Przejdź do głównej zawartości

Ojcze, otocz swego Syna chwałą.

15 MAJA 2018
Wtorek
Dzień powszedni - wspomnienie św. Zofii, wdowy i męczennicy
Dzisiejsze czytania: Dz 20, 17-27; Ps 68 (67), 10-11. 20-21; J 17, 1-11a

(J 17, 1-11a) - Kliknij, aby przeczytać.

W czytaniu na dziś słuchamy mowy Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. Jezus w swojej mowie podkreśla, że jest umiłowanym Synem Ojca oraz że teraz wraca do Ojca. Jego powrót do pełni swojej chwały dokona się przez krzyż.
Jezus rozpoczyna modlitwę od wyrażenia własnych potrzeb, potem modli się za uczniów i świat, do którego ich wysyła. Pierwsze, co możemy zauważyć w tej modlitwie to wzajemne otaczanie się chwałą. Jezus prosi Ojca, by Go otoczył chwałą. Kiedy Ojciec otoczy Syna chwałą, Syn otoczy chwałą Ojca. Otaczanie się wzajemnie chwałą przez Ojca i Syna polega na udostępnieniu poznania Boga jako Ojca i Syna, a także na poznaniu ich jedności. Pomimo tego rozróżnienia Bóg pozostaje jeden i jedyny.

Przyjęcie przez Jezusa chwały Ojca jest równoznaczne ze stwierdzeniem, iż jest On Bogiem. Ważna w Ewangelii na dziś jest również modlitwa za uczniów. Zanim ruszą w świat, Jezus powierza ich... oddaje ich Ojcu. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Jezus prosi za uczniami... nie za światem. Uczniowie bowiem zostali wyrwani ze świata. Już do tego świata nie należą. Uczniowie posiadają nową więź z Bogiem, bo do Boga mogą zbliżyć się jedynie ci, którzy umiłowali Jego Syna i uwierzyli Synowi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje. Jezus pokazuje, że jest z Ojcem jednością.

Ta jedność polega również na tym, że wszystko, co należy do Syna, należy i do Ojca... i odwrotnie. Jezus powraca do Ojca, a zadania, dzieła w świecie będą dalej wykonywali uczniowie przygotowani do tej roli. Oni zajmą Jego miejsce “w świecie" i o tym mówi ostatnie zdanie: Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Uczniowie pozostają na świecie i czekają ich próby. Jezus prosi Ojca, by ich ochronił, by smucąc się, szybko powrócili do jedności rozbitej reakcjami na aresztowanie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…