Przejdź do głównej zawartości

Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

27 WRZEŚNIA 2017
Środa
Wspomnienie św. Wincentego à Paulo, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Ezd 9,5-9; Tb 13,2-4.7-8; Mk 1,15; Łk 9,1-6

(Łk 9,1-6) - kliknij aby przeczytać.

Kiedy wsłuchujemy się w ten fragment, możemy odnieść wrażenie, że nas zupełnie nie dotyczy...
W końcu to Apostołowie zostali posłani...2000 lat temu...a dziś? Dziś są księża, biskupi, papież...
Oni nas nauczają...oni głoszą Ewangelię...
Owszem, ale jednak to pewien błąd w myśleniu...Bo każdy z nas jest uczniem Chrystusa...
Każdy z nas, który ma Jego Imię na ustach i w sercu, zobowiązany jest głosić. I każdy z nas, jeżeli ma w sobie odrobinę autentycznej, żywej wiary może w imię Jezusa, Jego Mocą, czynić wszystko to, co zostało wymienione...
Nam może się wydawać, że to coś trudnego, że trzeba się szczególnie przygotować...zrobić prowiant na drogę, obładować się podręcznikami do teologii i ruszyć w drogę...Znowu błąd - Jezus mówi: Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie!


Totalny minimalizm...żadnych wykładów w czasie głoszenia Dobrej Nowiny...Żadnych wywodów teologicznych, rozważań filozoficznych itp. Wystarczy świadectwo w czystej postaci.
Najlepszym wyjaśnieniem będą słowa Pawła VI - Świat nie potrzebuje nauczycieli, ale świadków. A jeżeli potrzebuje nauczycieli, to tylko tych, którzy są świadkami.
Najbardziej przemawia do ludzi doświadczenie...Kiedy ktoś mówi: Bóg Cię kocha, można wzruszyć ramionami i powiedzieć: Wiem o tym...i co z tego...
Albo: Jezus Chrystus umarł za Ciebie, odkupił Cię...zgładził Twoje grzechy...- odpowiedzieć można: owszem, czytałem Biblię...znam Ewangelię...
Ale kiedy idziesz w świat, ze Słowem Bożym...z Jezusem, który jest Słowem...
i mówisz: Codziennie doświadczam Bożej Miłości...w moim życiu był mrok, ale przyszedł do mnie Jezus ze swoim światłem...i teraz mogę inaczej patrzeć...dlatego muszę tę Dobrą Nowinę rozgłaszać...
Taka postawa budzi zupełnie inną reakcję...

A co w sytuacji, kiedy ludzie odrzucają nas...nasze głoszenie...my się trudzimy, ale oni to lekceważą, mają gdzieś, że staramy się, poświęcamy...wkładamy swe serce w ogłaszanie Bożej Chwały...
Jezus przygotowuje nas na takie sytuacje:  Jeśli was gdzie nie przyjmą, wyjdźcie z tego miasta i strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!  To normalne, że będą zdarzać się negatywne postawy względem nas...że tu i tam ktoś trzaśnie nam drzwiami przed nosem...Dosłownie lub w przenośni...Ale nie mamy się tym załamywać, popadać w zniechęcenie...czy poddawać się, ale strzepnąć proch z nóg...powiedzieć sobie: Jezu ogłaszam Twoje zwycięstwo w tej sytuacji...i ruszać dalej...
Stare przysłowie arabskie mówi: psy szczekają, ale karawana idzie dalej...i tego się trzeba trzymać w naszych akcjach ewangelizacyjnych.

Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.
Jaka tu nauka dla nas? Nie siedźmy dłużej w domach...nie mówmy: Potem albo: niech to zrobi ktoś inny...
ale wyjdźmy natychmiast ze swoich ciasnych skorupek...i głośmy Dobrą Nowinę - wszędzie...
Nie w wybranych, bezpiecznych, znanych nam dobrze miejscach...ale wszędzie...
Gdzie tylko nas Duch Święty poprowadzi.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

19 STYCZNIA 2020
Niedziela
Niedziela - Druga Niedziela zwykła
Czytania: (Iz 49, 3. 5-6); (Ps 40 (39), 2ab i 4ab. 7-8a. 8b-10); (1 Kor 1, 1-3); Aklamacja (J 1, 14a. 12a); (J 1, 29-34);



Gdy Jan Chrzciciel zobaczył przechodzącego Jezusa, wydał świadectwo o Nim: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie. Jan daje świadectwo...
Wskazuje na Jezusa i mówi: To właśnie ON. To jest Ten, na Którego czekacie.

Myślę, że każdy z nas miał w swoim życiu takiego Jana Chrzciciela. Kogoś, kto wskazał nam Jezusa i powiedział: To jest Bóg, to jest Pan, to jest Zbawiciel. On jest źródłem szczęścia... On jest Tym, kogo być może całe życie szukasz... Tym, za którym całe życie tęsknisz.

Ale każdy z nas może być również tym, który jest Janem Chrzcicielem dla innych. Tym, który innym pokazuje Jezusa i mówi: Oto Baranek Boży. Jan Chrzciciel wskazał na Jezusa po to, aby ludzie poszli za Nim,…