Przejdź do głównej zawartości

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.

21 MAJA 2018
Poniedziałek
Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła
 Dzisiejsze czytania: Rdz 3, 9-15. 20; Ps 87, 1-3. 5-6; Dz 1, 12-14; J 2, 1-11 albo J 19, 25-27
albo Łk 1, 26-38

(J 2, 1-11) - Kliknij, aby przeczytać

Na drugi dzień po Zesłaniu Ducha Świętego obchodzimy Święto NMP Matki Kościoła. W liturgii dostajemy dwa fragmenty Ewangelii do wyboru. Jeden mówi o testamencie spod krzyża, kiedy Jezus mówi: "Oto syn Twój, oto Matka Twoja." Drugi fragment mówi o weselu w Kanie i właśnie nad nim chcę się zatrzymać... Wszyscy doskonale znają tę historię. Na wesele w Kanie zostaje zaproszona Maryja, oraz Jezus z uczniami. Wszyscy, którzy mają za sobą ślub i wesele wiedzą, jaki jest to wydatek. Zwłaszcza kiedy organizuje się wesele z "poprawinami".

W czasach współczesnych Jezusowi taka "impreza" trwała nawet siedem dni. Zapraszano wtedy całą (lub prawie całą) wioskę. Stoły miały się uginać od jedzenia i picia... i niczego nie mogło zabraknąć. Ale tym razem jest inaczej... zaczyna brakować wina. Maryja dostrzega problem i mówi o tym Jezusowi. Jezus zaś dokonuje cudu i przemienia wodę w wino. Ofiaruje młodym małżonkom prezent ślubny w postaci 400 - 700 litrów najlepszego wina. Co ta historia mówi nam? Jak my się w niej możemy odnaleźć? Jezus nigdy nie dopuści byśmy zostali narażeni na utratę honoru. Nie pozwoli na to, żebyśmy się spalili ze wstydu...On zna nasze potrzeby, musimy tylko do Niego się zwrócić.

Kiedy wydaje nam się, że czegoś nam w życiu brakuje, że znajdujemy się na krawędzi, że nasze życie traci swój smak...Że w naszym życiu duchowym zamiast szlachetnego wina, popijamy niskiej jakości trunki za 3,50. Zaprośmy Jezusa do swojego życia...wezwijmy Go na pomoc. On chce dla nas jak najlepiej...On przygotował dla nas same niespodzianki... Będziemy zaskoczeni tym, że kiedy Jezus zacznie przemieniać wodę naszej codzienności w wytrawne wino, będzie to najlepsze wino na świecie...i będzie go w nadmiarze... Hojność Jezusa jest niesamowita....On jest hojny do szaleństwa...

Nie możemy jednak zapominać o Maryi, którą dziś wspominamy, jako Matkę Kościoła. Matka jest tą, która troszczy się o swoje dzieci. I właśnie tak przybliża nam Ją Ewangelia na dziś. Na pewno miała ważne miejsce w czasie wesela w Kanie. W końcu to Ona jako pierwsza dowiedziała się, że skończyło się wino. Potrafiła w dyskretny sposób przekazać tę informację Jezusowi o problemie biesiadników. Z Jej dialogu z Synem wynika, że Jezus początkowo nie jest chętny by uczynić cud. Mówi: "Czyż to Moja lub Twoja sprawa?" Ewangelista nie odnotował żadnych innych słów Maryi. Nie powiedziała: Ale Jezu... przecież oni są tacy biedni, nieszczęśliwi... bo wina nie ma...

Maryja nie mówi nic takiego, ale zwraca się do sług: "Zróbcie, cokolwiek wam powie". Co się wydarzyło między tymi dwoma z pozoru sprzecznymi zdaniami? Może jakieś porozumiewawcze spojrzenie, gest... uśmiech... A może po prostu Maryja odczytała słowa Jezusa, jako prowokujące, wystawiające na próbę... I pokazała, że ma pełne zaufanie do swojego Syna. Że wierzy w Niego... wierzy, że On może wszystko i zostawia Mu pole do działania. Nie sugeruje Mu: Wiesz Jezu...
Zrób to tak i tak... Tam są stągwie... niech słudzy naleją wody... Ty się pomodlisz
i zmieni się ona w wino...

Ona po prostu mówi: Nie mają wina... i tyle. Stwierdza fakt. Dostrzega problem. A potem po wymianie zdań z Jezusem wiedziała, że zaintrygował Go problem z winem. Nie wiedziała jednak co On zrobi, dlatego powiedziała do sług: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie". Zapewne sama była zaskoczona dalszym tokiem wydarzeń. Maryja i dziś pokazuje nam Jezusa i mówi: zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Nie sprzedawajcie Mu gotowych rozwiązań waszych problemów. Po prostu przychodźcie do Niego i mówcie, co się dzieje. On zawsze znajdzie najlepsze rozwiązanie. Bierzmy zatem przykład z Maryi, ufajmy Jezusowi...
i pozwólmy przemieniać naszą wodę codzienności w najlepsze wino.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę.

25 MAJA 2018
Piątek
Dzień powszedni - wspomnienie św. Bedy Czcigodnego, prezbitera i doktora Kościoła
 Dzisiejsze czytania: Jk 5, 9-12; Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8-9. 11-12; Mk 10, 1-12

(Mk 10, 1-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii, mówi o nierozerwalności małżeństwa - prawdzie, którą deprecjonuje się szczególnie dzisiaj, ale - jak widzimy w Ewangelii na dziś - jest to problem ponadczasowy. Do Jezusa przychodzą faryzeusze, by - jak zwykle - złapać Go na głoszeniu tez sprzecznych z Prawem Mojżeszowym. Pytają: czy wolno mężowi oddalić żonę. Jezus odpowiada pytaniem na pytanie...To znana metoda stosowana przez nauczycieli. Dziś spotykamy się z określeniem jej jako: metody sokratycznej. (od Sokratesa, który nauczał swoich uczniów poprzez zadawanie pytań. Tak by sami znaleźli odpowiedź)

Jezus pyta zatem: Co wam nakazał Mojżesz? Mojżesz, jako prawodawca często powoływany był w dyskusjach, w nauczaniu faryzeuszy. Oni odpowiadają: Mojżesz pozwolił napisać list rozwod…

Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

15 CZERWCA 2018
Piątek
Piątek X tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne błogosławionej Jolenty, księżnej i zakonnicy
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 19, 9a. 11-16; Ps 27 (26), 7-8a. 8b-9c. 13-14; Mt 5, 27-32

(Mt 5, 27-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Szóste przykazanie...jedno z najbardziej dyskusyjnych przykazań w czasach nam współczesnych. Tyle dziś dyskusji o czystości...
i tyle kompromisów w związku z szóstym przykazaniem. Jezus mówi: Łatwo jest każdemu przestrzegać przykazania Nie cudzołóż! Każdy potrafi przestrzegać planu minimum. Ale być uczniem Chrystusa to więcej niż plan minimum....Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. A komu z nas...mężczyzn nie zdarzyło się nigdy...przenigdy w życiu tak nie spojrzeć?

Myślę, że nie ma takiej osoby....Zwłaszcza dziś nietrudno o pokusy...Wystarczy spojrzeć na to, co lansuje współczesna kultura... Jeszcze 20 lat temu było nie do pomyślenia, by na billboardach można było rekla…

Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę

6 CZERWCA 2018
Środa
Środa IX tygodnia okresu zwykłego- wspomnienie dowolne świętego Norberta, biskupa
Dzisiejsze czytania: 2 Tm 1, 1-3. 6-12; Ps 123 (122), 1b-2; Mk 12, 18-27

(Mk 12, 18-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Saduceusze nie wierzą w zmartwychwstanie...
Zadają, więc Jezusowi pytanie dość pokrętne... Jest kobieta...ma męża...mąż umiera...więc zgodnie z prawem ma ją wziąć za żonę brat zmarłego. Ale braci było siedmiu...i wszyscy umarli...i żaden nie zostawił potomka. Cóż za pokrętna logika...chodziło o pokazanie totalnego absurdu (z punktu widzenia logiki) by wykazać błąd w myśleniu Jezusa...no i przy okazji obalić tezę o zmartwychwstaniu. Jezus jednak nie daje się zapędzić w "kozi róg".

Jezus im rzekł: Czyż nie dlatego jesteście
w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie.

Po zmartwychwstaniu przestają obowiązywać "ziemskie reguły". Nie ma już…