Przejdź do głównej zawartości

Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam.

18 LIPCA 2017
Wtorek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Wj 2,1-15a; Ps 69,3.14.30-31.33-34; Ps 95,8ab; Mt 11,20-24

(Mt 11,20-24) - kliknij aby przeczytać.

Biada wam...Rzadko te słowa padają z ust Jezusa...a jednak padają... wypowiada je w kierunku miast, które nie uwierzyły... w pierwszym zdaniu czytamy: Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły.
To paradoks. Miasta, w których dokonało się najwięcej cudów... i nie nawróciły się...To dziwne...powinno być odwrotnie... Ale nie jest... Dlaczego? Skąd taka zatwardziałość serc....? Skąd takie podejście mieszkańców... Może to zbytni racjonalizm? Próba wyjaśnienia cudów... Może takie faryzejskie myślenie: za sprawą Belzebuba wyrzuca złe duchy... Chęć za wszelką cenę zakwestionowania cudów...zakwestionowania tego, że Jezus jest Mesjaszem. Byle tylko móc dalej robić swoje...Tam gdzie była otwartość na Jego Dobrą Nowinę, tam nie były potrzebne cuda...a tam gdzie mieszkańcy byli zamknięci na nawrócenie...tam choćby działy się spektakularne rzeczy, to i tak się nikt nie nawróci... Stąd też to Jezusowe biada.... biada, które równie mocno mogłoby zabrzmieć dzisiaj... kiedy kwestionuje się działanie Jezusa we współczesnym świecie. Gdzie racjonalizuje się wiarę...a charyzmatycznego duchownego nazywa się "szamanem". (mimo że mówi on wprost: to nie ja uzdrawiam...to Chrystus) Starajmy się zatem pogłębiać swoją wiarę...i każdego dnia nawracać się... By Chrystus nie musiał zawołać: Biada Ci Warszawo, Londynie, Paryżu...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…