Przejdź do głównej zawartości

Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.

13 LISTOPADA 2017
Poniedziałek
Wspomnienie świętych Benedykta, Jana, Mateusza, Izaaka i Krystyna, pierwszych męczenników Polski
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,1-7; Ps 139,1-5.7-10; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6

(Łk 17,1-6) - kliknij aby przeczytać.


Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu.
Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus:
Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Co ciekawe w oryginalnym greckim tekście słowo przetłumaczone, jako zgorszenie, brzmi SKANDALON. Czy mamy jakieś skojarzenia? Ja mam :)
Skandal...Wiemy dobrze, co znaczy to słowo. Warto też zastanowić się nad faktem, że największy nakład wśród prasy mają tak zwane tabloidy. (zwane także bulwarówkami) Wysoko plasują się też pisma kobiece, których głównym celem są "ploteczki". Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie rozrywam szat w rozpaczy, że ludzie kupują prasę niskich lotów, ale chcę pokazać pewien problem. Pogoń za sensacją, skandalem jest dziś na porządku dziennym. Media uwielbiają skandale...zwłaszcza, gdy dotyczą one Kościoła. Wtedy trąbi się na prawo i lewo, by pokazać jaki to paskudny jest Kościół. Jacy księża źli i zepsuci. Jezus mówi: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. To ważna myśl...Skandale, zgorszenia przyjdą. Nie czarujmy się, że będzie OK. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie chciał zarobić pieniądze...może zdobyć sławę na taniej sensacji.
Ale druga myśl jest ważniejsza: biada temu, przez którego przychodzą.

I tutaj nie ma znaczenia, kto jest odpowiedzialny za zgorszenie...Bo wyrok, który wydaje Jezus jest dla każdego taki sam: Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. I OK...można powiedzieć, że to hiperbola...że przecież Jezus nie nawołuje do okrutnego karania "gorszycieli". Ale tu chodzi o coś więcej. O radykalizm ewangeliczny...Jeśli jesteś uczniem Chrystusa, nawet nie pomyślisz o tym, by być dla kogoś zgorszeniem. Nie pozwolisz, by ktoś mógł rzucić na Ciebie cień podejrzeń. Owszem insynuacje zawsze będą się pojawiać...Nieporozumienia...Nadinterpretacje też...
Ale pamiętaj o jednym...Masz być czysty...masz być wzorem...
Bo dla gorszyciela jest jedna kara...

Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Jeśli brat zawini upomnij go...To pozwala uniknąć zgorszenia. Jeżeli widzi się grzech, lepiej skorygować pewne sprawy dopóki niewiele osób o tym wie...To bardzo rozsądne. Nie można czekać, nie można milczeć...Bo jeżeli pozwolimy bratu grzeszyć dalej...nie zrobimy nic w związku z tym, że zawinił...
pośrednio przyczyniamy się do skandalu. Druga sprawa to przebaczenie. Jest ono możliwe tylko wtedy, gdy ktoś żałuje...I nawet siedem razy na dzień. To ważna myśl...bo dziś wielu mówi: przebaczyć, ale nie zapomnieć...to nie jest do końca chrześcijańskie myślenie. I choć mam sprecyzowane zdanie w kwestiach historycznych, to jednak w pierwszej kolejności trzeba patrzeć na to z punktu widzenia Chrystusa...

Nie można zatem przebaczyć zbrodni komunistycznych...Dlaczego? Bo nie ma żalu, nie ma skruchy, nie ma prośby o przebaczenie. To wyraźnie nakreśla Jezus - Jeśli żałuje - przebacz. Jeśli zawini - upomnij. A jeśli nie żałuje? Nie ma wyrzutów sumienia? Wtedy rozwiąż sprawę zgodnie ze sprawiedliwością społeczną.

Ostatnia myśl - wiara: Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna. Nie potrzeba wielkiej wiary, by czynić cuda...wystarczy odrobina.
To jest sekret Królestwa Bożego...z czegoś małego, może stać się coś wielkiego.

Te wszystkie myśli wpisują się w Święto Niepodległości, które przedwczoraj obchodziliśmy. 
Bo przecież i kwestie zgorszenia ... skandali ... są związane z rzeczywistością społeczną.
Z rzeczywistością państwa...ojczyzny...
I kwestie związane z upomnieniem, przebaczeniem...
żalem i prośbą o wybaczenie.

A i wiara to podstawa...fundament wszystkiego...
więc także udanego życia społecznego.

Patrzmy zatem na dzisiejszą Ewangelię w kontekście naszego narodowego święta.
I zróbmy rachunek sumienia: czy na pewno w stosunku do Polski nie byliśmy ludźmi "skandalu". 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

5 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Stanisława Kazimierczyka, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Dz 16, 1-10; Ps 100 (99), 2-3. 4-5; J 15, 18-21

(J 15, 18-21) - Kliknij, aby przeczytać.

Słowa, które wypowiada Jezus sprowadzają uczniów na ziemię...wskazują bowiem na podstawową prawdę: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Bycie uczniem Chrystusa nie będzie pasmem nieustannych sukcesów...To także postawa nienawiści...wrogości... Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jezus wyjaśnia dlaczego "świat nas nienawidzi". Nie jesteśmy z "tego świata". Pójście za Chrystusem oznacza odrzucenie "tego świata".

Pomiędzy ludźmi ze świata i wierzącymi istnieje diametralna różnica w sposobie widzenia rzeczywistości i jej sensu. Granica pomiędzy tymi dwoma światami nie pokrywa się z podziałem na tyc…

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

28 KWIETNIA 2018
Sobota
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Dz 13, 44-52; Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4; J 14, 7-14

(J 14, 7-14) - Kliknij aby przeczytać.

Dużo ważnych myśli pada w tym fragmencie na dziś. Już od pierwszych wersów....
Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Poznać Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Ojca...Często trudno nam dobrze poznać Boga...Dlatego powinniśmy starać się dobrze poznać Jezusa...
Wtedy znajdziemy drogę do poznania Boga. Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jezus jest współistotny Ojcu...mówimy w wyznaniu wiary...w innym miejscu Jezus powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy...
Wszystkie te myśli sprowadzają nas do tej prawdy...poznanie Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Boga Ojca.

Ale jest jeszcze druga część fragmentu Ewangelii na dziś...Przyznaję, że ten fragment jest jednym z tych, które mnie niezwykle fascynują. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i więk…

Panie, a co z tym będzie?

19 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Urbana I, papieża - Msza poranna
Dzisiejsze czytania: Dz 28, 16-20. 30-31; Ps 11 (10), 4. 5 i 7; J 21, 20-25

(J 21, 20-25) - Kliknij, aby przeczytać.

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy w tym fragmencie to pytanie Piotra: Panie, a co z tym będzie? Skąd to pytanie? Co tak naprawdę interesowało Piotra? Jezus dopiero go powołał ponownie.... (trzykrotne pytanie o miłość...) a ten pyta co z nim będzie? (w sensie co będzie z Janem?) Prawdę mówiąc Piotra nie powinno to zbytnio interesować...powiedzielibyśmy mu dziś... Piotrze pilnuj swojego nosa, bo kto jak kto, ale to Jan okazał się być wierny...to on zdał celująco test z uczniostwa...a Ty? Zaparłeś się...i Jezus musiał Ci zrobić "egzamin poprawkowy"...
A teraz pytasz: a co z nim będzie?

To takie ludzkie... Przecież my również tego doświadczamy...interesuje nas wszystko dokoła...tylko nie własne życie... Chcielibyśmy może nawet ingerować w życie innych...w rozwój innych...a gd…