Przejdź do głównej zawartości

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać.

15 MAJA 2017
Poniedziałek
Dzisiejsze czytania: Dz 14,5-18; Ps 115,1-4.15-16; J 14,26; J 14,21-26

(J 14,21-26) - kliknij aby przeczytać

Gdybym miał wskazać temat przewodni dzisiejszej Ewangelii, bez wątpienia byłaby to miłość. Jezus pokazuje uczniom, jak powinna przejawiać się szczera miłość do Niego. A jak Tobie się wydaje? W jaki sposób najdoskonalej pokazać, że kochamy Jezusa? Oczywiście pomysłów może być wiele, ale Jezus wskazuje dziś, że Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. A potem powtarza je w odwróconej formie: Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę. A gdybyśmy jeszcze nie do końca pojęli Jego słowa to powtarza trzeci raz, ale stosując przeczenie: Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich.

Kiedy powtarzamy coś kilka razy, ma to na celu utrwalenie tej prawdy, którą przekazujemy. Jest to stara metoda dydaktyczna a Jezus jest najlepszym na świecie dydaktykiem, dlatego właśnie ją stosuje. Wiemy zatem, że tą mega ważną rzeczą, która jest konieczna by naprawdę kochać Jezusa, jest wierność Jego nauce. Sama znajomość nauki nie wystarczy. Fakt, że wiesz coś o drugiej osobie, nie sprawia jeszcze że ją kochasz. Musisz tę wiedzę wykorzystywać w praktyce. I nie od czasu do czasu, ale jak najczęściej. Fajnie zobrazuje to przykład z życia: Wiesz, że Twoja żona lubi dostawać kwiaty, (jak chyba każda kobieta) wiesz że sprawia jej przyjemność ciepła kąpiel, masaż, gorąca czekolada itp. Co zatem jest najlepszym dowodem miłości? Sprawianie jej przyjemności. Ale można i pójść dalej, bo przecież życie to nie tylko przyjemności. Twoją żonę denerwuje ciągłe przypominanie Ci oczywistych rzeczy, np. żeby brudne skarpetki lądowały w koszu na pranie albo w pralce. No to jeżeli ją kochasz, to walczysz ze swoimi skłonnościami do wrzucania skarpetek za łóżko. Pisząc te słowa przychodzi mi do głowy ciekawy artykuł, który przeczytałem w miesięczniku "Tak Rodzinie". Pada w nim bardzo mądre zdanie: To, co do mnie mówisz jest dla mnie ważne, bo Ty jesteś dla mnie ważny. Jak widzimy pasuje to doskonale do słów Jezusa.

Jeżeli Jezus jest dla Ciebie ważny, to nie tylko słuchasz to, co On mówi, ale i robisz to, co On zaleca.
Bo jest to dla Niego ważne. Jemu zależy na Tobie, bo Cię kocha. Tak bardzo, że oddał za Ciebie życie. Miłość to nie są ckliwe wyznania, tani sentymentalizm. Miłość to decyzja, to akt naszej woli.
Zarówno miłość w małżeństwie jak i miłość do Boga. To codzienne powtarzanie sobie: chcę być wierny, chcę kochać, bo obiektywnie patrząc wcale nie muszę tego robić. Świat przestawia nam tak wiele różnych "fantastycznych" pomysłów na życie. Ale tylko jedna droga może dać nam prawdziwe szczęście. Tą drogą jest miłość, która jest wyborem... decyzją... i wiernością tej decyzji.

Oczywiście sami w żaden sposób nie jesteśmy sobie w stanie z tym poradzić. Jezus doskonale o tym wie. Codziennie upadamy, jesteśmy niewierni Jezusowi, Jego nauce. Przecież w naszych "małych miłościach" tak często zdarza się nam niedomagać, co dopiero mówić o miłości takiego kalibru, jak miłość do Boga, do Jezusa. Dlatego też Jezus przygotował nam skuteczną pomoc.

A Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Każdego dnia i w każdym momencie Duch Święty chce mnie dotykać swoją łaską, bym poznawał świat, siebie i ludzi wokół mnie takimi jakimi są. Jednym słowem chce mnie uczyć prawdy o świecie, sobie i ludziach. Jednocześnie nie pozwala mi zapomnieć o tym, czego się nauczyłem, co doświadczyłem, czuwa nad tym, by słowa Jezusa były we mnie żywe. Sami sobie nie jesteśmy w stanie zagwarantować bycia przy Jezusie, tylko dzięki otwartości na Ducha Świętego jest to możliwe. To dzięki Niemu możemy się oprzeć pokusom szatana. Korzystajmy, więc z tego cudownego Daru, jakim jest Duch Święty. Wtedy sami będziemy zdziwieni, jak bardzo nasza miłość do Jezusa nabiera nowej jakości.



































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco.

09 LUTEGO 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św Apoloni, dziewicy i męczennicy
Czytania: (Hbr 13, 15-17. 20-21); (Ps 23 (22), 1b-3a. 3b-4. 5. 6); (J 10, 27); (Mk 6, 30-34);

(Mk 6, 30-34) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii naszą uwagę przykuwa zalecenie Jezusa:  Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Ale zobaczmy cały fragment...

Po swojej pracy apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. Apostołowie wracają ze swojej misji...i opowiadają o wszystkim, co zdziałali...
To naturalne, że chcą się dzielić tym, co przeżyli...Tym, co widzieli...tym, jakie sukcesy misyjne osiągnęli.
Jezus poleca im odpocząć: Pójdźcie wy sami osobno na miejsce pustynne i wypocznijcie nieco. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. To zdanie jest dla mnie kluczem do rozważania...Zwłaszcza w dzisiejszych czasach...
Widzimy na co dzień, jak świat zwariował...pracoholizm dotyka wielu lud…