Przejdź do głównej zawartości

Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą.

25 WRZEŚNIA 2017
Poniedziałek
Wspomnienie bł. Władysława z Gielniowa, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Ezd 1,1-6; Ps 126,1-6; Mt 5.16; Łk 8,16-18

(Łk 8,16-18) - kliknij aby przeczytać.


Ewangelia na dziś koncentruje się wokół przypowieści o świetle i o lampie... Jak rozwinąć ten temat? W Psalmie 119 czytamy - Twoje Słowo jest lampą dla mych stóp i światłem na mojej ścieżce. A Jezus porównuje świadectwo życia i obowiązek głoszenia Ewangelii do stawiania światła na świeczniku. To oczywiste, że nie stawia się światła pod łóżkiem ani nie przykrywa garncem. Takie zachowanie jest sprzeczne z wszelką logiką...Bo czemu ma służyć światło? Temu by rozświetlało ciemności...by wskazywało drogę.

Chodzenie po omacku, może doprowadzić do małej a czasem większej katastrofy...W najlepszym wypadku można się poobijać, w najgorszym zrobić sobie lub innym poważną krzywdę. Światło zatem jest nam niezbędne do funkcjonowania w nocy... Światło rozświetla drogę, daje poczucie bezpieczeństwa, ogrzewa, odstrasza ludzi, którzy mogą nam zagrażać. W ciemności zazwyczaj czai się wszelkie zło, wszelkie niebezpieczeństwa....Kiedy nie widzimy, dokąd idziemy, łatwo się potknąć, poobijać...to czego nie widać, trudno omijać (że posłużę się cytatem z piosenki Arki Noego) Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło.

To kolejna funkcja światła....Kiedy zapalamy światło, możemy spojrzeć na wszystko od innej strony...nawet mówi się: spojrzeć na coś w innym świetle.... Wszelkie brudy, niedoskonałości wychodzą na jaw w pełnym świetle...Niektórzy boją się światła... Dlatego wolą działać w ciemności, pod osłoną nocy...A jak jest z nami? Czy my również boimy się światła? Czy może światło jest dla nas błogosławieństwem, ratunkiem...jest czymś, bez czego nie umiemy się obejść? Czy pragniemy światła, lgniemy do niego? Ogrzewamy się przy nim? Czy może lepiej nam marznąć w swoim małym, ciasnym, ciemnym kąciku? A jak z naszym zanoszeniem światła tam, gdzie panuje mrok? Czy zanosimy je...odważnie...Bez względu co inni powiedzą? Czy może wychodzimy z założenia, że światło jest moje i tylko moje...nie oddam go nikomu. I postępujemy jak ludzie pierwotni, którzy "warczeli" na każdego, kto chciał im zabrać ogień...

Odpowiedzmy sobie na te pytania...na pytania o nasz stosunek do światła...Światła, jakim jest nasze świadectwo...nasze głoszenie...ale największym Światłem jest Jezus...i to Jego Imię powinniśmy zanosić wszędzie tam, gdzie ciemności się zalęgły...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…