Przejdź do głównej zawartości

Kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

2 MARCA 2017
Czwartek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Pwt 30,15-20; Ps 1,1-4.6; Mt 4,17; Łk 9,22-25

Łk 9,22-25 - kliknij link aby przeczytać
W powyższym fragmencie Ewangelii zaskakuje mnie połączenie myśli, które Jezus przekazuje swoim uczniom. Najpierw zapowiada mękę, później zaś wskazuje, że jednym z warunków bycia Jego uczniem, jest naśladowanie Go. Zatem w drogę z Jezusem wpisane jest wszystko to, czego On doświadczył. W drogę ucznia wpisany jest krzyż. Jezus nie "sprzedaje" uczniom czczych obietnic, ale gra w otwarte karty. Daje do zrozumienia, że pójście za Nim to nie kaszka z mlekiem. Kto chce pójść za Nim, musi wyrzec się samego siebie, czyli odrzucić wszelkie egoistyczne dążenia. Nie idziesz za Chrystusem, by Tobie było dobrze. Nie idziesz za Nim dla Swoich korzyści.... Jeśli chcesz iść za Nim, musisz przestać myśleć tylko o sobie... a zacząć myslec o Tym, za Którym chcesz iść.
Po drugie. Musi wziąć swój krzyż. Czyli być gotowym na trudności czy cierpienie. Jeśli nastawiasz się na same przyjemności związane z drogą za Chrystusem, to bądź gotowy na rozczarowanie. Jezus już na początku zapowiada, że będzie cierpieć... a więc i Ty, jeśli chcesz być jak On, będziesz cierpieć. I nie chodzi o jakieś cierpienie grubego kalibru. Czasem mogą to być małe trudności dnia codziennego. Ale właśnie one są wpisane w nasze życie. Uciekanie od trudności, jest wyrzekaniem się krzyża, który - jak podkreślił sam Jezus - jest nieodłącznym elementem drogi ucznia.
W końcu po trzecie. Musi naśladować Chrystusa. Naśladować, czyli żyć jak On, pracować jak On, kochać jak On, patrzeć jak On. Myśleć jak On. To trudne... rzekłbym: niewykonalne. Myślę, że o własnych siłach żaden z nas nie jest w stanie zrealizować tego punktu. Jednego jednak jestem pewien. Nie można iść za Chrystusem, mówić o sobie: jestem Jego uczniem, ale jednocześnie żyć zupełnie, (ale tak zupełnie, zupełnie) inaczej niż On.

Jest jeszcze jedna ważna myśl... Tak ważna, że wrzuciłem ją do tytułu. Stawką zawsze jest życie.
Jeśli ktoś chce zachować życie, stawia je ponad wszystkie inne wartości, ten je straci. Chciejmy to dobrze zrozumieć. Nie chodzi o to, by nie dbać o swoje życie, by mówić sobie "przecież każdy na coś umrze". Życie ludzkie jest wielką wartością. Ale w życiu są sprawy warte poświęcenia... I Jezus pyta każdego, czy dla wartości, jaką jest Dobra Nowina... jesteśmy gotowi ponieść najwyższą cenę - oddać własne życie. Jeżeli życie jest dla nas ważniejsze od Boga, jeżeli komfort życia staje się dla nas bożkiem, możemy być pewni, że ta lokata nie jest najpewniejsza. Kto chce zachować swoje życie, straci je. To taka oczywista oczywistość. Bo przecież życie przemija.... i to ziemskie ma swój finał... Taki czy inny.... Jest jednak druga droga. Kto straci życie z Mego powodu, znajdzie je. Poniesienie najwyższej ceny z powodu wiary, to tylko pozorna porażka. W rzeczywistości jest ona sukcesem, bo przecież wierzymy, że nasz życie zmienia się, ale się nie kończy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

ŚrodaDzisiejsze czytania: Ef 6,1-9; Ps 145,10-14; 2 Tes 2,14; Łk 13,22-30
(Łk 13,22-30) Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…