Przejdź do głównej zawartości

Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci.

1 WRZEŚNIA 2016
Czwartek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 3,18-23; Ps 24,1-4ab.5-6; Mt 4,19; Łk 5,1-11

(Łk 5,1-11)
Gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Dziś, w czasie moich rozmyślań, chcę się zatrzymać na fragmencie z Ewangelii wg św. Łukasza, w którym czytamy o cudownym połowie ryb i powołaniu pierwszych apostołów. Jezus, w czasie swojego nauczania, dotarł do jeziora Genezaret. Wokół niego gromadził się tłum. Zaczął, więc nauczać tłumy...a kiedy skończył mówić poprosił Szymona-Piotra by zarzucił sieci na połów.
Szymona musiała zaskoczyć ta prośba. Był przecież doświadczonym rybakiem. Łowił przez całą noc - bezskutecznie. A tu - nagle - Nauczyciel poleca mu zarzucać sieci...Dziwne to było polecenie wypowiedziane z ust - jak laika, który niewiele miał wspólnego z rybołówstwem. 
Mówi zatem: Mistrzu całą noc pracowaliśmy i nic nie złowiliśmy, ale na Twoje słowo zarzucę sieci.
Szymon widział, jakich cudów dokonał Jezus...uzdrowił jego teściową, uwolnił opętanego od złego ducha.
Widział, że Nauczyciel jest Mężem Bożym. Pojawiła się iskierka wiary...a może warto zaryzykować...
może warto spełnić Jego zalecenie, choć przecież On nigdy nie był rybakiem, więc nie zna tajników łowienia ryb...ta decyzja Szymona...wynikająca z jego wiary i zaufania do Jezusa...zaowocowała obfitym połowem.
To zdarzenie wprawia w zdumienie wszystkich rybaków, którzy pracowali akurat nad jeziorem...
Szymon mówi: Odejdź ode mnie Panie, bo jestem człowiek grzeszny...A Jezus - powołuje go na swojego ucznia mówiąc: nie bój się - odtąd ludzi będziesz łowił....To jedno zdanie sprawia, że prosty rybak staje się uczniem Chrystusa. Zostawia swoje dotychczasowe życie i rusza w nieznane...by...łowić ludzi...

Jaka nauka płynie z tego fragmentu dla nas? 
Czasami znajdujemy się w sytuacji totalnego zniechęcenia swoimi porażkami w życiu prywatnym albo zawodowym. Wydaje się, że znikąd nie będzie dla nas ratunku...załamujemy się, denerwuje nas ta sytuacja.
Czujemy, że wypalamy się...A potrzeba tak niewiele....Wystarczy zaprosić Jezusa do tej trudnej sytuacji.
I zdać się na Niego. Może się okazać, że Jego pomoc, Jego wskazówki mogą wydać nam się dziwne, być może nawet absurdalne...Może się okazać, że zaproszenie Jezusa do swoich problemów, do swoich trudnych spraw...do swojej pokręconej historii życia, będzie wiązało się ze sporą rewolucją w życiu...
Może będzie się wiązało z narażeniem się na śmieszność...na niezrozumienie otoczenia...
Ale...musimy uwierzyć, że zdanie się na Jezusa nigdy nie kończy się fiaskiem....
Możemy być pewni, że odniesiemy duży sukces, kiedy tylko z sercem pełnym wiary posłuchamy tego, co mówi nam Jezus...i wcielimy Jego pomysły w swoje życie....Szymon zdecydował się raz jeszcze wypłynąć na głębię...podjąć ryzyko...zarzucić sieci...i opłacało się. Wyciągnął mnóstwo ryb...i musiał prosić o pomoc przyjaciół z drugiej łodzi....Zatem i nas czekają takie sytuacje...

potrzeba tylko powtarzać słowa Szymona-Piotra: Na Twoje słowo Panie zarzucę sieci.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!

20 WRZEŚNIA 2018
Czwartek XXIV tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiążkowe świętych męczenników Andrzeja Kim Taegon, prezbitera, Pawła Chong Hasang i Towarzyszy
Dzisiejsze czytania: 1 Kor 15, 1-11; Ps 118 (117), 1b-2. 16-17. 28-29; Łk 7, 36-50

(Łk 7, 36-50) - kliknij, aby przeczytać.

Dzisiejszy fragment Ewangelii przybliża nam wizytę Jezusa u jednego z faryzeuszy. W czasie posiłku dochodzi do niecodziennego zdarzenia. Na ucztę przybywa kobieta, którą dziś nazwalibyśmy "lekkich obyczajów" i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem. Faryzeusz jest oburzony tym zdarzeniem. Powątpiewa nawet co do Jezusa mówiąc: Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą. Dla Jezusa jest to jednak pretekst do wygłoszenia nauki: Bóg kocha każdego grzesznika. Jego Miłość jest przebaczająca. Ale by przebaczyć, pot…

Niewiasto, oto syn Twój. (...) Oto Matka twoja.

15 WRZEŚNIA 2018
Sobota XXIII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie obowiązkowe Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzisiejsze czytania: Hbr 5, 7-9; Ps 31, 2-3b. 3c-4. 5-6. 15-16. 20; J 19, 25-27

(J 19, 25-27) - Kliknij, aby przeczytać.

Dzisiaj wsłuchujemy się w fragment, w którym Jezus oddaje swoją Matkę umiłowanemu uczniowi. Mówimy, że to testament z krzyża. Co ten krótki fragment mówi każdemu z nas? Nie będzie sporym zaskoczeniem, jeśli napiszę: Maryja zostaje dana za Matkę każdemu z nas, bo każdy z nas jest... lub powinien być... uczniem Chrystusa.

W kulcie maryjnym o to właśnie chodzi. Mamy nazywać Maryję naszą Matką, bo taka była wola Jej Syna - Jezusa. Jeśli w tym myśleniu pójdziemy dalej, to jeżeli Maryja jest naszą Matką, to Jezus jest naszym Bratem. Taki w końcu był Boży Plan... Plan Boga Ojca.
Każdy z nas miał odzyskać swój utracony status Bożego Dziecka.

Czego jeszcze uczymy się z powyższego fragmentu? Maryja stoi pod krzyżem. A co to znaczy stać pod krzyżem? Stanąć pod krzy…

Potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego...

14 WRZEŚNIA 2018
Piątek XXIII tygodnia okresu zwykłego
Święto Podwyższenia Krzyża Świętego
Dzisiejsze czytania: Lb 21, 4b-9; Ps 78, 1-2. 34-35. 36-37. 38; Flp 2, 6-11; J 3, 13-17

J 3, 13-17 - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś - w Święto Podwyższenia Krzyża Świętego wsłuchujemy się w Ewangelię wg św. Jana, w której Jezus tłumaczy Nikodemowi Boski Plan Zbawienia. jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. W tym kontekście zupełnie inaczej odczytuje się fragment z Księgi Liczb (ten fragment również dziś słuchamy - w pierwszym czytaniu), w którym Mojżesz tworzy miedzianego węża, by ocalić Izraelitów od śmierci w wyniku ukąszenia.To trzeba podkreślić:  każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu. Jak to rozumieć? Miedziany wąż na palu nie chronił przed ukąszeniem. Węże atakowały wszystkich, nie robiąc przy tym wyjątku...Ale ten, kto spojrzał na węża z miedzi, pozostawał przy życi…