Przejdź do głównej zawartości

Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych.

20 PAŹDZIERNIKA 2017
Piątek
Wspomnienie św. Jana Kantego, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Rz 4,1-8; Ps 32, 1-2.5.11; Ps 32,22; Łk 12,1-7

(Łk 12,1-7) - kliknij aby przeczytać.


Kiedy czytam ten fragment z Ewangelii widzę dwie ważne kwestie, o których mówi Jezus.
Pierwsza to obłuda faryzeuszy...Obłuda, którą pojmujemy jako niewłaściwa forma religijności.
Skąd bierze się taka postawa? Myślę, że jest ona wynikiem fałszywego postrzegania Boga...
Obrazu zaburzonego...Faryzeusze chcieli wykazać się nienaganną postawą moralną, gdyż wydawało im się, że w ten sposób zaskarbią sobie łaski u Boga...Zdobędą u Niego "punkty". Nienaganna postawa moralna przejawiała się skrupulatnym przestrzeganiem przepisów Prawa...Gdyż Bóg - surowy sędzia - rozliczy każdego, kto łamie przepisy...Czy i dziś wielu z nas nie nosi w sobie takiego obrazu?

Bóg, który jest policjantem...czyhającym z duchowym "fotoradarem"... karzący nas za każde, nawet najmniejsze przewinienie...W naszych głowach tworzy się zatem obraz bycia "porządnym"...
A przecież chyba nie o to chodzi? Przynajmniej nie tylko o to...
Technicznie rzecz ujmując nigdy nie będziemy na tyle porządni, by zasłużyć sobie na Bożą Miłość...
Jesteśmy skażeni grzechem...i w porównaniu do Bożej Doskonałości, jesteśmy...marni...
Zatem nasze wysiłki by być tymi "porządnymi" na nic się zda...choćbyśmy z wszystkich sił starali się to udowodnić całemu światu...Przed Bogiem przecież nic się nie ukryje... wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach. 

Jakie zatem jest rozwiązanie? Skoro nasza "niedoskonałość" nie ukryje się...jeżeli nasze próby bycia "fajnym gościem" są daremne, bo Bóg wie jacy naprawdę jesteśmy...to co mamy robić? co robić aby zasłużyć na nagrodę, jaką jest Boża Miłość? Odpowiedź przychodzi w drugiej części dzisiejszej Ewangelii.  Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Bóg troszczy się o wróble...ptaki, które z naszego - ludzkiego - punktu widzenia niewiele znaczą.
Ot, taki tam mały ptaszek, który fruwa, ćwierka a poza tym? Ale Bóg...Wielki Stwórca Wszechświata...
kocha je...troszczy się o nie...sprawia, że każdego ranka mogą się budzić by fruwać i ćwierkać...
Zatem...troszczy się również o nas...
Jego Miłość jest bezwarunkowa...Nie możemy na nią zapracować dobrymi uczynkami...
Nie zyskamy jej poprzez noce spędzone na bezmyślnym "klepaniu paciorków"... (choć modlitwa jest ważna)
Zawsze będziemy ludźmi słabymi, grzesznymi...zawsze będziemy wchodzić w bagienka...
zawsze będziemy potykać się o wystające korzenie...Ale On...nigdy...przenigdy...nie przestanie nas kochać.

To niesamowita sprawa...Wielki Bóg...Kocha nas....
Nas...Ludzi...i to bezwarunkowo...
Wszystkie włosy na naszych głowach są policzone...i żaden z nich nie spadnie bez Jego Woli...
Zatem...nie musimy na siłę wybielać się przed Bogiem, przed ludźmi, przed samym sobą,
Nie musimy pozować na "idealnych"...na "porządnych"...bo On nas zna...może lepiej niż my sami siebie.
(co nie znaczy, że mamy powiedzieć: Jakim mnie Panie Boże stworzyłeś, takim mnie masz...bo nawracanie się jest zadaniem każdego z nas) Ale po prostu powierzmy się Jego Boskiej Miłości...
Poddajmy nasze serce Jego działaniu...
On będzie działać...gwarantuje to...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco.

22 LIPCA 2018
Niedziela XVI tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Jr 23, 1-6; Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6; Ef 2, 13-18; Mk 6, 30-34

(Mk 6, 30-34) - Kliknij, aby przeczytać.


Dziś w Ewangelii naszą uwagę przykuwa zalecenie Jezusa:  Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Ale zobaczmy cały fragment...

Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. Apostołowie wracają ze swojej misji...i opowiadają o wszystkim, co zdziałali...
To naturalne, że chcą się dzielić tym, co przeżyli...Tym, co widzieli...tym, jakie sukcesy misyjne osiągnęli.
Jezus poleca im odpocząć: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. To zdanie jest dla mnie kluczem do rozważania...Zwłaszcza w dzisiejszych czasach...
Widzimy na co dzień, jak świat zwariował...pracoholizm dotyka wielu ludzi...
A inni? Inni są zmuszeni do dłu…

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

19 LIPCA 2018
Czwartek XV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętej Makryny Młodszej
Dzisiejsze czytania: Iz 26,7-9.12.16-19; Ps 102 (101), 13-14b. 15-16. 17-19. 20-21; Mt 11,28-30

(Mt 11,28-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Przyjść do Jezusa...to jedyny sposób by zostać pokrzepionym...
Każdy z nas dźwiga swoje trudy i cierpienia...
Wszyscy jesteśmy obciążeni...
Ale jeżeli przyjdziemy do Niego...i oddamy to w Jego ręce...On nie pozostanie nam obojętny.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Ale to zdanie może dziwić...Być obciążonym i pójść do Jezusa? OK...
To jasne...i oczywiste...i wiara w to, że On pomoże jest również jakaś...naturalna...
Ale wziąć na siebie Jego jarzmo? Przecież przychodzę do Niego jako człowiek utrudzony?
Dlaczego zatem mam brać Jego jarzmo? Ten paradoks wyjaśniony jest następnym zdaniu: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

Pójście za Chrystusem to…

Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!

7 SIERPNIA 2018
Wtorek XVIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Edmunda Bojanowskiego
Dzisiejsze czytania: Jr 30, 1-2. 12-15. 18-22; Ps 102 (101), 16-17. 18-19. 20-21. 29 i 22-23; Mt 14, 22-36

(Mt 14, 22-36) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus kroczy po jeziorze...to wydarzenie pierwszoplanowe w dzisiejszej Ewangelii.
Uczniowie widząc Go, myślą, że to zjawa, ale Jezus uspokaja ich...Odwagi! To ja jestem...
Nie bójcie...my również mamy często takie sytuacje...Mrok, burza...nasza duchowa łódź miotana jest falami, wiatry przeciwne wieją...a my nie wiemy, co dalej...
I wtedy zjawia się Jezus...łamiąc standardy...przychodzi po jeziorze...
może i nam wydawać się, że to zjawa...że wydaje nam się...ale to On...i zapewnia nas o tym mówiąc każdemu z nas: Nie bój się! To Ja...Ja jestem z Tobą...i zawsze będę...
nawet w najmroczniejszej godzinie będę stać obok...i przyjdę ci z pomocą...

Piotr widząc Jezusa kroczącego po jeziorze mówi: Panie jeśli to Ty...każ mi przyjść do s…