Przejdź do głównej zawartości

Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą.

12 PAŹDZIERNIKA 2016
Środa
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Ga 5,18-25; Ps 1,1-4.6; J 10,27; Łk 11,42-46

(Łk 11,42-46)
Jezus powiedział do faryzeuszów i uczonych w Prawie: Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.

W tym fragmencie Jezus wskazuje na fakt...że faryzeusze są dokładni w wielu sprawach, ale nie tam, gdzie naprawdę trzeba być dokładnym. Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Co ważne Jezus nie krytykuje dawania dziesięciny...Nie mówi, że to coś złego...Ale miłość i sprawiedliwość Boża poprzedza wszelkie podatki i daniny...widzimy to w kolejnym zdaniu: Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Zatem...należy "dawać na ofiarę"...nie można mówić: "wystarczy, że się modlę"...
Ale nie można powiedzieć..."rzucam na tacę więcej niż inni...dlatego nic więcej już nie muszę".

Druga sprawa to potrzeba uznania...Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. OK...wszyscy chcemy być szanowani...Ale potrzeba prestiżu nie może stać się dla nas celem samym w sobie...Bo czym będzie szacunek i uznanie...jeżeli nic więcej nie będzie za nimi szło...bycie autorytetem to odpowiedzialność...nie tylko wyróżnienie.

Trzecia sprawa to przerzucanie odpowiedzialności na innych.... Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. Uczeni w Prawie...ustalali zasady postępowania...pewne wzorce i rytuały...wymagali od innych by ich przestrzegać, ale dla siebie tworzyli różne furtki...My też często lubimy stosować podwójne standardy...Wymagamy od innych...
Ale sami traktujemy siebie na dystans...stosujemy wobec siebie taryfę ulgową...
Tego warto się wystrzegać...

Jest jeszcze jedna sprawa...Ta, która tak bardzo zabolała uczonych w Piśmie.
jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.
To wszelkie grzechy ukryte...w innymi miejscu pojawia się określenie "groby pobielane".
Oczywiście to dotyczy tak faryzeuszów jak i nas - współczesnych.
Lubimy się wybielać...lubimy pokazywać siebie, jako nieskazitelnych.
Tymczasem w każdym z nas tkwi grzech...niektórzy z nas tak sprytnie go zakopali,
że stał się takim "ukrytym grobem"...Nikt nie wie, gdzie jest...A czasem wszyscy mają poczucie
że wszystko jest ok...Tymczasem...skrywa się tam sporo zła, zepsucia...

Zatem walczmy ... nawracajmy się... by te Jezusowe biada...nie tyczyły się i nas.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Talitha kum.

1 LIPCA 2018
Niedziela
Niedziela XIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 1,13-15;2,23-24 ; Ps 30 (29), 2 i 4. 5-6. 11-12a i 13b; Kor 8,7.9.13-15; Mk 5,21-43

(Mk 5,21-43) - Kliknij, aby przeczytać.

W dzisiejszą niedzielę w Ewangelii św. Marka, czytamy o dwóch cudach Jezusa. - Wskrzeszeniu córki Jaira i uzdrowieniu kobiety cierpiącej na krwotok...Ten fragment daje nam do zrozumienia, że potrzeba wiary by zaczęły dziać się cuda...I czasem potrzeba nawet desperackiego kroku z naszej strony, by stał się cud uzdrowienia...Ale co takiego konkretnego czytamy: Do Jezusa przychodzi przełożony synagogi - Jair. Prosi Go o uzdrowienie córeczki, która była umierająca... Jezus natychmiast wyrusza...a wraz z nim ogromny tłum...W tłumie znajduje się kobieta cierpiąca na krwotok...Bardzo chce spotkać się z Jezusem i zostać uzdrowiona, ale nie może się do niego dopchać... Postanawia, więc, że dotknie Jego płaszcza, wierząc, że w ten sposób zostanie uzdrowiona...I tak się naprawdę się staje…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

9 LIPCA 2018
Poniedziałek XIV tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne świętych męczenników Augustyna Zhao Rong, prezbitera, i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: Oz 2,16.17b-18.21-22; Ps 145 (144), 2-3. 4-5. 6-7. 8-9; Mt 9,18-26

Mt 9,18-26 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Całkiem niedawno te słowa rozbrzmiewały w naszych kościołach. Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście wczorajszego czytania...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jak…

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą.

25 CZERWCA 2018
Poniedziałek XII tygodnia okresu zwykłego
Wspomnienie dowolne Błogosławionej Doroty z Mątowów, wdowy
Dzisiejsze czytania: 2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18; Ps 60 (59), 3-4. 5 i 12. 13-14; Mt 7, 1-5

(Mt 7, 1-5) - Kliknij, aby przeczytać.

Belka w naszym oku to brak miłości w patrzeniu. Spojrzenie bez miłości cechuje osądzanie. Najczęściej bierze się ono z poczucia niepewności i lęku. Pragnąc samemu uchodzić za porządnego, szukamy jasnych kryteriów oceny wartości postępowania. Dlatego staramy się oceniać napotkane postawy innych ludzi. Kiedy uzyskujemy potwierdzenie innych, że takie kryteria są właściwe, sami staramy się o ich zachowanie.

Czasem jednak osądzanie innych jest rodzajem obrony siebie. Ma ono odwrócić uwagę od nas samych i naszych ciemnych stron albo usprawiedliwić nas w naszej słabości: „jeżeli inni takie grzechy popełniają, to moje słabości są niczym". Szczególnie „cenne" są w tym przypadku negatywne sądy na temat księży lub osób zakonnych, przełożonych o…