Przejdź do głównej zawartości

Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi.

30 MAJA 2017
Wtorek
Dzisiejsze czytania: Dz 20,17-27; Ps 68,10-11.20-21; J 14,16; J 17,1-11a

(J 17,1-11a) - kliknij aby przeczytać.

W czytaniu na dziś słuchamy mowy Jezusa podczas ostatniej wieczerzy. Jezus w swojej mowie podkreśla, że jest umiłowanym Synem Ojca oraz że teraz wraca do Ojca. Jego powrót do pełni swojej chwały dokona się przez krzyż. Jezus rozpoczyna modlitwę od wyrażenia własnych potrzeb, potem modli się za uczniów i świat, do którego ich wysyła.

Pierwsze, co możemy zauważyć w tej modlitwie to wzajemne otaczanie się chwałą. Jezus prosi Ojca, by Go otoczył chwałą. Kiedy Ojciec otoczy Syna chwałą, Syn otoczy chwałą Ojca.
Otaczanie się wzajemnie chwałą przez Ojca i Syna polega na udostępnieniu poznania Boga jako Ojca i Syna, a także na poznaniu ich jedności. Pomimo tego rozróżnienia Bóg pozostaje jeden i jedyny. Przyjęcie przez Jezusa chwały Ojca jest równoznaczne ze stwierdzeniem, iż jest On Bogiem.

Ważna w Ewangelii na dziś jest również modlitwa za uczniów. Zanim ruszą w świat, Jezus powierza ich... oddaje ich Ojcu. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Jezus prosi za uczniami... nie za światem. Uczniowie bowiem zostali wyrwani ze świata. Już do tego świata nie należą. Uczniowie posiadają nową więź z Bogiem, bo do Boga mogą zbliżyć się jedynie ci, którzy umiłowali Jego Syna i uwierzyli Synowi.

Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje. Jezus pokazuje, że jest z Ojcem jednością.
Ta jedność polega również na tym, że wszystko, co należy do Syna, należy i do Ojca... i odwrotnie.
Jezus powraca do Ojca, a zadania, dzieła w świecie będą dalej wykonywali uczniowie przygotowani do tej roli. Oni zajmą Jego miejsce “w świecie" i o tym mówi ostatnie zdanie: Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Uczniowie pozostają na świecie i czekają ich próby. Jezus prosi Ojca, by ich ochronił, by smucąc się, szybko powrócili do jedności rozbitej reakcjami na aresztowanie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa.




















Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…