Przejdź do głównej zawartości

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama.

8 WRZEŚNIA 2016
Czwartek
Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
Dzisiejsze czytania: Mi 5,1-4a (Rz 8,28-30); Ps 13,6; Mt 1,1-16.18-23

(Mt 1,1-16.18-23)
Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Ezrona; Ezron ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była /dawna/ żona Uriasza. Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów . A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami.

Dziś w Ewangelii wsłuchujemy się w rodowód Chrystusa. Gdyby spojrzeć na ten fragment powierzchownie, można dojść do wniosku, że jest nudny, niepotrzebny, nie warty odczytywania na głos, w czasie liturgii.
Po co nam słuchać dziesiątek imion, których i tak nie zapamiętamy...To bardzo płytkie i naiwne podejście.
Podobne odczucie może się budzić w człowieku, który czyta Księgę Kronik...
Wiemy jednak...przynajmniej mam nadzieję, że każdy z nas ma tę świadomość iż Biblia jest księgą natchnioną. Każde zawarte w Piśmie Świętym zdanie jest ważne...Każda perykopa, nawet jeżeli wydaje się nam niezrozumiała czy nudna, ma jakiś cel...Bóg chce przez każdy wyraz w każdej z ksiąg Starego i Nowego Testamentu coś przekazać...
Spójrzmy raz jeszcze na genealogię Jezusa...wśród przodków Chrystusa spotykamy znanych i nieznanych bohaterów kart Biblii. Są tam wielcy patriarchowie jak Abraham, Izaak, Jakub...jest król Dawid, jego syn - Salomon....Są tam bohaterowie pozytywni i negatywni...ci, którzy wpisali się w dzieje Izraela złotymi zgłoskami i ci, którzy przynosili wstyd swojemu rodowi...Każdy jednak...wpisuje się w to dziedzictwo.
Chrystus nie wstydzi się swojego rodowodu...On stał się człowiekiem i wrósł w historię...
Ma przodków chwalebnych i niechlubnych...wielkich patriarchów...i nieznanych bliżej ojców rodu...
Ale wszyscy oni tworzą drzewo genealogiczne Syna Bożego.
My również wpisujemy się w to dziedzictwo...przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa staliśmy się dziećmi Boga. Współdziedzicami Królestwa Bożego...Czy doceniamy to?

Często tworzymy własne drzewa genealogiczne...szukamy swoich korzeni...poszukujemy tożsamości.
Tożsamość jest ważna w życiu każdego z nas. Według słownika języka polskiego tożsamość to inaczej identyczność. Mówimy przecież, że się z czymś lub kimś utożsamiamy...Przyrównujemy to do siebie...
Poszukując przodków, korzeni...szukamy nie tylko genetycznego podobieństwa, ale i pewnych wartości, jakimi żyli nasi przodkowie...Chcemy czerpać z tego źródła...
Nikt z nas nie jest samotną wyspą, dlatego potrzebujemy wiedzieć kim jesteśmy, skąd pochodzimy, dokąd zmierzamy...to są fundamentalne pytania...
Dlatego ten fragment z Ewangelii jest taki ważny...Chrystus nie przyszedł na świat w oderwaniu od rzeczywistości...nie spadł z nieba...Urodził się w danym miejscu i czasie...I jako człowiek ma swoją historię.
Ma przodków, o których się uczył...z których był dumny...tak jak my chcemy być dumni z dokonań przodków. Niektórzy z nas są dumni...wieszają na ścianie portrety dziadków...przechowują stare fotografie...możne nawet odnajdują szlacheckie herby.
Ale rodowód Jezusa to także nasze dziedzictwo...zatem my również możemy powiedzieć o sobie, że jesteśmy potomkami Abrahama, Jakuba, Izaaka, Dawida...Tworzy jedną rodzinę...Jezus nie tylko jest naszym Panem...nie tylko jest Synem Bożym...Mesjaszem...Zbawicielem Świata...Ale jest naszym Bratem...Tym samym my również wpisujemy się historię zbawienia...
My także jesteśmy cegiełkami w tym drzewie genealogicznym....Rodowód Jezusa Chrystusa ciągle jest pisany...i będzie pisany aż do końca czasów.W momencie chrztu zostajemy włączeni do Kościoła - stajemy się chrześcijanami...Tworzymy zatem społeczność z braćmi i siostrami w wierze...Wspólnie pielgrzymujemy do Niebieskiej Ojczyzny, w której wszyscy stanowić będziemy jedną rodzinę...i nie będzie już podziałów na rasy, narody, religie...Ponieważ będziemy stanowili jedno..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.

27 LIPCA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Innocentego, papieża
Czytania: (Wj 24, 3-8); (Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15); Aklamacja (Jk 1, 21bc); (Mt 13, 24-30);

(Mt 13, 24-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus mówi przypowieść o Królestwie niebieskim. Rolnik sieje dobre nasienie w roli. Jego nieprzyjaciel sieje chwast. Kiedy zboże wyrasta, wraz z nim wyrasta chwast...Ale rolnik nie pozwala usunąć chwastu.
Boi się by przypadkiem nie usunąć także pszenicy. Daje obojgu szansę wzrostu aż do żniwa...
Jak to rozumieć?
Bóg daje czas każdemu z nas...Świat w zamyśle Boga był dobry...
Ale istnieje na nim zło...istnieje grzech...my: ja i Ty jesteśmy grzeszni i potrzebujemy zbawienia.
Bóg nie chce nikogo ani ukarać ani skazać na cierpienie...choć zasługujemy na to, bo przecież "zapłatą za grzech jest śmierć". Ale jest jeszcze jedna prawda: Jezus już nas zbawił...i to zbawienie mamy za darmo.
Dlatego mamy czas na wzrost...wszyscy mamy ten czas...naszą odpowiedzią powinno być zat…