Przejdź do głównej zawartości

Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło.

28 MARCA 2017
Wtorek
Dzisiejsze czytania: Ez 47,1-9,12; Ps 46,2-3.5-6.8-9; J 4,42.15; J 5,1-3a.5-16

(J 5,1-3a.5-16) - kliknij aby przeczytać.

Jezus uzdrawia człowieka, który leży przy sadzawce Betesda. Cierpiący na różne choroby przychodzili do sadzawki, wierząc, że ma uzdrawiające właściwości. Kiedy Jezus podchodzi do bohatera dzisiejszej Ewangelii, pyta go: czy chcesz stać się zdrowym? To zaskakujące pytanie, bo przecież chyba każdy, kto choruje, chyba pragnie uzdrowienia. Chory z dzisiejszego fragmentu oczywiście pragnie uzdrowienia, ale on widzi swoje uzdrowienie jedynie przez pryzmat obmycia się w sadzawce. Dla niego ważne jest to, że nigdy nie udaje mu się zdążyć wejść do sadzawki. Tkwi w utartym schemacie. Mówi sobie: Bóg może dokonać cudu w moim życiu jedynie w pewien konkretny sposób. Jezus nie chce zaprowadzić chorego do sadzawki. On przywraca mu zdrowie jednym wypowiedzianym zdaniem: wstań, weź swoje łoże i chodź. I na te słowa chory wstał, wziął swoje łoże i zaczął chodzić.

Kiedy Jezus ponownie spotyka naszego bohatera, mówi mu: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. A co robi uzdrowiony na te słowa? Donosi do faryzeuszów: To Jezus mnie uzdrowił... On powiedział mi: weź swoje łoże i chodź.
Dlaczego to robi? Może bał się faryzeuszy, bo ci pytali go: dlaczego nosisz swoje łoże w szabat?
A może wydawało mu się, że coś w ten sposób osiągnie...W jego sercu nie było wdzięczności dla Jezusa. I właśnie na tym polegał jego dramat...
Starajmy się wybierać inną drogę niż on. Bądźmy wdzięczni za łaski jakie zsyła nam Bóg. Trwajmy mocno w wierze, rozwijajmy się... każdego dnia na nowo się nawracajmy. To ostrzeżenie Jezusa, by nie przydarzyło się "nic gorszego" kierowane jest i do nas. Bo bardzo łatwo jest utracić łaskę i na nowo popaść w chorobę, jaką jest grzech.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…