Przejdź do głównej zawartości

Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

20 KWIETNIA 2018
Piątek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Dz 9, 1-20; Ps 117 (116), 1b-2; J 6, 52-59

(J 6, 52-59) - Kliknij aby przeczytać

Kontynuujemy rozmyślania wokół Ewangelii św. Jana. Jesteśmy w jednym z najtrudniejszych fragmentów choć pozornie wydaje się on oczywisty. W końcu Jezus wykłada przysłowiową kawę na ławę i mówi wprost:

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie.

Żydzi sprzeczają się, mówiąc jak On może dać nam swoje ciało, jako pokarm. Te słowa bulwersują, ale Jezus powtarza: Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Spożywanie Ciała i Krwi jest dla Żydów problematyczne, bo rozumieją te słowa dosłownie. Dla nich nie do pojęcia jest jak można spożywać ciało człowieka i pić jego krew. A Jezus mówi: że jest to prawdziwy pokarm i prawdziwy napój. Oczywiście skojarzenie dla mnie jako katolika jest oczywiste, Jezus odwołuje się do tajemnicy Eucharystii. Dla protestantów słowa te są jedynie symboliczne. Warto jednak zastanowić się czy gdyby chodziło tylko o symbol czy Jezus powtarzałby kilka razy to samo zdanie? Czy podkreślałby tak mocno, że KTO SPOŻYWA JEGO CIAŁO I PIJE KREW MA ŻYCIE WIECZNE? Jasne Jezus często operuje symbolami, mówi o wodzie żywej z Samarytanką i o powtórnym narodzeniu się z Nikodemem. Oni podobnie jak Żydzi dosłownie rozumieli słowa Jezusa. Można powiedzieć, że analogicznie jest z kwestią spożywania ciała i piciem krwi. Idąc tym torem ten obraz, który nakreślił Jezus opisywałby duchową rzeczywistość a nie dosłowne spożywanie... karmienie się duchowe. Ciałem i krwią... a więc Jezusem w pełni a nie tylko jakimś fragmentem... wycinkiem...

Co jednak znaczy spożywać Ciało Jezusa? Czy samo spożywanie Komunii jest dla nas - wierzących - gwarancją życia wiecznego? A może tak naprawdę w tym spożywaniu Ciała i picu Krwi chodzi o coś więcej niż tylko o zwykłe posilanie się. Jezus mówi: Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze mnie. Zatem chodzi o relację. Odwołanie do pokarmu i napoju, nasuwa skojarzenie posiłku... który służy nie tylko zaspokojeniu głodu czy pragnienia, ale również budowania więzi. Słowo Komunia, które bezpośrednio wiąże się z Eucharystią oznacza wspólnotę... Wspólnotę z Chrystusem. Przyjmując Go do serca, tworzymy z Nim więź... a przez to wieź z Bogiem. Spożywać Ciało Jezusa, to znaczy przyjmować Jego życie, w życie swoje. Możemy mówić, że naprawdę żyjemy, gdy karmimy się Ciałem Chrystusa. Od Niego przyjmujemy życie wieczne. Żyjąc na ziemi rozpoczynamy już życie w innym wymiarze.

Ale byłby w błędzie ktoś, kto uważa że samo spożywanie ciała Pana Jezusa pod postacią chleba i picie Jego krwi pod postacią wina daje człowiekowi życie wieczne. Przyjmowanie tego Prawdziwego Pokarmu nie dokonuje się bowiem tylko ustami. Ten Pokarm przyjmuje się przede wszystkim sercem. Kto przyjmuje ten Pokarm tylko do żołądka, a nie do serca, ten w ogóle Go nie przyjmuje. A przyjąć Go do serca oznacza pozwolić, aby On to serce przemienił, ożywił, napełnił swoją treścią.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!

20 WRZEŚNIA 2018
Czwartek XXIV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiążkowe świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, prezbitera, Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 15, 1-11; Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29; Łk 7, 36-50

(Łk 7, 36-50) - kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment Ewangelii przybliża nam wizytę Jezusa u jednego z faryzeuszy. W czasie posiłku dochodzi do niecodziennego zdarzenia. Na ucztę przybywa kobieta, którą dziś nazwalibyśmy "lekkich obyczajów" i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Faryzeusz jest oburzony tym zdarzeniem. Powątpiewa nawet co do Jezusa mówiąc: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Dla Jezusa jest to jednak pretekst do wygłoszenia nauki: Bóg kocha każdego grzesznika. Jego Miłość jest przebaczająca. Ale by przebaczyć, pot…

Niewiasto, oto syn Twój. (...) Oto Matka twoja.

15 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzisiejsze czytania: Hbr 5, 7-9; Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20; J 19, 25-27

(J 19, 25-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiaj wsłuchujemy się w fragment, w którym Jezus oddaje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi. Mówimy, że to testament z krzyża. Co ten krótki fragment mówi każdemu z nas? Nie będzie sporym zaskoczeniem, jeśli napiszę: Maryja zostaje dana za Matkę każdemu z nas, bo każdy z nas jest... lub powinien być... uczniem Chrystusa.

W kulcie maryjnym o to właśnie chodzi. Mamy nazywać Maryję naszą Matką, bo taka była wola Jej Syna - Jezusa. Jeśli w tym myśleniu pójdziemy dalej, to jeżeli Maryja jest naszą Matką, to Jezus jest naszym Bratem. Taki w końcu był Boży Plan... Plan Boga Ojca.
Każdy z nas miał odzyskać swój utracony status Bożego Dziecka.

Czego jeszcze uczymy się z powyższego fragmentu? Maryja stoi pod krzyżem. A co to znaczy stać pod krzyżem? Stanąć pod krzy…

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...

14 WRZEŚNIA 2018
Piątek XXIII tygodnia okresu zwykłego
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21, 4b-9; Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17

J 3, 13-17 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życi…