Przejdź do głównej zawartości

Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!

12 STYCZNIA 2018
Piątek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 1 Sm 8,4-7.10-22a; Ps 89,16-19; 2 Kor 5,19; Mk 2,1-12

(Mk 2,1-12) - Kliknij aby przeczytać.

Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! Mówi Jezus do paralityka...A ten zostaje uzdrowiony.
Ta historia nie jest jednak tak prosta, by opisać ją w jednej linijce. Z fragmentu Ewangelii na dziś, dowiadujemy się kilku prawd, które mogą być istotne w naszym życiu duchowym.
Ale od początku:

Gdy Jezus po pewnym czasie wrócił do Kafarnaum, posłyszeli, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę.
Jezus wraca do Kafarnaum a tłum natychmiast dowiaduje się, że On przybył. Ludzie zbierają się w domu i wokół niego i - jak informuje ewangelista - nie ma miejsca. Nie można nawet palca wcisnąć - jak powiedzielibyśmy dzisiaj. Jezus zaś głosi naukę. Tłumy przychodzą słuchać Jezusa, ale - możemy być tego pewni - przychodzą również by Jezus ich uzdrowił. Marek wskazuje jednak w tym wersie na "głoszenie nauki."

Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech.
Na spotkanie z Jezusem przybywa paralityk. A właściwie przynoszą go jego przyjaciele.
To pierwsze ważne wskazanie. Na naszej drodze wiary potrzebujemy wsparcia braci w wierze.
Potrzebujemy przyjaciół, którzy rozumieją nas...nasze życie duchowe...i wyznają podobne zasady.
Gdyby przyjaciele paralityka nie wierzyli, że Jezus może go uzdrowić, pewnie nie czyniliby starań by go zanieść do Jezusa. Także i my znajdujemy się czasem w stanie "duchowego paraliżu."
Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy mamy obok siebie kogoś, kto pomodli się za nas...A może mamy takich czterech przyjaciół, którzy - niczym przyjaciele chorego - wezmą z każdej strony za nosze i poniosą nas przed Jezusa...To wielkie błogosławieństwo mieć wokół siebie takich ludzi. A Ty jakich masz przyjaciół?
Takich, z którymi możesz wyskoczyć na piwko i porozmawiać o głupotach?
Czy takich, do których możesz bez skrępowania zwrócić się z prośbą o modlitwę?
Takich, z którymi wyskoczysz imprezę?
Czy takich, którzy pomogą Ci w kryzysie?
Takich, z którymi pogadasz o najnowszych plotkach z "Pudelka"?
Czy takich, z którymi porozmawiasz o Jezusie?

 Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk.
To prawdziwa wiara i prawdziwa przyjaźń. Ci ludzie, którzy przynieśli chorego wykazali ogromną determinację. Niewiele osób byłoby zdolnych do skakania po dachach, kiedy jeszcze mają z sobą niepełnosprawną osobę. Ale oni byli przekonani, że Jezus jest TYM, który może pomóc...
I zrobią wszystko aby ten chory człowiek został uzdrowiony...
Ile są w stanie zrobić dla Ciebie Twoi znajomi?
Ile Ty jesteś w stanie zrobić dla nich?
Gdybyś mógł wypisać na kartce cztery osoby, na których mógłbyś polegać tak, jak paralityk z Ewangelii, kto by znalazł się na Twojej liście? A czy jesteś w stanie odpowiedzieć na pytanie czy TY mógłbyś znaleźć się na liście swojego znajomego, przyjaciela...a może kogoś z rodziny?
 Jeżeli nie...zmień to...i bądź od dziś człowiekiem, który niesie nosze swojego brata.

Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy.
A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, prócz jednego Boga? Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów.

Spójrzmy na dłuższy fragment. Jezus mówi: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. Podstawą uzdrowienia fizycznego jest uwolnienie...uzdrowienie duchowe.
Czasami nasze problemy emocjonalne, problemy duchowe wpływają na nasze zdrowie.
Grzech jest chorobą...jest rakiem, który zżera duszę...Kiedy choruje dusza, człowiek często źle się czuje również fizycznie. Pewnych spraw nie można oddzielić...Możesz powiedzieć, ale ze mną jest fizycznie wszystko w porządku...Owszem może dziś tak, jutro też...ale nigdy nie wiesz czy grzech, w którym tkwisz kiedyś nie zacznie odbijać się na zdrowiu...Wielu ludzi grzesząc ma wielkie poczucie winy. Czasem poczucie winy towarzyszy ludziom, których grzechy zostały odpuszczone.
Tym samym problem duchowy zaczyna oddziaływać na psychikę, emocje. Problemy emocjonalne często powodują zaburzenia snu, problemy z odżywianiem...a to prosta droga to chorób fizycznych....Dlatego też pierwszym krokiem do uzdrowienia fizycznego, jest uporządkowanie spraw duchowych...Jezus wie o tym, bo zna stan duszy każdego człowieka...
Stąd też mówi do chorego: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy. 
Oczywiście - jak zwykle - budzi to oburzenie wśród uczonych w Piśmie.
Twierdzą oni, że tylko Bóg może odpuszczać grzech. Cóż za zaślepienie...
Nie rozpoznają w Jezusie Syna Bożego...Jezus odpowiada:
Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź? Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów.

A potem zwraca się do chorego...Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego. Chory zostaje uzdrowiony...
Uzdrowiony podwójnie. Jego grzechy zostały odpuszczone...sprawy duchowe zostały uporządkowane...Zatem już nic nie stało na przeszkodzie by mógł zostać uleczony ze swojej choroby....A my? Czy mamy problemy, które nas trapią...ale jednocześnie nie widzimy poprawy?
Mamy wrażanie, że nasze modlitwy nie zostają wysłuchane? Może warto zadbać wpierw o uporządkowanie spraw duchowych? Może warto zrobić porządny rachunek sumienia, odbyć spowiedź generalną? Może właśnie to będzie pierwszy krok do zmiany...
Do całkowitego uzdrowienia...




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

18 LISTOPADA 2018
Niedziela
Niedziela XXXIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania: (Dn 12,1-3); (Ps 16,518.9-10.11); (Hbr 10,11-14.18); (Łk 21,36); (Mk 13,24-32);

(Mk 13,24-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Koniec świata...Wielu z nas pewnie zastanawia się nad tym kiedy nastąpi i jak to będzie...
Twórcy filmów katastroficznych prześcigają się w snuciu wizji totalnej katastrofy...
Różnej maści sekty wieszczą rychłe nadejście apokalipsy...
A i Piśmie Świętym czytamy o Tych Dniach...
Dzisiejsze czytania szczególną uwagę zwracają na koniec świata...

Możemy się zastanawiać teraz...Czy końca świata należy się bać?
Czy lęk przed nim jest zasadny...Skoro jako ludzie wierzący - uczniowie Chrystusa powinniśmy z utęsknieniem czekać na Jego powtórne przyjście...powinniśmy wołać Marana Tha.
Dlaczego jednak tak nie jest?  Trudno powiedzieć...może wiąże się to z naszym przywiązaniem do naszej rzeczywistości...kochamy nasze małe tu i teraz...Boimy się stracić to...

Ale przecież Jezus mówi: Kto kocha swoje…

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą.

24 LISTOPADA 2018
Sobota
Sobota XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Dung - Lac, prezbitera i Towarzyszy
Czytania: (Ap 11,4-12); (Ps 144,1a i 2bc.9-10); (2 Tm 1,10b); (Łk 20,27-40);

(Łk 20,27-40) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus rozmawia z saduceuszami...
Byli oni jednym ze stronnictw wśród kapłanów judaizmu...Z Ewangelii wiemy o nich tyle, że nie wierzyli w zmartwychwstanie. Według informacji historycznych byli związani z rodem Sadoka i jako stronnictwo religijno-polityczne wyłonili się ok II w p.n.e. Opierali się na dosłownym tłumaczeniu Biblii, odrzucali zaś tradycję ustną. Poza odrzucaniem dogmatów o zmartwychwstaniu ciał nie rozwijali koncepcji masjańskiej.
Tyle jeśli chodzi o definicję...i umiejscowienie w historii saduceuszów.

Zatem widzimy przedstawicieli tego stronnictwa w rozmowie z Jezusem...
Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny…

W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie.

16 LISTOPADA 2018
Piątek
Piątek XXXII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętej Małgorzaty Szkockiej
Czytania: (2 J 4-9); (Ps 119,1-2.10-11.17-18); (Mt 24,42a.44); (Łk 17,26-37);

(Łk 17,26-37) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje wątek przyjścia Królestwa Bożego - dnia paruzji.
W swojej przypowieści przybliża historie potopu i zniszczenia Sodomy. W tamtych dwóch historiach ludzie żyli swoim życiem, nie zdając sobie sprawy, że to mogą być ostatnie chwile ich życia...

Do czasu aż Noe wszedł do Arki a Lot wyszedł z Sodomy...wtedy nastąpiły kataklizmy, które wygubiły wszystkich. Tak samo będzie w Dniu Pańskim.  W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota.

Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie…