Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli.

31 LIPCA 2017
Poniedziałek
Wspomnienie św. Ignacego z Loyoli, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Wj 32,15-24.30-34; Ps 106,19-23; Jk 1,18; Mt 13,31-35

(Mt 13,31-35) - kliknij aby przeczytać.

Dzisiejsza Ewangelia przywołuje dwie przypowieści. Najpierw o ziarnku gorczycy...
To najmniejsze spośród ziaren na Ziemi...tak przynajmniej czytamy na kartach Biblii. w rzeczywistości nie jest ono najmniejsze - jego średnica ma bowiem ok 1,5 mm... mniejsze jest np ziarno maku...zatem analizując odwołanie Jezusa do ziarnka gorczycy musimy wziąć poprawkę na czas i miejsce akcji...czyli Ziemię Świętą 2000 lat temu... Na tym obszarze funkcjonowało przysłowie: mały jak ziarno gorczycy...stąd też odwołanie Jezusa akurat do tego konkretnego nasienia... Ziarno gorczycy jest małe, więc niepozorne...być może ignorowane, ale to ono wyrasta na pokaźnych rozmiarów roślinę...zatem widzimy, że Boży Plan jest różny od planów ludzkich. W księdze Samuela, we fragmencie dotyczącym wyboru Dawida na króla, czytam: Pan jednak rzekł do Samuela: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi , bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce. (1 Sm 16,7) Zatem: W Królestwie Niebieskim nie jest tak naprawdę ważne kto jakie zajmuje stanowisko, jakie ma wykształcenie, jaki ma wzrost, wagę, urodę...Ważne jest to, jakie przyniesie owoce... Wystarczy spojrzeć na uczniów Chrystusa...Większość z nich była prostymi ludźmi... Pan uczynił z nich apostołów...i posłał by szli na cały świat...głosząc Dobrą Nowinę... A ich głoszenie przyniosło wspaniałe owoce...Kościół w ciągu 2000 lat rozrósł się, jak wielkie drzewo...i każdy, kto potrzebuje schronienia może odpocząć w Jego cieniu....

Druga przypowieść jest podobna....mówi o zaczynie, który zakwasza ciasto... Kobieta bierze odrobinę zaczynu i wrzuca do trzech miar mąki. Według mojej wiedzy trzy miary to około 40 kg. Zatem całkiem sporo...Ta odrobina zaczynu, zakwasza całe ciasto... I dzięki niej można upiec wiele chlebów... Jaki nasuwa mi się wniosek dotyczący naszego życia? Myślę, że pora skończyć z kompleksami...wmawianiem sobie, że nic się nie znaczy... Że "niewiele mogę"...bo "jestem tylko zwykłym, szarym człowiekiem". To kłamstwo, w które uwierzyliśmy...a Prawda jest w Słowie Bożym... Nawet jeżeli wydaje Ci się, że jesteś mały, słaby i nic nie znaczysz....tak naprawdę znaczysz wiele. To Ty...możesz zmienić świat...możesz poruszyć ludzkie serca...doprowadzić ludzi do Boga. Bo jesteś zaczynem... Jeżeli każdy z nas uwierzy, że jest w Ręku Boga zaczynem, który ma ogromne znaczenie w upieczeniu chleba, wszystko się zmieni...zatem porzućmy zwątpienie w siebie, w swoje możliwości. Bóg nie chce byśmy tkwili w depresji, w kompleksach...w rozpamiętywaniu przeszłości...Zostaliśmy powołani...zatem nie jesteśmy "nikim szczególnym"... jesteśmy częścią ważnej historii...częścią Królestwa Niebieskiego.

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …