Przejdź do głównej zawartości

Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.

19 MARCA 2018
Poniedziałek
Dzień powszedni - Uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny
Dzisiejsze czytania: 2 Sm 7, 4-5a. 12-14a. 16; Ps 89, 2-3. 4-5. 27 i 29 ; Rz 4, 13. 16-18. 22; Mt 1, 16. 18-21. 24a lub Łk 2, 41-51a

(Mt 1, 16. 18-21. 24a) - Kliknij aby przeczytać.

Dziś w Kościele Katolickim obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca NMP, dlatego też w Ewangelii dnia, wsłuchujemy się w historię patrona dnia dzisiejszego. Można się zastanawiać co takiego fascynującego jest w Józefie...Przecież na kartach Ewangelii pojawia się nie więcej jak pięć razy. Mimo wszystko swoją postawą daje nam lekcję bycia mężem i ojcem. W czasie gdy świat cierpi na kryzys męskości, Słowo Boże daje nam za wzór opiekuna Chrystusa - św. Józefa. Niektórych może jednak zaskakiwać fakt, że człowiek, który nie był biologicznym ojcem...jest stawiany za wzór ojcostwa. A jednak...To jest właśnie fenomen św. Józefa...

Chciałbym w tym miejscu wyrazić swoje negatywne odczucia w związku z przedstawianiem postaci Józefa przez Tradycję. Na większości ikon przedstawiany jest on, jako starzec. Tymczasem cały fenomen tej postaci polega na tym, że był on stosunkowo młodym mężczyzną, zakochanym w swojej narzeczonej - Maryi. Mówiąc kolokwialnie: To był "normalny facet", który kochał swoją kobietę i pragnął z nią tworzyć szczęśliwą rodzinę. Być może miał w głowie wielkie plany, jak będzie wyglądać ich życie razem... Każdy z nas tak ma. Przecież słynne powiedzenie o trzech marzeniach każdego mężczyzny nie wzięło się z powietrza. (jakby ktoś nie wiedział chodzi o wybudowanie domu, zasadzenie drzewa i spłodzenie syna :) ) Bóg jednak ma inny plan niż Józef... Ten Plan jest prawdziwą rewolucją, która wywraca do góry nogami życie prostego cieśli z Nazaretu.

Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Maryja stała się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Ciąża Maryi jest zaskakującą nowiną dla Józefa. W ówczesnej kulturze kobieta, która dopuściła się zdrady, była skazywana na śmierć. Była to śmierć okrutna, przez ukamienowanie. Według prawa tamtych czasów pierwszym kamieniem rzucał zdradzony narzeczony. Józef jednak nie chciał donosić na swoją ukochaną starszyźnie. Biblia mówi: był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Józef wie, że jego żona (w dzisiejszym rozumieniu narzeczona) nie zasługuje na śmierć. Wie, że wydanie jej na śmierć byłoby niesprawiedliwością. Dlatego postanawia oddalić Ją potajemnie. Jeżeli to zrobi...ocali jej życie, ale sam stanie się obiektem ataków ze strony społeczności lokalnej. On będzie na językach, jako ten, który oddalił swoją żonę... żonę spodziewającą się dziecka...Ale ona będzie bezpieczna. Myśli zapewne, że to dobry plan. Najlepszy z możliwych... Ale Bóg znowu interweniuje. Posyła do Józefa anioła.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . W tym momencie następuje Boska Interwencja. Zjawia się anioł i wyjawia Józefowi plan zbawienia...To punkt zwrotny w całej historii, którą opisuje Mateusz.

 Jaka to lekcja dla nas? Czasem wydaje się nam, że nasz pomysł na życie jest najlepszy na świecie. Myślimy, że w ten sposób pomagamy sobie, swoim najbliższym. Ale musimy też wsłuchać się w to, co mówi do nas Bóg...Wtedy przekonamy się, że Jego plan jest lepszy niż nasz...Czasem będziemy musieli zmierzyć się z przeciwnościami, ale Bóg mówi: nie bój się...To znaczy, że bez względu na konsekwencje warto podjąć ryzyko...i wypełnić Wolę Bożą. Podoba mi się zakończenie dzisiejszej Ewangelii. Zresztą taka postawa św. Józefa pojawia się na innych miejscach Ewangelii. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański. Niesamowite...Józef budzi się ze snu i robi to, co polecił anioł Pański...

Zaskakujące? Dla mnie tak. Gdybym znalazł się w podobnej sytuacji, pewnie miałbym sto tysięcy pytań do anioła...Chciałbym by rozwiał moje wątpliwości...Józef po prostu robi to, co słyszy od anioła. Żadnych pytań...żadnych "ale".... Tak samo postępuje w innym miejscu Ewangelii....kiedy anioł poleca mu uciekać do Egiptu. Bez jednego słowa...bez najmniejszego pytania...zabiera swoją rodzinę i udaje się na emigrację....Swoją postawą św. Józef daje nam lekcję męskości. Na kartach Ewangelii nie wypowiada ani jednego zdania...a jednak jest wzorem do naśladowania. Właśnie przez to, że mało mówi...a dużo robi...

Współcześnie z wielu stron słyszymy narzekanie na facetów...Mówi się o kryzysie męskości... Psycholodzy szukają źródła tego kryzysu...Wielu wskazuje, że odpowiedzialność ponoszą ojcowie. I mają sporo racji, bowiem ojciec odgrywa znaczą rolę w życiu każdego dziecka. Trzeba jednak spojrzeć inaczej na bycie ojcem...Ojciec tym bardziej staje się ojcem, im bardziej swoje dziecko powierza Bogu, im bardziej zdaje sobie sprawę, że jest ono dzieckiem Boga, a on wychowuje je dla Boga. I jest to oczywiste w logice relacji osobowych. W wychowaniu dziecka chodzi o wprowadzenie go w pełnię wolności dobrze ukształtowanej na fundamencie prawdziwych wartości. Tak pojęte ojcostwo jest jedną z form realizacji człowieka w bezinteresownym darze z siebie. Dlatego św. Józef pozostaje dla nas prawdziwym wzorem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

Sobota Uroczystość św. Apostołów Piotra i PawłaDzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19
(2 Tm 4,6-9.17-18) Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami"…

Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni.

Środa Wspomnienie św. Jozafata, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Tt 3,1-7; Ps 23,1-3.5-6; 1 Tes 5,18; Łk 17,11-19

(Łk 17,11-19) Zmierzając do Jerozolimy Jezus przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami. Na ich widok rzekł do nich: Idźcie, pokażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich widząc, że jest uzdrowiony, wrócił chwaląc Boga donośnym głosem, upadł na twarz do nóg Jego i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? żaden się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec. Do niego zaś rzekł: Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła.
Dzisiejszy fragment z Ewangelii przybliża nam historię uzdrowienia dziesięciu trędowatych. Jezus zmierza do Jerozolimy. Na pograniczu Samarii i Galilei spotyka …

Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie.

20 PAŹDZIERNIKA 2019
Niedziela
Niedziela - XXIX Niedziela zwykła
Czytania: (Wj 17, 8-13); (Ps 121 (120), 1-2. 3-4. 5-6. 7-8); (2 Tm 3, 14–4, 2); Aklamacja (Hbr 4, 12); (Łk 18, 1-8);








Kiedy rozmyślam nad tym, jak powinna wyglądać modlitwa,przede wszystkim moja modlitwa, zawsze staje mi przed oczami obraz z powyższej przypowieści. Jezus pokazuje na tym przykładzie, że modlitwa powinna być wytrwała, a nawet powinna być swego rodzaju "zawracaniem głowy" Bogu. Ale rzućmy okiem na to, co mówi Jezus: W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. No tak...

Trudno do końca rozszyfrować jaki był naprawdę ten sędzia. Myślę, że dobrze wykonywał swój zawód. Może aż za dobrze. Może wyznawał zasadę: sprawiedliwość ponad wszystko.
Dura Lex, sed lex. Był legalistą. Mawiał zapewne: Prawo jest prawem. Prawo jest święte...
I nie ma okoliczności łagodzących dla nikogo. Nigdy.

To z jednej strony dobrze, bo w świecie współczesnym możemy się spotkać z odwrotnymi post…