Przejdź do głównej zawartości

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je.

24 KWIETNIA 2018
Wtorek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Dz 11, 19-26; Ps 87 (86), 1b-3. 4-5. 6-7; J 10, 22-30

(J 10, 22-30) - Kliknij aby przeczytać.

W Ewangelii cały czas krążymy wokół tematu pasterzy i owiec. Żydzi domagają się od Jezusa odpowiedzi czy jest Synem Bożym. Chcą, by powiedział im to otwarcie. Jezus odpowiada, że powiedział, ale nie wierzą. Nie wierzą ani na podstawie słów ani na podstawie czynów. Jezus od razu też wyjaśnia jaka jest przyczyna tej niewiary.
Nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec.
W tych dosadnych słowach Jezus wyraźnie rozdziela ludzi na tych, którzy "są z Jego owiec"
i tych, którzy "nie są z Jego owiec". Wiemy czym charakteryzują się ci drudzy. Co zatem decyduje o tym, że ktoś jest z Jezusowego stada?

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. 
Owce Jezusa słuchają Jego głosu. Wyraźnie trzeba postawić różnicę między słyszą a słuchają.
Słyszeć nie jest równoznaczne ze słuchaniem. Słuchać słyszeć i realizować to, co się usłyszy.
Owce słuchają głosu Jezusa, więc rozpoznają ten głos spośród innych głosów. I nie chodzi tu o rozpoznawanie barwy głosu, ale o rozróżnianie tego, co ten głos mówi. Czy Jezus naprawdę powiedziałby właśnie coś takiego? Czy chciałby od nas czegoś takiego? (dobrze się to tłumaczy w kontekście współczesnych objawień prywatnych)
Jezus zna swoje owce. Oczywiście nie chodzi wyłącznie o znajomość w sensie: "wiem, że ty to ty."
Ale znajomość w sensie relacji. Znasz kogoś, bo z nim przebywasz, dzielisz z nim wszystkie radości i smutki. Jezus wie, czego każdemu potrzeba, bo zna swoje owce.

Idą one za Mną i Ja daję im życie wieczne.
Owce idą za Nim, On im daje życie wieczne. Transakcja wiązana. Na najdoskonalszych warunkach. Z naszej strony - strony owiec - jest tylko jeden prosty warunek: zaufać. Iść za Nim, dokądkolwiek poprowadzi. (nawet jeżeli będzie to droga krzyżowa) On daje w zamian najlepszy skarb: życie wieczne. I nie jest to coś, co będzie potem, ale prezent na już i teraz. Życie wieczne może zacząć się już dziś. To najlepsza nowina na świecie.

Nie zginą one na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Nikt nie wyrwie ich z Jego ręki. Jeżeli tylko owce będą iść z Nim. To ważne zapewnienie dla każdego z nas. Idąc za Jezusem, słuchając Jego głosu, mamy pewność tego, że nikt i nic tego stanu nie będzie w stanie zmienić. (no chyba, że podejmiemy decyzję, by odłączyć się od stada) A to wszystko dlatego, bo Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich.

Ten Ojciec to Bóg Jedyny. A Jezus jest Jego Synem. Wyznając, że jest Mesjaszem Jezus mówi: Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Zatem Jezus również jest Bogiem. Syn jest tym samym Bogiem, co Ojciec, ale jednak innym... wyodrębnionym. To trudna do pojęcia prawda. Żydzi nie pojmują ją, więc ich naturalnym odruchem jest oskarżenie Jezusa o bluźnierstwo. A wszystko to dlatego, że oni nie należą do owczarni Jezusa. Nie słuchają Go, odrzucają... nie idą za Nim. Zatem nie będą mieć życia wiecznego, bo Królestwo Boże nie jest przygotowane dla jakiegoś konkretnego "Narodu Wybranego", ale dla tych, którzy zaufali Jezusowi i poszli za Nim w ciemno.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…