Przejdź do głównej zawartości

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się.

13 SIERPNIA 2017
Niedziela
XIX niedziela zwykła
Dzisiejsze czytania: 1 Krl 19,9a.11-13; Ps 85,9ab-14; Rz 9,1-5; Ps 130,5; Mt 14,22-33

(Mt 14,22-33) - kliknij aby przeczytać.

Jezus kroczy po jeziorze...to wydarzenie pierwszoplanowe w dzisiejszej Ewangelii.
Uczniowie widząc Go, myślą, że to zjawa, ale Jezus uspokaja ich...Odwagi! To ja jestem...
Nie bójcie...my również mamy często takie sytuacje...Mrok, burza...nasza duchowa łódź miotana jest falami, wiatry przeciwne wieją...a my nie wiemy, co dalej...
I wtedy zjawia się Jezus...łamiąc standardy...przychodzi po jeziorze...
może i nam wydawać się, że to zjawa...że wydaje nam się...ale to On...i zapewnia nas o tym mówiąc każdemu z nas: Nie bój się! To Ja...Ja jestem z Tobą...i zawsze będę...
nawet w najmroczniejszej godzinie będę stać obok...i przyjdę ci z pomocą...

Piotr widząc Jezusa kroczącego po jeziorze mówi: Panie jeśli to Ty...każ mi przyjść do siebie po wodzie....A Jezus mówi: Przyjdź...I Piotr idzie...choć wydaje się to pozornie niemożliwe...
Piotr również łamie schemat...Jednak w pewnym momencie wieje silny wiatr, a Piotr wystraszony zaczyna tonąć...Woła zatem Jezusa na pomoc: Panie ratuj! A Jezus wyciąga rękę, pomaga mu...
i pyta: Czemu zwątpiłeś, małej wiary...Ta scena również i nam nie jest obca.
W naszym życiu są takie sytuacje...że mamy ochotę robić rzeczy wielkie...mamy świadomość, że Jezus jest z nami...że Bóg sprzyja naszym zamierzeniom...i z zapałem bierzemy się do pracy...
ale wystarczy jedna mała wątpliwość, by wszystko się zawaliło....Tak jak Piotr...kroczył po jeziorze, dokonywał rzeczy niesamowitej....ale kiedy wystraszył się, zwątpił w swoje możliwości...
ale przede wszystkim w to, że Jezus jest obok...więc nic mu się nie stanie...i wtedy zaczął tonąć...
My także toniemy...wtedy gdy zapominamy o tym...by patrzeć w oczy Jezusowi...i z wiarą w Niego przystępować do wypełniania naszych codziennych zadań.

Ale to nigdy nie jest koniec...Bo nawet kiedy toniemy, możemy zwrócić się po pomoc...a Jezus nas uratuje...owszem spyta: Czemu zwątpiłeś, małej wiary? ale mimo to zawsze będziemy mogli liczyć, że w tym trudnym przypadku...On stanie po naszej stronie, poda nam rękę...
I pokaże swoją Chwałę...
Uczniowie widząc ten znak wyznali: prawdziwie jesteś Synem Bożym...
I my wyznawajmy tę Prawdę...każdego dnia...a nie tylko wtedy, kiedy doświadczymy, jak Jezus wyciąga nas z wzburzonego jeziora...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…