Przejdź do głównej zawartości

Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!

7 WRZEŚNIA 2017
Czwartek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Kol 1,9-14; Ps 98,2-6; Mt 4,19; Łk 5,1-11

(Łk 5,1-11) - kliknij aby przeczytać.

Jezus powołuje pierwszych uczniów...w niesamowitych okolicznościach...
Zaskakuje mnie fakt, że Jezus zawsze powołuje w niesamowitych okolicznościach.
Powołanie nie jest nudne...zawsze jest w nim jakaś dynamika. Ale w tym dzisiejszym fragmencie jest jeszcze kilka ważnych kwestii, na które chciałbym zwrócić uwagę.

Jezus przychodzi nad jezioro Genezaret.
Tłum idzie za Nim aby Go słuchać.
Nad jeziorem pracują rybacy - płuczą sieci.
Jezus wchodzi do łodzi aby nauczać...

Do tego momentu wszystko jest takie...spokojne...
Każdy "robi swoje".
Rybacy pracują...
Jezus wędruje przez wioski i miasteczka nauczając...
A tłumy...idą za Nim...

w pewnym momencie Jezus zwraca się do Szymona..."Wypłyń na głębię"
"Zarzuć sieć na połów"... w tym momencie zaczyna się złamanie schematu...
Bo...moment...do tego momentu każdy robił "swoje"...a tu...
ni stąd...ni zowąd...Jezus mówi rybakom...by zarzucali sieci?
W porządku...to słynny Rabbi...ale...z całym szacunkiem...co On może wiedzieć o łowieniu ryb?

Takie myśli musiały nurtować serca rybaków...Bo przecież każdy "w branży" wie, że ryby łowi się w nocy.
A nie w dzień...w dzień to można odpoczywać po połowie, płukać sieci...albo naprawiać je...
ale nie łowić ryby...Jak nie złowiłeś nic w nocy...no to masz pecha...być może nawet nie będzie czego do garnka włożyć...Szymon zatem dzieli się tymi wątpliwościami...Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. No właśnie...Całą noc ciężko pracowaliśmy...i co z tego mamy? Nic...kompletnie nic...
Doskonale znamy się na naszym fachu...ale na co nam się przydała wiedza i umiejętności...skoro nie widać efektów naszej ciężkiej pracy...

znasz to? doświadczyłeś czegoś podobnego?
Ja tak...wiele razy zmagałem się z podobnymi problemami.
Mam wiedzę, doświadczenie...ale w starciu z rzeczywistością...nie zawsze daję radę.
W takich sytuacjach potrzeba jednej rzeczy...no OK dwóch...
Po pierwsze: Zaufać Bogu...z przekonaniem, że Jego Plan...jest lepszy niż nasz...
Po drugie: Mieć odwagę wyjść poza schemat...porzucić swoje myślenie...a pójść za natchnieniami
Ducha Świętego...Szymon właśnie tak zrobił...bo przecież powiedział jeszcze jedno zdanie.
Zdanie, które stało się początkiem cudu...Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. 
Panie...całą noc nic nie złowiliśmy, ale na Twoje słowo zarzucę sieci...
Panie całe życie męczę się z moimi problemami (emocjonalnymi, zdrowotnymi, duchowymi)
ale na Twoje słowo podejmę ryzyko...złamię schemat...w modlitwie, w relacjach z innymi itp.

skoro tylko to uczynili...zagarnęli mnóstwo ryb...To stało się natychmiast...
czasem męczymy się by osiągnąć jakiś cel...by rozwijać się duchowo...
by w naszych relacjach zapanowała zgoda...i nie wychodzi...
ale kiedy oddamy sprawę Jezusowi...i pójdziemy za Bożymi Natchnieniami, efekty będą NATYCHMIASTOWE...to nie jest żaden marketing...Tak jest napisane w Biblii...
To jest obietnica...

Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. 
Tutaj mamy ważny moment...uświadomienie sobie własnej grzeszności...podziw...oddanie chwały Jezusowi. To ważne jest także w naszym życiu...Bo głównym problemem, który blokuje nam doświadczenie Bożej Miłości...i przyjęcie zbawienia, jest właśnie grzech...Dopóki nie wyznasz: jestem grzesznikiem i potrzebuję zbawienia...nie uświadomisz sobie tej prawdy, będziesz stać w miejscu...
i ciągle powtarzać swoje schematy na "naprawę życia".

I w tym momencie następuje powołanie...Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. Jezus wie, że Szymon jest "człowiekiem grzesznym"...mimo wszystko nie odrzuca go.
Wręcz przeciwnie...dodaje mu otuchy...mówi: nie bój się...bo owszem...jesteś grzesznikiem, ale Ja cię będę uzdalniać...Jezus nie powoływał "cukierkowatych chłopców"...o idealnym, nieskazitelnym charakterze. Ale właśnie "twardych chłopów"... konkretnie "wytarmoszonych" przez życie. Właśnie takich, którzy mieli świadomość, że są "grzesznymi ludźmi". Bo to, co słabe i grzeszne w oczach ludzi...jest mocne i święte w oczach Boga...Dlatego Jezus wybrał właśnie ich...i zapewnił, że On ich uzdolni do wielkich rzeczy. To zapewnienie: "odtąd ludzi będziesz łowił", musiało nieźle zadziałać na wyobraźnię Szymona...
Biorąc pod uwagę wcześniejszą scenę - obfity połów...słyszy...będziesz tak samo teraz "łowić ludzi"...
Nie po jednym...nie po dwóch...ale całymi tłumami...(to zapewnienie spełniło się w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po kazaniu Piotra nawróciło się 3000 ludzi)

i co się dzieje? rybacy zostawiają swój interes...i dołączają do Jezusa...
I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.
Rewolucja...Zostawili wszystko i poszli za Nim...
Wszystko...
Nie jakiś tam malutki skrawek życia...
Nie najmniej potrzebne rzeczy...
Wszystko...absolutnie wszystko.

A czy Ty gotów byłbyś zostawić wszystko....ale tak konkretnie wszystko...??

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

PiątekDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Oczyw…

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

CzwartekDzisiejsze czytania: Kol 3,12-17; Ps 150,1-5; 1 J 4,12; Łk 6,27-38
(Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo o…

Widzisz drzazgę w oku brata a belki we własnym nie dostrzegasz...

Piątek Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewid…