Przejdź do głównej zawartości

Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom.

8 LUTY 2018
Czwartek
Dzień powszedni - wspomnienie św. Józefiny Bakhita, dziewicy
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 11, 4-13; Ps 106 (105), 3-4. 35-36. 37 i 40; Mk 7, 24-30

(Mk 7, 24-30) - Kliknij aby przeczytać.

Historia Syrofenicjanki jest dla nas lekcją wiary, zaufania Bogu, ale przede wszystkim jest to lekcja wytrwałej modlitwy. Do Jezusa przychodzi kobieta - poganka i prosi o uwolnienie jej córeczki od złego ducha. Syrofenicjanka widzi, że tylko w Jezusie jest cała jej nadzieja. Można powiedzieć, że to intuicja.
Mimo tego, że nie podziela wiary Izraela, czuje, że Jezus ma władzę nad złymi duchami i może pomóc jej córeczce. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Bardzo mocny obraz. Padła mu do nóg i prosiła Go. Kobieta przyjmuje postawę uniżenia, pokory. Uznaje wielkość Jezusa, Jego Moc, Jego Panowanie. W naszej modlitwie również powinniśmy mieć świadomość hierarchii wartości. Najpierw jest Bóg, jest Chrystus...
I to Jemu należy się wszelka Cześć i Chwała. Doskonale ilustruje to pewien montaż graficzny, który krąży po Internecie: "Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz problemowi, że masz Wielkiego Boga".
Ale by uznać wielkość Boga, trzeba uznać swoją małość. Trzeba uświadomić sobie, że ja swoimi siłami nic nie mogę. Tak, jak zrobiła to kobieta z dzisiejszego fragmentu. Upadła Mu do nóg i prosiła o pomoc.

Jezus odpowiada coś zaskakującego:  Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom. W tym momencie w naszych głowach może pojawić się dylemat. Czy to ten sam Jezus? Ten, który podchodzi z miłością do każdego człowieka? I On porównuję dziecko kobiety do psa? Myślę, że trzeba dobrze zrozumieć te słowa. Jezus bada serce kobiety... Przez słowa, które pozornie ubliżają, są tak naprawdę wystawianiem na próbę. Nam również może się wydawać, że Bóg nas krzywdzi... że nie wysłuchuje naszych modlitw... albo mimo naszych modlitw, ciągle spotykają nas cierpienia, trudności itp. A może to próba? Może Bóg chce sprawdzić naszą wiarę? naszą wytrwałość na modlitwie... Kobieta odpowiada Jezusowi: Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci. Ona przyznaje Mu rację. Mówi... Owszem Panie. Masz rację mówiąc, że Izrael jest Narodem Wybranym. A my poganie jesteśmy w waszych oczach jak psy. Uznaję swoją małość. Ale przecież i szczenięta karmią się okruszkami. Zatem wierzę, że możesz tę okruszynę, jaką jest uzdrowienie mojej córki, mi podarować. Ta determinacja kobiety... przekonanie, że Jezus może jej pomóc...
Stały się pretekstem do przedstawienia jej, jako wzoru wiary.  Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Jej słowa poruszyły Jezusa... W relacji św. Mateusza Jezus wypowiada słowa: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka została uzdrowiona. A jaka jest nasza wiara? Czy jest tak wytrwała, jak kobiety z Ewangelii? Czy wierzymy mimo przeciwności? Czy nie zniechęcamy się, gdy pomimo modlitw nasze życie wciąż jest pełne problemów? Bierzmy przykład z Syrofenicjanki i módlmy się wytrwale.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …