Przejdź do głównej zawartości

Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę.

6 WRZEŚNIA 2017
Środa
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Kol 1,1-8; Ps 52,10-11; Łk 4,18; Łk 4,38-44

(Łk 4,38-44) - kliknij aby przeczytać.

Teściową Szymona trawiła teściową...My również mamy swoje "gorączki".
Mamy swoje ograniczenia...niektóre z nich wręcz zwalają nas z nóg.
Ale Jezus jest blisko...Trzeba Go tylko zaprosić do swojego domu.

Jezus uzdrawia teściową...a ona zaraz wstaje i usługuje im...usługuje Jezusowi i uczniom.
To także jest nam znane...wielu z nas nie lubi służyć...woli kiedy to im się służy.
Koło chorej teściowej wszyscy się krzątali...usługiwali jej...bo taka biedna, chora, słaba...
Podobnie my...ograniczeni problemami...pokonani przez trudy życia...
mamy ochotę położyć się...a wszyscy niech skaczą koło nas...i nam pomogą...

Kiedy Jezus interweniuje wszystko się zmienia...i człowiek, któremu służono...zaczyna służyć.
Człowiek, który tylko brał...zaczyna dawać...
A człowiek, który tylko jadł i pił...zaczyna karmić...

Ten cud...który dokonał się w domu Szymona...w życiu teściowej...
sprowadza swego rodzaju lawinę...Do Jezusa zaczynają ciągnąć tłumy.
A On uzdrawia wszystkich...nie robi żadnego wyjątku.

I na koniec ostatnia myśl...Ta, która znalazła się w tytule...
Ale spójrzmy na kontekst...Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei. 

1. Jezus wyszedł na miejsce pustynne...także i my potrzebujemy w swoim życiu pustyni.
Momentu wyciszenia...nie można ciągle biec, nie można pracować na wysokich obrotach.
2. Tłumy szukały Go...a potem chciały Go zatrzymać. To naturalne...my też chcielibyśmy zatrzymać Jezusa. I często zdarza nam się tak robić...Kiedy doświadczymy Jego zbawienia w naszym życiu, chcielibyśmy celebrować to wydarzenie...cieszyć się nim...w zaciszu swoich czterech ścian...
3. Jezus mówi: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. Jezus nie został posłany tylko do mnie...czy tylko do Ciebie...ale do wszystkich.
Jego zbawienie jest powszechne...dla każdego...On został posłany po to by głosić Dobrą Nowinę wszędzie...a nie tylko w jednym konkretnym miejscu...czy czasie.

Nam się może czasem wydawać...że Jezus jest tylko dla nas...OK...
w pierwszej kolejności jest On MOIM Panem i Zbawicielem...dla Ciebie jest TWOIM Panem i Zbawicielem...ale nie możemy zamykać się w tym schemacie...ale musimy Go nieść...Iść z Nim.
Wszędzie...do naszych środowisk...do naszych znajomych...i w ogóle...
Bo inaczej będziemy blokować rozprzestrzenianie się Dobrej Nowiny...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...

14 WRZEŚNIA 2018
Piątek XXIII tygodnia okresu zwykłego
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21, 4b-9; Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17

J 3, 13-17 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życi…

Niewiasto, oto syn Twój. (...) Oto Matka twoja.

15 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzisiejsze czytania: Hbr 5, 7-9; Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20; J 19, 25-27

(J 19, 25-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiaj wsłuchujemy się w fragment, w którym Jezus oddaje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi. Mówimy, że to testament z krzyża. Co ten krótki fragment mówi każdemu z nas? Nie będzie sporym zaskoczeniem, jeśli napiszę: Maryja zostaje dana za Matkę każdemu z nas, bo każdy z nas jest... lub powinien być... uczniem Chrystusa.

W kulcie maryjnym o to właśnie chodzi. Mamy nazywać Maryję naszą Matką, bo taka była wola Jej Syna - Jezusa. Jeśli w tym myśleniu pójdziemy dalej, to jeżeli Maryja jest naszą Matką, to Jezus jest naszym Bratem. Taki w końcu był Boży Plan... Plan Boga Ojca.
Każdy z nas miał odzyskać swój utracony status Bożego Dziecka.

Czego jeszcze uczymy się z powyższego fragmentu? Maryja stoi pod krzyżem. A co to znaczy stać pod krzyżem? Stanąć pod krzy…

Wybrał spośród nich dwunastu.

11 WRZEŚNIA 2018
Wtorek XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne Świętego Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 6, 1-11; Ps 149, 1b-2. 3-4. 5-6a i 9b; Łk 6, 12-19

(Łk 6, 12-19) - Kliknij, aby przeczytać.

Co jest ważne w tym fragmencie? Co można zobaczyć w opisie wyboru Dwunastu?
Pierwsza ważna rzecz...Jezus spędza noc na modlitwie...Wybór nie jest wyborem pochopnym
Owszem Jezus mógł podjąć natychmiastową decyzję...Był w końcu nie tylko człowiekiem, ale i Bogiem.
Ale jednak modlił się do Ojca...A potem dopiero wybrał apostołów.

Co nam to mówi? Również powinniśmy spędzać noce na modlitwie...
powinniśmy wychodzić w góry...niekoniecznie dosłownie...ale jeżeli miałoby nam to pomóc w modlitwie,
to czemu nie...Powinniśmy rozwijać właśnie taką formę modlitwy - adorację. To może nam bardzo pomóc inaczej przeżywać swoje życie...

Dalej mamy wybór:..Jezus powołuje każdego po imieniu...Nie ma takiej sytuacji, że wskazuje palcem i mówi: Ty, Ty, Ty...i …