Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.

28 CZERWCA 2018
Czwartek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie obowiązkowe św. Ireneusza, biskupa i męczennika
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 24, 8-17; Ps 79 (78), 1b-2. 3-4. 5 i 8. 9; Mt 7, 21-29

(Mt 7, 21-29) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii św. Mateusza dostajemy fragment z przypowieścią o dwóch budowlach: na piasku i na skale. Każdego kto słucha i wypełnia można porównać z człowiekiem budującym na skale, każdego kto słucha, ale nie wypełnia można porównać z człowiekiem budującym na piasku. Żeby znaleźć potwierdzenie tych słów, wystarczy spojrzeć w Stary Testament i fragmenty z księgi królewskiej...jakie czytane były przez ostatnie dni...

Każdy, kto pełnił Wolę Boga...mówiąc kolokwialnie - dobrze na tym wychodził... Wystarczyło się przeciwstawić Bożej Woli, Bożemu Prawu a w życiu całego państwa działy się nieszczęścia.  Księgi królewskie opisują liczne wojny, jakie musieli staczać królowie Izraela. Czytamy o rozkwicie i upadku tego państwa.

Dzisiejszy fragment przybliża wydarzenie, które nazywamy Przesiedleniem Babilońskim...To była druga z kolei niewola(pierwszą była egipska) Bóg w taki sposób doświadcza Naród Wybrany...ale nie opuszcza go...posyła proroków, sędziów... ustanawia pierwszych królów...ale także zrzuca tych królów z tronu... wróćmy jednak do Ewangelii na dziś...

W tym fragmencie na początku Jezus mówi: nie każdy kto mi mówi Panie, Panie wejdzie do królestwa Bożego .Dalej jest jeszcze mocniej. Wielu powie w owym dniu: Panie przecież prorokowaliśmy, czyniliśmy cuda, głosiliśmy Twoje imię po całym świecie. A Pan odpowie: Nie znam was...

Dlaczego? Można zadać takie pytanie...

Bo "wołanie Panie, Panie" to nie wszystko....nie wystarczy mówić o Bogu
nie wystarczy zaczytywać się w religijnych lekturach, nie wystarczy wykładać teologię duchowości na uniwersytecie. Ba! nie wystarczy być ewangelizatorem, jeżeli to, co mówimy nie pokrywa się ze stylem naszego życia. Sporo można spotkać takiej duchowej hipokryzji. Mamy nawet stare przysłowie: modli się przed figurą, ale diabła ma za skórą...Chyba właśnie o to chodziło Jezusowi...

By lepiej zrozumieć sens tych słów...Jezus opowiada przypowieść o dwóch budowlach. A właściwie dwóch fundamentach budowli. Zestawia ze sobą skałę i piasek. Jest to bardzo wyraźny obraz...
Skała to coś trwałego, niezniszczalnego wręcz.  Piasek to nietrwały materiał. Wystarczy oczyma wyobraźni przywołać obraz zamków z piasku, jakie budowało się na plaży. Jeden przypływ - zamku nie było....

Czym, więc jest ten trwały fundament? Czytamy: Do człowieka, który buduje na skale, można porównać każdego kto słów moich słucha i wypełnia, czyli wciela w życie, żyje Ewangelią a nie tylko ją czyta czy powtarza. Bo można stać się nawet ekspertem, który strzela cytatami z Biblii, niczym z karabinu maszynowego, ale jednocześnie być obojętnym na głos Boga, który mówi przez swoją Świętą Księgę... Można też słowa przyjmować powierzchownie. Budować swoje życie na chwilowych poruszeniach serca. Bo coś mnie dotknęło...wzruszyło...ale to były chwilowe emocje...

W ten sposób stajemy się ludźmi uzależnionymi od bodźców, które nas będą poruszać. Jeżeli nie wzruszę się kazaniem księdza, pójdę do kina na melodramat i sobie popłaczę. Albo włączę sobie komedię i oczyszczę swój umysł przez śmiech...

Mogę też pójść do baru...i zagłuszyć myśli i natchnienia kuflem piwa...
A w relacjach, związkach? Trochę seksu przed ślubem nie zaszkodzi, w końcu się kochamy...
A potem znowu przychodzi niedzielna msza...i ksiądz "walnął" takie piękne kazanie, że chyba się jednak nawrócę...
Młody jeszcze jestem - mam czas...
Czy takie myślenie wydaje nam się znajome? Może dotyczy kogoś bliskiego z naszego otoczenia? A może nas samych. To właśnie budowanie na piasku. Niby wszystko jest OK...
Aż tu nagle...
przychodzi burza...i fala tsunami rozmywa piaskowe fundamenty...
a nasza "willa za dwa miliony" zamienia się w stertę kamieni....
Zatem...wybierajmy...jak chcemy budować... dopóki nie jest za późno.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …