Przejdź do głównej zawartości

Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania.

15 STYCZNIA 2018
Poniedziałek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 1 Sm 15, 16-23; Ps 50 (49), 8-9. 16b-17. 21 i 23; Mk 2, 18-22

(Mk 2, 18-22) - Kliknij aby przeczytać

Dziś słuchamy fragmentu Ewangelii, który mówi o postach...ale czy na pewno?
Jakie prawdy przekazuje nam dzisiejszy fragment Pisma Świętego? Sprawdźmy.

Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Niego i pytali: Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?
Ze strony uczniów Jana i uczniów faryzeuszów pada pytanie: Dlaczego my pościmy a Twoi Jezu uczniowie nie...To pytanie związane było z przestrzeganiem pewnych tradycji, rytuałów, które ważne były dla uczniów Jana i uczniów faryzeuszów. Trudno oceniać jakie miały znaczenie dla rozwoju duchowego...Były jednak ważnym...można powiedzieć - nieodłącznym - elementem bycia uczniem proroka czy faryzeusza...Jezus odpowiada:

Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo pana młodego majką u siebie. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Jezus przyrównuje się do oblubieńca. Oblubieniec...Pan Młody...to najważniejsza osoba na weselu...(obok Panny Młodej :) )
Zatem trudno będąc na weselu pościć...Dobra Nowina, którą przynosi Jezus jest Radosną Nowiną,
jest zupełnie nową jakością...można powiedzieć - rewolucją. Trudno zatem się smucić, martwić...
no i ... pościć. Wielu z nas popełnia ten błąd w myśleniu...wychodząc z założenia, że bycie chrześcijaninem to bycie smutasem. Człowiekiem poważnym...uduchowionym...w pewnym sensie oderwanym od rzeczywistości. Wielu myśli, że podniosłe uroczystości...pełne takiego...majestatu...
i nadmuchanej wręcz powagi...to sedno naszej wiary. Owszem piękne są utwory religijne Bacha...
Podoba mi się grana w kościele Toccata et Fuga g-mol, ale to tylko połowa prawdy o nas...wierzących. Naprawdę nie ma nic złego w mszach dla młodzieży....pieśniach chwały Hillsong United, klaskaniu w czasie uwielbienia i autentycznej radości w czasie modlitwy. 
Potrzebne są dwa filary...Oburzenie tradycjonalistów...krzywienie się na widok "młodzieżowych mszy świętych." jest przejawem niezrozumienia słów Jezusa...Ten kto doświadczył żywego Boga nie może być smutny...nie może być poważny jak na stypie...Eucharystia to naprawdę radosny czas....
To czas spotkania z naszym Nauczycielem...Jak można się wtedy nie radować...
Zobaczmy co Jezus mówi dalej...w dzisiejszym fragmencie: Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze /część/ ze starego ubrania i robi się gorsze przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki; i wino przepadnie, i bukłaki. Lecz młode wino /należy wlewać/ do nowych bukłaków. Stara łata...to stary porządek.
Stare bukłaki to stary porządek...Stary porządek to tradycja (ale fałszywie pojmowana)
Tradycja, która całkowicie zamyka się na świeżość, młodość...To taki tradycjonalizm faryzejski.
Który krzyczy: nic nowego...pod żadnym pozorem...nie może zamącić naszego idealnego systemu.
To całkowite zamknięcie się w swoim własnym światku...nie dopuszczenie do siebie możliwości błędu. Surowe sukno....młode wino....To powiew świeżości....
To powiew Ducha Świętego...który kruszy wszystko to, co skostniałe...

Młodego wina nie można lać do starych bukłaków, bo młode wino jest pełne energii.
W nim ciągle zachodzą procesy fermentacyjne...Ono buzuje...
Jego świeżość...siła...rozsadza stare bukłaki.

I właśnie tacy powinniśmy być...

Tylko w ten sposób pokażemy, że chrześcijaństwo nie jest religią smutasów....
i malkontentów...
Tylko w ten sposób pokażemy, że chrześcijaństwo...JEST religią ludzi młodych duchem...
Radosnych...
Energicznych...
Dynamicznych...
Pełnych zapału do głoszenia wszędzie Dobrej Nowiny.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo.

17 SIERPNIA 2018
Piątek XIX tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe świętego Jacka, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Ez 16, 1-15. 60. 63; Iz 12, 2. 3 i 4bcd. 5-6; Mt 19, 3-12

(Mt 19, 3-12) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejsza Ewangelia mówi nam o nierozerwalności małżeństwa...Jezus znów zostaje wystawiony na próbę przez faryzeuszy...Ci pytają Go: czy wolno oddalić żonę...
To takie pytanie ponadczasowe...dziś wielu mędrków poddaje te kwestie w wątpliwość...
Ba...mówi się nawet o anachroniczności instytucji małżeństwa....Lansuje się różne erzace...
wolne związki...partnerstwo...homoseksualizm...I chce się nam wmówić, że to normalne...

Według socjologów co trzecia...(a według niektórych nawet i co druga) para się rozwodzi...
dziś przyczyny są absurdalne: bo już się nie kochamy...wypaliło się...uczucie odeszło...
Jakby miłość była czymś podobnym do bólu głowy...dziś jest - jutro nie...

Jezus zaś powołuje się na Księgę Rodzaju, w której jest napisane: Co Bóg złączył, człowiek niec…

Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!

7 SIERPNIA 2018
Wtorek XVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Edmunda Bojanowskiego
Dzisiejsze czytania: Jr 30, 1-2. 12-15. 18-22; Ps 102 (101), 16-17. 18-19. 20-21. 29 i 22-23; Mt 14, 22-36

(Mt 14, 22-36) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus kroczy po jeziorze...to wydarzenie pierwszoplanowe w dzisiejszej Ewangelii.
Uczniowie widząc Go, myślą, że to zjawa, ale Jezus uspokaja ich...Odwagi! To ja jestem...
Nie bójcie...my również mamy często takie sytuacje...Mrok, burza...nasza duchowa łódź miotana jest falami, wiatry przeciwne wieją...a my nie wiemy, co dalej...
I wtedy zjawia się Jezus...łamiąc standardy...przychodzi po jeziorze...
może i nam wydawać się, że to zjawa...że wydaje nam się...ale to On...i zapewnia nas o tym mówiąc każdemu z nas: Nie bój się! To Ja...Ja jestem z Tobą...i zawsze będę...
nawet w najmroczniejszej godzinie będę stać obok...i przyjdę ci z pomocą...

Piotr widząc Jezusa kroczącego po jeziorze mówi: Panie jeśli to Ty...każ mi przyjść do s…

Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie?

16 SIERPNIA 2018
Czwartek XIX tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Stefana Węgierskiego
Dzisiejsze czytania: Ez 12, 1-12; Ps 78 (77), 56-57. 58-59. 61-62; Mt 18, 21 – 19, 1

(Mt 18, 21 – 19, 1) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś zatrzymuję się na Ewangelii wg. św. Mateusza. Piotr pyta Jezusa o przebaczenie...
Ile przebaczać...czy może siedem razy...? Jezus mówi...nie siedem...siedemdziesiąt siedem.
Siódemka oznacza pełnię...pewną doskonałość...do której powinno się dążyć...
Ta symboliczna liczba przewija się w Biblii...i dziś w naszym życiu często się z nią spotykamy.
Siedem dni tygodnia...siedem kontynentów...siedem sakramentów...siedem cnót i grzechów głównych...siedmioramienny świecznik - menora...itp.
Nie chcę za długo pisać o symbolice...chodzi o pokazanie, że pytanie Piotra: czy siedem razy mam przebaczać? jest troszkę metaforyczne...dla niego siódemka jest liczbą idealną...szczytem możliwości w przebaczaniu....
Jezus jednak potęguje tę liczbę do 77 ... czyli przeba…