Przejdź do głównej zawartości

Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie.

14 MARCA 2017
Wtorek
Dzisiejsze czytania: Iz 1, 10.16-20; Ps 50,8-9.16bc-17.21.23; Ez 18,31; Mt 23,1-12


Mt 23,1-12 - kliknij aby przeczytać
Chciałbym na ten dzisiejszy fragment spojrzeć nieco inaczej. Bo wiele analiz robi się na temat obłudy uczonych w Piśmie i wiele komentarzy obraca się właśnie wokół tego konkretnego problemu. Mnie jednak dotyka coś zupełnie innego. Jezus krytykuje bowiem obłudę faryzeuszy, ich gorliwość "pod publiczkę" itp. ale to, co rzuca się w oczy i co ja chciałbym rozwinąć to jedna myśl: "czyńcie,więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą". Mocne prawda? Tak bardzo mocno podkreśla się drugą część zdania "nie naśladujcie ich uczynków". W zasadzie w większości komentarzy mówi się o tych uczynkach godnych potępienia. Ale tak rzadko podkreśla się fakt, że Jezus nie chce odebrać autorytetom religijnym prawa przynależnego autorytetowi. O co chodzi?
Spójrzmy z perspektywy czasów współczesnych. Pewne środowiska ukuły taką tezę, że gdyby Jezus przyszedł na świat ponownie, to z taką samą zaciekłością, jak piętnował faryzeuszy, piętnowałby przedstawicieli współczesnego Kościoła.

Media wprost uwielbiają wywlekać brudy i grzechy księży na światło dzienne. Że jeden rozbił samochód pod wpływem alkoholu, że inny prowadzi niemoralne życie, że jeszcze inny wzbogacił się kosztem biednych parafian. Przykłady można mnożyć... ale nie w tym rzecz. Współczesny świat informując o takich zdarzeniach, jakie mają miejsce w Kościele, wcale nie ma na celu powiedzieć nam: w ten sposób nie należy postępować bez względu na to czy jest księdzem, prawnikiem, lekarzem czy robotnikiem na budowie. Oni chcą podkopać autorytet Kościoła. Oni mówią nam: patrzcie... przedstawiciele Kościoła tak się zachowują, więc cały ten Kościół to zakłamana instytucja, z której jak najszybciej powinno się wypisać. To zupełnie odmienna postawa niż ta, którą prezentuje Jezus. Bo czego On nas uczy? Uczy, że faryzeusze źle postępują. Ich zachowanie nie jest godne przedstawicieli elity religijnej. Ale nauka, którą głoszą jest święta, bo pochodzi od samego Boga. Bo uczą ludzi jak zachowywać Prawo Boże i przez to należy im się szacunek.
Myślę, że się dobrze w tym temacie rozumiemy.
Jezus nie kwestionuje autorytetu uczonych w Piśmie czy faryzeuszy. Podkreśla, że jako przedstawicielom Boga należy im się stosowny szacunek. Ale jednocześnie zauważa, że są w ich zachowaniu sprzeczności, których nie należy naśladować.
Tak samo pasuje to do współczesności. Mamy słuchać Słowa Bożego, które głoszą przedstawiciele Kościoła i wiernie je wypełniać, ale nie naśladować tych uczynków, które temu Bożemu Słowu przeczą. Wręcz przeciwnie. Po bratersku upomnieć. I przede wszystkim - modlić się.

Komentarze

Dorota Karnicka pisze…
Bo łatwo jest nam wytykać czyjeś błędy niż spojrzeć na swoje, autorytetu swojego nikt nie ma ochoty podważać, tacy już jakoś jesteśmy, gorzej gdy to, o czym piszesz, Dawidzie kończy się wyjściem z Kościoła , niezrozumienie nauki totalne nauki Jezusa, nie wiem jak tego można uniknąć, chyba jedynie oddawać to Panu na modlitwie. Pozdrawiam i dziękuję ❤

Popularne posty z tego bloga

Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził.

5 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Stanisława Kazimierczyka, prezbitera
Dzisiejsze czytania: Dz 16, 1-10; Ps 100 (99), 2-3. 4-5; J 15, 18-21

(J 15, 18-21) - Kliknij, aby przeczytać.

Słowa, które wypowiada Jezus sprowadzają uczniów na ziemię...wskazują bowiem na podstawową prawdę: Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Bycie uczniem Chrystusa nie będzie pasmem nieustannych sukcesów...To także postawa nienawiści...wrogości... Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Jezus wyjaśnia dlaczego "świat nas nienawidzi". Nie jesteśmy z "tego świata". Pójście za Chrystusem oznacza odrzucenie "tego świata".

Pomiędzy ludźmi ze świata i wierzącymi istnieje diametralna różnica w sposobie widzenia rzeczywistości i jej sensu. Granica pomiędzy tymi dwoma światami nie pokrywa się z podziałem na tyc…

O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

28 KWIETNIA 2018
Sobota
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Dz 13, 44-52; Ps 98 (97), 1bcde. 2-3b. 3c-4; J 14, 7-14

(J 14, 7-14) - Kliknij aby przeczytać.

Dużo ważnych myśli pada w tym fragmencie na dziś. Już od pierwszych wersów....
Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Poznać Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Ojca...Często trudno nam dobrze poznać Boga...Dlatego powinniśmy starać się dobrze poznać Jezusa...
Wtedy znajdziemy drogę do poznania Boga. Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jezus jest współistotny Ojcu...mówimy w wyznaniu wiary...w innym miejscu Jezus powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy...
Wszystkie te myśli sprowadzają nas do tej prawdy...poznanie Chrystusa jest równoznaczne z poznaniem Boga Ojca.

Ale jest jeszcze druga część fragmentu Ewangelii na dziś...Przyznaję, że ten fragment jest jednym z tych, które mnie niezwykle fascynują. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i więk…

Panie, a co z tym będzie?

19 MAJA 2018
Sobota
Dzień powszedni - wspomnienie św. Urbana I, papieża - Msza poranna
Dzisiejsze czytania: Dz 28, 16-20. 30-31; Ps 11 (10), 4. 5 i 7; J 21, 20-25

(J 21, 20-25) - Kliknij, aby przeczytać.

Pierwsza rzecz jaka rzuca się w oczy w tym fragmencie to pytanie Piotra: Panie, a co z tym będzie? Skąd to pytanie? Co tak naprawdę interesowało Piotra? Jezus dopiero go powołał ponownie.... (trzykrotne pytanie o miłość...) a ten pyta co z nim będzie? (w sensie co będzie z Janem?) Prawdę mówiąc Piotra nie powinno to zbytnio interesować...powiedzielibyśmy mu dziś... Piotrze pilnuj swojego nosa, bo kto jak kto, ale to Jan okazał się być wierny...to on zdał celująco test z uczniostwa...a Ty? Zaparłeś się...i Jezus musiał Ci zrobić "egzamin poprawkowy"...
A teraz pytasz: a co z nim będzie?

To takie ludzkie... Przecież my również tego doświadczamy...interesuje nas wszystko dokoła...tylko nie własne życie... Chcielibyśmy może nawet ingerować w życie innych...w rozwój innych...a gd…