzy doprowadzili do upadku religijnego i do rozpowszechnienia się fałszywych kultów. Jezus przywołując te dwa proroctwa pokazuje, że Naród Wybrany po raz kolejny zszedł z drogi, której pragnął Bóg i po raz kolejny toczy się po równi pochyłej. Doskonale zrozumieli to arcykapłani i uczeni w Piśmie, dlatego - jak zauważa ewangelista - szukają sposobu aby zgładzić Jezusa.

OK. przejdźmy do ostatniej części dzisiejszego rozważania. Gdy zaś wieczór zapadał, wychodzili poza miasto. Przechodząc rano, ujrzeli drzewo figowe uschłe od korzeni. Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: «Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło». Jezus im odpowiedział: «Miejcie wiarę w Boga. Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: “Podnieś się i rzuć w morze”, a nie wątpi w duszy, lecz wierzy, że spełni się to, co mówi, tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie. A kiedy stajecie do modlitwy, przebaczcie, jeśli macie co przeciw komu, aby także Ojciec wasz, który jest w niebie, przebaczył wam wykroczenia wasze»
Co my tu mamy? Uczniowie dostrzegają, że drzewo figowe uschło, zgodnie z tym, co Jezus powiedział. Przekleństwo Jezusa się spełniło. Jezus odpowiadając na ich zaskoczenie odpowiada, że dzięki wierze mogą dokonywać cudów. Wiara jest motorem do robienia rzeczy niemożliwych. Wiara nie jest wynikiem ludzkich przemyśleń...ludzkiego działania... Prawdziwa wiara jest łaską. I tylko tak rozpatrywana wiara - jako łaska - może stać się motorem wielkich rzeczy...cudów w naszym życiu.
Brak wiary z kolei, prowadzi do duchowej bezpłodności. Jezus przeklinając figowiec i powodując w ten sposób jego obumarcie, pokazał uczniom do czego prowadzi brak wiary. Taki koniec czekał niewierny naród. Brak wiary może nas uczynić bezowocnymi i doprowadzić do odrzucenia przez Boga, żywa wiara natomiast pozwala nam ‛przenosić góry’, ponieważ Bóg z całą pewnością wysłucha naszych modlitw. Ale do owocnej modlitwy potrzebne jest coś jeszcze oprócz wiary. To coś, to przebaczenie. Przebaczenie jest konieczne, by nasza wiara mogła wzrastać i by nasze modlitwy były jeszcze skuteczniejsze. Jeśli nie będziemy potrafili przebaczyć, tym samym będziemy blokować wzrost naszej wiary... Wiara nie będzie kiełkować...i w końcu obumrze...

Pielęgnujmy zatem w sobie wiarę...by wzrastała... a kiedy będzie wzrastała byśmy widzieli wielkie cuda... jakie będą się dziać w naszym życiu

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

18 LISTOPADA 2018
Niedziela
Niedziela XXXIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania: (Dn 12,1-3); (Ps 16,518.9-10.11); (Hbr 10,11-14.18); (Łk 21,36); (Mk 13,24-32);

(Mk 13,24-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Koniec świata...Wielu z nas pewnie zastanawia się nad tym kiedy nastąpi i jak to będzie...
Twórcy filmów katastroficznych prześcigają się w snuciu wizji totalnej katastrofy...
Różnej maści sekty wieszczą rychłe nadejście apokalipsy...
A i Piśmie Świętym czytamy o Tych Dniach...
Dzisiejsze czytania szczególną uwagę zwracają na koniec świata...

Możemy się zastanawiać teraz...Czy końca świata należy się bać?
Czy lęk przed nim jest zasadny...Skoro jako ludzie wierzący - uczniowie Chrystusa powinniśmy z utęsknieniem czekać na Jego powtórne przyjście...powinniśmy wołać Marana Tha.
Dlaczego jednak tak nie jest?  Trudno powiedzieć...może wiąże się to z naszym przywiązaniem do naszej rzeczywistości...kochamy nasze małe tu i teraz...Boimy się stracić to...

Ale przecież Jezus mówi: Kto kocha swoje…

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą.

24 LISTOPADA 2018
Sobota
Sobota XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Dung - Lac, prezbitera i Towarzyszy
Czytania: (Ap 11,4-12); (Ps 144,1a i 2bc.9-10); (2 Tm 1,10b); (Łk 20,27-40);

(Łk 20,27-40) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus rozmawia z saduceuszami...
Byli oni jednym ze stronnictw wśród kapłanów judaizmu...Z Ewangelii wiemy o nich tyle, że nie wierzyli w zmartwychwstanie. Według informacji historycznych byli związani z rodem Sadoka i jako stronnictwo religijno-polityczne wyłonili się ok II w p.n.e. Opierali się na dosłownym tłumaczeniu Biblii, odrzucali zaś tradycję ustną. Poza odrzucaniem dogmatów o zmartwychwstaniu ciał nie rozwijali koncepcji masjańskiej.
Tyle jeśli chodzi o definicję...i umiejscowienie w historii saduceuszów.

Zatem widzimy przedstawicieli tego stronnictwa w rozmowie z Jezusem...
Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny…

W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie.

16 LISTOPADA 2018
Piątek
Piątek XXXII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętej Małgorzaty Szkockiej
Czytania: (2 J 4-9); (Ps 119,1-2.10-11.17-18); (Mt 24,42a.44); (Łk 17,26-37);

(Łk 17,26-37) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje wątek przyjścia Królestwa Bożego - dnia paruzji.
W swojej przypowieści przybliża historie potopu i zniszczenia Sodomy. W tamtych dwóch historiach ludzie żyli swoim życiem, nie zdając sobie sprawy, że to mogą być ostatnie chwile ich życia...

Do czasu aż Noe wszedł do Arki a Lot wyszedł z Sodomy...wtedy nastąpiły kataklizmy, które wygubiły wszystkich. Tak samo będzie w Dniu Pańskim.  W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota.

Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie…