Przejdź do głównej zawartości

Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu Ojca mego targowiska.

4 MARCA 2018
Niedziela
Trzecia Niedziela Wielkiego Postu
Dzisiejsze czytania: Wj 20, 1-17; Ps 19 (18), 8-9. 10-11; 1 Kor 1, 22-25; J 2, 13-25

(J 2, 13-25) - Kliknij aby przeczytać.

Zbliżała się Pascha i Jezus udał się do Jerozolimy...by tam obchodzić święto.
Kiedy wszedł do świątyni napotkał tam handlarzy...i bankierów...
Po prostu urządzono w świątyni targowisko, w którym sprzedawano zwierzęta na ofiarę.
Były tam zatem i woły i baranki i gołębie...co kto chciał...

Taki stan rzeczy nie miał miejsca od roku, ale pewnie stał się elementem tradycji...
Dla wielu ludzi zrobienie "zakupów" na ofiarę w świątyni było rzeczą normalną...
Ale Jezusowi nie podobają się takie zwyczaje...Świątynia ma być domem modlitwy...
a nie jaskinią zbójców....Dlatego przegania bankierów i kupców...przewraca stoły i przegania zwierzęta.

Czy w naszym życiu nie zdarza się tak, że w świątyni spotykamy kupców?
A może my jesteśmy takimi kupcami? Kiedy przychodzimy do kościoła by "pohandlować" z Bogiem.
Czy nasze modlitwy nie są próbą dobijania interesów? A nie powinny takie być...
Powinny być autentyczną...szczerą rozmową...jak dziecko z Ojcem...z kochającym Tatusiem.
Bóg nie jest inwestorem, z którym możemy negocjować...dobijać targu...
prosić o coś mówiąc: w zamian Boże zrobię "to i to"...
Tak postępując stajemy się kupcami...

A kiedy spotykamy w świątyni innych kupców? Kiedy ktoś próbuje coś zyskać kosztem kościoła.
Wiele osób publicznych często próbuje się "uwiarygodnić" siadając w pierwszych ławach kościoła.
Albo deklarując publicznie swoją wiarę...owszem trzeba odróżnić autentyczne świadectwo wiary od próby uwiarygodnienia się...bo wiele aktorów, sportowców, polityków jest autentycznie wierzących, ale są też tacy, którzy próbują zrobić karierę wchodząc "po plecach" kościołowi...
Ilu znanych dziś z pierwszych stron gazet panów (i pań) fotografowało się z papieżem albo z jakimś biskupem tylko dlatego, by "katole" postawili swój krzyżyk koło ich nazwiska...a potem...
A potem wszystko okazywało się tylko zagrywką polityczną, kiedy ten pan (lub pani) głosowali za aborcją, za in vitro, za przedłużeniem wieku emerytalnego, za likwidacją funduszu kościelnego itp...


Jezus nam powiedział, że Jego ciało jest świątynią Bożą, abyśmy wiedzieli, że z natury swojej również nasze ciała są świątyniami Bożymi. Zatem czy przypadkiem w naszym życiu...w naszym sercu nie zagnieździli się jacyś kupcy? 
Którzy zaśmiecają naszą duszę różnymi towarami...tym samym przesłaniając naszą misję życiową...
nasze powołanie...Wielu jest takich kupców w naszym sercu...
Sprzedają nam swoje "towary"...wciskając kit, że to coś atrakcyjnego...
Idziemy wtedy na kompromisy...grzeszymy...i wcale nie jest tak cudownie, jak nam obiecywano.

Warto wtedy wezwać na pomoc Jezusa...by tak jak ze świątyni w Jerozolimie...
Przegonił kupców z naszego serca.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…