Przejdź do głównej zawartości

Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi.

30 LISTOPADA 2017
Czwartek
Święto św. Andrzeja Apostoła
Dzisiejsze czytania: Iz 49,1-6 lub Rz 10,9-18; Ps 19,2-5ab; J 14,6b.9c; Mt 4,18-22

(Mt 4,18-22) - kliknij aby przeczytać.

Powołanie pierwszych uczniów...W dzisiejszym fragmencie Ewangelii właśnie w ten konkretny fragment się wczytujemy. Dziś wspominamy świętego Andrzeja...i o nim również jest ten dzisiejszy tekst Ewangelii.
Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. 
Zwykli rybacy...prości ludzie, którzy ciężko pracują na swoje utrzymanie...
Każdego dnia wykonują dość monotonną pracę...każdy kolejny dzień jest podobny do poprzedniego...
Przygotowanie łodzi, sprawdzanie sieci, pakowanie sprzętu, wypływanie, łowienie...powrót...
A czasem nic się nie złowi...

Ale ten konkretny dzień jest inny niż wszystkie...
Obok Jeziora przechodzi Jezus...i jedno Jego zdanie radykalnie zmienia życie prostych rybaków.
Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Stać się rybakami ludzi...co znaczy to zdanie?
Jak się w ogóle "łowi ludzi"...?? Być może takie myśli towarzyszyły Andrzejowi i Szymonowi...
Ale mimo wszystko... natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. Zostawili natychmiast...
Nie było wahania...nie było pytań jak dlaczego...wyżej napisałem, że może towarzyszyły im jakieś przemyślenia...ale słowo "natychmiast" znaczy...od razu, zaraz...ktoś mówi: Chodź...a Ty w tym samym momencie zrywasz się na nogi i idziesz...

Tu nie ma racjonalizowania...mówienia: może potem...
albo dzięki stary, ale nie kupuję tej historii o "łowieniu ludzi"...
Jest za to: akcja - reakcja....
Pójdź za mną!....I idę...natychmiast...

 A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Tu się scena powtarza...Dwaj bracia...Jezus powołuje ich...a oni natychmiast wszystko zostawiają...
Powołanie to nie jest decyzja oparta na długich przemyśleniach...
analizach za i przeciw...
żaden z apostołów nie rysował drzewka decyzyjnego pt "co mi da pójście za Jezusem"...
żaden z nich nie robił analizy SWOT...
Po prostu...poszli za Nim...

Nam się to tak fajnie czyta...Oni natychmiast zostawili wszystko i poszli za Nim...
A czy Ty...współczesny człowiek poszedłbyś za Nim? Natychmiast?
Czy może tłumaczyłbyś się ile masz spraw niezamkniętych...
Że to wymaga przygotowania...
że tak od razu się nie da...że potem...że jutro...
a może za rok?

Ktoś kiedyś powiedział: "Potem znaczy nigdy"... Dlatego powołanie to pewien dynamizm...
To coś, co dzieje się natychmiast...To dotknięcie Boga, który sprawia, że w jednej chwili masz ochotę wszystko zostawić...
Przecież apostołowie byli dorosłymi facetami...którzy nie byli w jakiś sposób ograniczeni umysłowo...
nie byli łatwowiernymi naiwnymi przedszkolakami...którym powiesz: Chodź ze mną...a ten idzie...
Zatem to wezwanie Jezusa musiało mieć jakąś niesamowitą siłę...musiało być tak bardzo pociągające, że w jednej chwili rzucili swoje dotychczasowe życie...

i poszli za Nim...

A jak my realizujemy swoje powołanie?
Jak my odpowiadamy na wezwanie Jezusa...do niesamowitej misji, jaką jest głoszenie Dobrej Nowiny?






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

18 LISTOPADA 2018
Niedziela
Niedziela XXXIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania: (Dn 12,1-3); (Ps 16,518.9-10.11); (Hbr 10,11-14.18); (Łk 21,36); (Mk 13,24-32);

(Mk 13,24-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Koniec świata...Wielu z nas pewnie zastanawia się nad tym kiedy nastąpi i jak to będzie...
Twórcy filmów katastroficznych prześcigają się w snuciu wizji totalnej katastrofy...
Różnej maści sekty wieszczą rychłe nadejście apokalipsy...
A i Piśmie Świętym czytamy o Tych Dniach...
Dzisiejsze czytania szczególną uwagę zwracają na koniec świata...

Możemy się zastanawiać teraz...Czy końca świata należy się bać?
Czy lęk przed nim jest zasadny...Skoro jako ludzie wierzący - uczniowie Chrystusa powinniśmy z utęsknieniem czekać na Jego powtórne przyjście...powinniśmy wołać Marana Tha.
Dlaczego jednak tak nie jest?  Trudno powiedzieć...może wiąże się to z naszym przywiązaniem do naszej rzeczywistości...kochamy nasze małe tu i teraz...Boimy się stracić to...

Ale przecież Jezus mówi: Kto kocha swoje…

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą.

24 LISTOPADA 2018
Sobota
Sobota XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Dung - Lac, prezbitera i Towarzyszy
Czytania: (Ap 11,4-12); (Ps 144,1a i 2bc.9-10); (2 Tm 1,10b); (Łk 20,27-40);

(Łk 20,27-40) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus rozmawia z saduceuszami...
Byli oni jednym ze stronnictw wśród kapłanów judaizmu...Z Ewangelii wiemy o nich tyle, że nie wierzyli w zmartwychwstanie. Według informacji historycznych byli związani z rodem Sadoka i jako stronnictwo religijno-polityczne wyłonili się ok II w p.n.e. Opierali się na dosłownym tłumaczeniu Biblii, odrzucali zaś tradycję ustną. Poza odrzucaniem dogmatów o zmartwychwstaniu ciał nie rozwijali koncepcji masjańskiej.
Tyle jeśli chodzi o definicję...i umiejscowienie w historii saduceuszów.

Zatem widzimy przedstawicieli tego stronnictwa w rozmowie z Jezusem...
Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny…

W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie.

16 LISTOPADA 2018
Piątek
Piątek XXXII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne świętej Małgorzaty Szkockiej
Czytania: (2 J 4-9); (Ps 119,1-2.10-11.17-18); (Mt 24,42a.44); (Łk 17,26-37);

(Łk 17,26-37) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje wątek przyjścia Królestwa Bożego - dnia paruzji.
W swojej przypowieści przybliża historie potopu i zniszczenia Sodomy. W tamtych dwóch historiach ludzie żyli swoim życiem, nie zdając sobie sprawy, że to mogą być ostatnie chwile ich życia...

Do czasu aż Noe wszedł do Arki a Lot wyszedł z Sodomy...wtedy nastąpiły kataklizmy, które wygubiły wszystkich. Tak samo będzie w Dniu Pańskim.  W owym dniu kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Przypomnijcie sobie żonę Lota.

Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie…