Przejdź do głównej zawartości

Posyłam was jak owce między wilki.

5 PAŹDZIERNIKA 2017
Czwartek
Wspomnienie św. Faustyny Kowalskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Ne 8,1-4a.5-6.7b-12; Ps 19,8-11; Mk 1,15; Łk 10,1-12

(Łk 10, 1-12) - Kliknij aby przeczytać.

 Jezus spośród swoich uczniów wyznacza specjalną grupę - siedemdziesięciu dwóch, których zadaniem jest obwieszczać Dobrą Nowinę w okolicznych miastach, do których miał udać się Jezus. Ważne, także w kontekście czasów nam współczesnych są słowa, jakie do nich skierował.
żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Także i nas czekają liczne wyzwania...My również jesteśmy uczniami Chrystusa i jesteśmy posłani w swoje środowiska...Wszędzie, gdzie docieramy, można zauważyć, że żniwo wielkie, ale robotników mało. Świadczyć mogą o tym tłumy, które przychodzą na spotkania modlitewne, msze św. z modlitwą o uzdrowienie itp. Spora część tych ludzi jest poraniona, oni poszukują...chcą doświadczyć Żywego Boga, nie takiego, o którym się tylko pisze...o którym się mówi...ale takiego, który rzeczywiście działa...który autentycznie kocha...i spotykają Go...
 Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Każdy z nas jest posłany w świat, aby świadczyć...
ale bycie uczniem, bycie świadkiem wiary, to wcale nie jest sielanka....Jezus nie mówi: posyłam was w cudowny świat, który przyjmie was z otwartymi rękami, ludzie będą was kochać...będziecie gwiazdami...
wywrócicie do góry nogami cały showbiznes....On mówi: posyłam was, jak owce między wilki.
Na innym miejscu przeczytamy: będą was ciągać do synagog.(...) Będą stawiać przed sądami, kamienować, opluwać, wyśmiewać. Będą w mainstreamowych tygodnikach zarzucać wam największe zbrodnie, mieszać z błotem wszystko to czym żyjecie, kim jesteście....To nie jest bezpieczny świat...
To drapieżna rzeczywistość, w której wy będziecie potencjalną zwierzyną łowną...Wszyscy będą sobie na was ostrzyć zęby, żeby tylko skoczyć wam do gardeł....

Bycie uczniem Chrystusa nie jest bezpieczne...to nie jest tylko siedzenie w ciepłym kościele, śpiewanie:
"Jezus Chrystus moim Panem jest. Alleluja." ale codzienne zmaganie się z tym, co serwuje nam świat.
To dwie tak odmienne od siebie rzeczywistości, że nie będą z sobą nigdy współgrać...
Głoszenie Dobrej Nowiny...ogłaszanie Chwały Bożej w życiu...w świecie...publiczne wyznanie, że Jezus jest Panem...spowodować może agresywne reakcje...komentarze, że to naruszenie "neutralności światopoglądowej"...Łatwo jest mówić o Bogu...bo Bóg jest ogólny...każdy tak naprawdę może sobie tam wstawić swojego Boga...imię Jezus budzi skrajne emocje...Ale w tym imieniu jest Moc...
w TYM Imieniu jest nasze zbawienie...

 Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; Kolejne zalecenia są czysto techniczne, ale jest w nich jednak głębia...Nie nosić trzosa ani sandałów...nie przygotowywać się na każdą ewentualność...5 walizek na drogę...bluzki, sweterki itp...na każdą okazję, na każdą ewentualność.
To taki znak naszych czasów...na rekolekcje trwające 3 dni, bierzemy z sobą 3/4 szafy..."bo nigdy nic nie wiadomo"...Tymczasem chodzi o zaufanie to naszego troskliwego Ojca, który wszystko dla nas zaplanował.
Nie poleganie na sobie, swoich zdolnościach organizacyjnych itp...Choć te są z pewnością również ważne, chodzi o to, że misja, jaką jest ewangelizacja, to nie jest zwykła wyprawa...tylko misja specjalna ucznia.
A uczeń bierze tylko to, co najbardziej potrzebne...Słowo Boże....które jest dla niego, niczym podręcznik przetrwania dla skautów.

Nikogo w drodze nie pozdrawiajcie...to może świadczyć o braku kultury - pomyśli człowiek współczesny.
Przecież na górskich szlakach właśnie się pozdrawia...nawet nieznajomych...ale tu chodzi o coś innego.
Bo często takie pozdrowienie w drodze może się przerodzić w dyskusję...dyskusja w długie plotki...
a czas ucieka...i misja specjalna schodzi na dalszy plan. Chodzi o całkowite skupienie się na zadaniu.
Postawienie sobie przed oczami zadania, jakim jest głoszenie...na plotki, pozdrawianie się w drodze też przyjdzie czas...Bo jest przecież czas i na radość i na smutek...Ale teraz jest czas głoszenia Słowa Bożego.
Z tego samego powodu Jezus zaleca: nie przechodźcie z domu do domu....Bo przechodzenie z domu do domu może się kojarzyć również z manią odwiedzin, ploteczkami, wizytami koleżeńskimi...albo z clubbingiem. To również spłyca naszą misję, bo skupiamy się na tym, że musimy odwiedzić jeszcze tych, i tamtych, i jeszcze siam-tych...a tu...Żniwo wielkie, ale robotników mało. 

Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu. Ostatnie zalecenia: Jeżeli zostaniemy przyjęci - mamy działać...dawać świadectwo słowem i czynem...Głosić Ewangelię z Mocą...
Mamy nawet uzdrawiać...Wielu może się to wydawać nierealne...oderwane od dzisiejszych czasów, ale jeżeli będziemy mieć wiarę...to w Imię Jezusa, będziemy dokonywać cudów...Taka była rzeczywistość Kościoła w pierwszych wiekach...Taka jest rzeczywistość w czasach, o których mówimy: Nowa Wiosna Kościoła. Uwielbiajmy Jezusa, a zobaczymy cuda - najpierw w swoim życiu, a potem dookoła nas.

Ale Jezus mówi także o sytuacjach, w których nasze dzieło...nasza misja ewangelizacji zostanie odrzucona.
To kolejny dowód na to, że nie będzie wyłącznie samych "kwiatków". Będą i momenty porażek...rozczarowania...niezrozumienia....Co wtedy robić? Nie zniechęcać się...Robić dalej swoje.
Strząsnąć proch z nóg...jakbyśmy chcieli powiedzieć: nawet wasz proch zostawiamy u was...żeby nie było wątpliwości...nic od was nie chcemy...Ponieważ wy odrzucacie nas...my idziemy dalej robić swoje...
A za sobą zostawiamy nawet ten proch z nóg....To o wiele lepsza postawa, niż załamanie się po porażce ewangelizacyjnej...A te będą się zdarzać...nie czarujmy się...


Co wcale nie znaczy, żeby nie ewangelizować...tym bardziej...na pohybel...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte.

18 LISTOPADA 2018
Niedziela
Niedziela XXXIII tygodnia okresu zwykłego
Czytania: (Dn 12,1-3); (Ps 16,518.9-10.11); (Hbr 10,11-14.18); (Łk 21,36); (Mk 13,24-32);

(Mk 13,24-32) - Kliknij, aby przeczytać.

Koniec świata...Wielu z nas pewnie zastanawia się nad tym kiedy nastąpi i jak to będzie...
Twórcy filmów katastroficznych prześcigają się w snuciu wizji totalnej katastrofy...
Różnej maści sekty wieszczą rychłe nadejście apokalipsy...
A i Piśmie Świętym czytamy o Tych Dniach...
Dzisiejsze czytania szczególną uwagę zwracają na koniec świata...

Możemy się zastanawiać teraz...Czy końca świata należy się bać?
Czy lęk przed nim jest zasadny...Skoro jako ludzie wierzący - uczniowie Chrystusa powinniśmy z utęsknieniem czekać na Jego powtórne przyjście...powinniśmy wołać Marana Tha.
Dlaczego jednak tak nie jest?  Trudno powiedzieć...może wiąże się to z naszym przywiązaniem do naszej rzeczywistości...kochamy nasze małe tu i teraz...Boimy się stracić to...

Ale przecież Jezus mówi: Kto kocha swoje…

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą.

24 LISTOPADA 2018
Sobota
Sobota XXXIII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętych męczenników Andrzeja Dung - Lac, prezbitera i Towarzyszy
Czytania: (Ap 11,4-12); (Ps 144,1a i 2bc.9-10); (2 Tm 1,10b); (Łk 20,27-40);

(Łk 20,27-40) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus rozmawia z saduceuszami...
Byli oni jednym ze stronnictw wśród kapłanów judaizmu...Z Ewangelii wiemy o nich tyle, że nie wierzyli w zmartwychwstanie. Według informacji historycznych byli związani z rodem Sadoka i jako stronnictwo religijno-polityczne wyłonili się ok II w p.n.e. Opierali się na dosłownym tłumaczeniu Biblii, odrzucali zaś tradycję ustną. Poza odrzucaniem dogmatów o zmartwychwstaniu ciał nie rozwijali koncepcji masjańskiej.
Tyle jeśli chodzi o definicję...i umiejscowienie w historii saduceuszów.

Zatem widzimy przedstawicieli tego stronnictwa w rozmowie z Jezusem...
Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny…

Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą.

12 LISTOPADA 2018  Poniedziałek  Poniedziałek XXXII tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie obowiązkowe świętego Jozafata, biskupa i męczennika  Czytania: (Tt 1,1-9); (Ps 24,1-2.3-4ab.5-6); (Flp 2,15-16); (Łk 17,1-6);
(Łk 17,1-6) - Kliknij, aby przeczytać.
 Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Co ciekawe w oryginalnym greckim tekście słowo przetłumaczone, jako zgorszenie, brzmi SKANDALON. Czy mamy jakieś skojarzenia? Ja mam :) Skandal...Wiemy dobrze, co znaczy to słowo. Warto też zastanowić się nad faktem, że największy nakład wśród prasy mają tak zwane tabloidy. (zwane także bulwarówkami) Wysoko plasują się też pisma kobiece, k…