Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

#Felieton - Pobożność Maryjna a Biblia. Czy da się to pogodzić?

Jakiś czas temu skończył się maj a czerwiec zagościł już w naszej świadomości. Ale moje rozmyślenie będzie po części wiązać się z minionym miesiącem, który w tradycji określany jest jako miesiąc poświęcony Maryi. Podobnie jak dzisiejszy dzień - drugi dzień Zielonych Świątek... 
W Polsce pobożność maryjna zajmuje szczególne miejsce i z pewnością jest to ważny element, który wpisuje się w naszą tradycję. W jakim kierunku powinna jednak nasza pobożność maryjna zmierzać, by nie popaść w skrajność... czy można być czcicielem Matki Bożej wyłącznie w oparciu o Biblię?
Spróbuję znaleźć odpowiedź na te pytania opierając się na kilku tekstach z Pisma Świętego opisujących Jej życie. 


W scenie zwiastowania poznajemy Maryję, jaką Tę, która została wybrana przez Boga. Anioł przychodzi do Niej z radosną nowiną. Nazywa pełną łaski, przepełnioną łaską. Tą, z którą jest Pan. Oraz tą, która jest błogosławiona, wysławiona pośród innych kobiet. Anioł podkreśla Jej szczególne wyróżnienie i wybranie... podkreśla Jej godność. 
Jak przedstawiona jest w tym fragmencie sama Maryja? 
1. Przede wszystkim jako skromna. Zmieszała się na słowa pozdrowienia... Nikt wcześniej nie określał Jej w ten sposób. A tutaj staje się w Jej życiu coś niesamowitego. Przychodzi posłaniec z Nieba i mówi: Jesteś szczególnie wybrana przez Boga. Będziesz Matką dla Mesjasza. 
2. Maryja jest tą, która nie boi się pytać... rozwiewać wątpliwości natury duchowej. Te pytania nie wynikają z lęku... ani z niewiary... ale właśnie z otwartości na Boże Plany...
3. W końcu Maryja jest Tą, która zgadza się na to by Bóg dokonał rewolucji w Jej życiu. Oto ja służebnica Pańska. To uznanie Boga za Pana swojego życia... Tego, który może lepiej poprowadzić Jej życie niż ona sama. Bez buntowania się... bez negocjowania... To po prostu oddanie Bogu wszystkiego kim się jest i co się ma... By to On tym rozporządzał. 


Maryja po zwiastowaniu udaje się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje narodzin Jana. 
Elżbieta widząc swoją krewną pozdrawia Ją. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. Po raz kolejny z ust innej osoby padają pod Jej adresem słowa oddające cześć. Oczywiście nie jest to cześć równa Bogu, ale szacunek do kogoś, kto jest ważną osobą. Co najważniejsze Elżbieta czyni to pod natchnieniem Ducha Świętego. 
Maryja jest błogosławiona, ponieważ jest Tą, która uwierzyła. 


Maryja uwielbia Boga. Hymn uwielbienia Boga to najwyższa forma oddania Mu szacunku. Ani prośba ani dziękczynienie ani przeproszenie mimo że ważne nie mają takiej mocy, jak modlitwa uwielbienia. Maryja oddaje Bogu chwałę, bo jest wielki, święty, potężny w mocy, godzien wszelkiej czci. Jest tym, który wejrzał na Nią... służebnicę Pana... 
W tej modlitwie pada jedno zdanie, które warto przybliżyć w kontekście tego rozmyślania: Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny; a święte jest Jego imię. Maryja wypowiada proroctwo. Mówi: Będą mnie błogosławić wszystkie pokolenia... Ale nie ze względu na Moje zasługi... Ale ze względu na to, że to Bóg jest wielki, święty i wszechmocny. To pierwsze wskazówka, jak powinno wyglądać nasze oddawanie czci Matce Bożej. 

Wydarzenia narodzenia i dzieciństwa Jezusa

Wszystkie te opisy skupiają się na Jezusie. Jego narodzeniu, ofiarowaniu, dorastaniu.
Z tych fragmentów możemy zobaczyć Maryję jako tę, która:
1. Jest posłuszna Prawu. Obrzezanie, dni oczyszczenia, ofiarowanie w świątyni, złożenie pary synogarlic, chodzenie co roku na pielgrzymkę do Jerozolimy. To wszystko pokazuje, że jest Ona tą, która szanuje tradycję przodków, poważnie traktuje wiarę w Boga i zachowywanie Prawa Mojżeszowego.
2. Maryja jest tą, która wszystkie ważne wydarzenia zachowuje w swoim sercu. Nie roztrząsa ich, nie poddaje głębokiej analizie... po prostu chowa w sercu... Nawet jeśli ma wątpliwości, to nie zadaje głośno pytań... Nie buntuje się przeciwko Bogu. Pozostaje wierną... pozostaje cichą i pokorną służebnicą Pańską. 


Cud w Kanie, jaki dokonuje Jezus ma miejsce na weselu, na które przede wszystkim zostaje zaproszona Matka Jezusa. Czy była Ona jakąś ważną osobą na tej uczcie weselnej? Być może tak. Ewangelista tego nie odnotował, ale sądząc po Jej zaangażowaniu może była kimś w rodzaju "starościny" a może "szefowej kuchni". Tak czy siak wiemy, że to Ona przychodzi do Jezusa i mówi:
Nie mają wina. Po prostu stwierdza fakt... Nie prosi Go o interwencję. Wskazuje, że jest taki problem. Ale nie przedstawia Jezusowi gotowych rozwiązań. I nie negocjuje z Nim, kiedy On mówi: Czyż to moja lub twoja sprawa? Coś jednak ma miejsce... Jakieś wydarzenie... Może gest, spojrzenie Matki i Syna... bo mimo odmownej odpowiedzi Jezusa, Maryja mówi: Zróbcie, cokolwiek wam powie. To kolejna wskazówka dla nas... Kiedy my patrzymy na Maryję i prosimy o łaski, modlimy się przez Jej wstawiennictwo... Ona ciągle powtarza to jedno zdanie: Zróbcie, cokolwiek wam powie. Tego właśnie Ona oczekuje od nas... Byśmy byli posłuszni Jezusowi. Byśmy Go słuchali... i wypełniali to, co On do nas mówi. We wszystkich objawianiach prywatnych, w które oczywiście nie mamy obowiązku wierzyć, przewija się to jedno zdanie: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. I właśnie tym torem powinna iść biblijna pobożność maryjna. 


W testamencie z krzyża Jezus mówi: Niewiasto oto syn Twój. Synu oto matka Twoja. 
Maryja staje się dla ucznia Matką. A uczeń dla Niej synem. Także i my, jeśli tylko uważamy się za uczniów Jezusa, idziemy za Nim... powinniśmy traktować Ją, jako naszą Matkę. Tą, do której możemy się zwracać w naszych trudnościach. Pamiętajmy jednak, że Ona zawsze będzie nam wskazywać na Chrystusa... I powtarzać to jedno zdanie z Kany Galilejskiej.


Na koniec zostawiam fragment z Dziejów Apostolskich. Czytamy, że oczekiwaniu na Zesłanie Ducha Świętego w wieczerniku trwali na modlitwie apostołowie, uczniowie wraz z Matką Jezusa. Trwali jednomyślnie na modlitwie. Widzimy, że Maryja jest tą, która uczestniczy w życiu pierwotnego Kościoła. Modli się, wspiera go... I jest tą, która jest obecna w czasie Pięćdziesiątnicy. Na Niej również spocznie język z ognia, będzie mówić językami, wielbić Boga i ewangelizować innych.

Tyle moich rozważań... A Wy jak patrzycie na pobożność maryjną w kontekście Biblii?
Czy Maryja jest dla Was wzorem do naśladowania? 
Zachęcam do dzielenia się.



Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …