środa, 31 maja 2017

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

31 MAJA 2017
Środa Święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny
Dzisiejsze czytania: So 3,14-18 lub Rz 12,9-16b; Ps: Iz 12,2-6; Łk 1,45; Łk 1,39-56

(Łk 1,39-56) - kliknij aby przeczytać.


W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wsłuchujemy się w fragment Ewangelii wg. św. Łukasza, w której przybliżona zostaje nam scena nawiedzenia. Maryja wybiera się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje dziecka.
Kiedy dwie przyszłe matki spotykają się, Elżbieta wita Maryję w niecodzienny sposób. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dziecko w jej łonie zaczyna tańczyć z radości. A Maryja, która również jest napełniona Duchem Świętym wyśpiewuje jeden z najpiękniejszych hymnów uwielbienia, jakie znajdują się w Biblii.
Zatrzymajmy się zatem nad hymnem Magnificat i spróbujmy wyciągnąć z niego coś inspirującego.

Wielbi dusza moja Pana, Każda modlitwa powinna zaczynać się od uwielbienia. Tak my powinniśmy zaczynać nasze modlitwy. Owszem ważne jest i dziękczynienie i prośba i przeproszenie, ale uwielbienie powinno rozpoczynać każdą naszą modlitwę. Uwielbienie jest odpowiedzią na to, czego doświadczamy, na Jego niepojętą miłość, którą nas obdarza. Jest odpowiedzią na dobro, którego doświadczamy a które jest Jego udziałem...

Raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. To w Bogu "duch mój" się raduje. Nie ma żadnego innego źródła radości. Tylko On. To postawienie Boga na należnym Mu miejscu. W centrum swojego życia a więc także w centrum swoich radości...

Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię - Tu Maryja wypowiada proroctwo. Wie, że jej powołanie będzie wiązać się z pewną - że użyję takiego określenia - sławą. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, ale jednocześnie widzimy tutaj Jej pokorę, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię. Owszem będą o mnie mówić następne pokolenia, ale nie dlatego, że jestem taka "wspaniała"..."cudowna"..."święta"...ale dlatego, że to Bóg uczynił mi wielkie rzeczy... Święty Bóg...Tu znowu pojawia się uwielbienie Boga... Jest to też wskazówka dla nas...powinniśmy być świadomi swoich talentów, predyspozycji, wiedzieć, że możemy osiągać w życiu sukcesy...że nie jesteśmy "ofiarami losu"...ale jednocześnie powinniśmy mieć w sobie pokorę...i właściwą cześć umieć oddać Bogu...Bo to Jego zasługa, że jesteśmy tym, kim jesteśmy...
I za to Jemu należy się Chwała

A swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Tu znów pojawia się wyliczenie przymiotów Boga... i oddawanie Mu chwały...
Za Jego miłosierdzie... i za Jego sprawiedliwość...

Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki. - ostatni fragment tej modlitwy przywołuje wspomnienie patriarchów, którym Bóg obiecał wielkie rzeczy...i wszystkich swoich obietnic dopełnił. Dlatego należy Mu się chwała... I dlatego i my powinniśmy uwielbiać Go...z całych swoich sił...
Share:

0 komentarze:

Prześlij komentarz