Przejdź do głównej zawartości

Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?

19 SIERPNIA 2016
Piątek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Ez 37,1-14; Ps 107,2-9; Ps 25,4b.5; Mt 22,34-40

(Mt 22,34-40)
Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy.

Dwa przykazania miłości - Boga i bliźniego. Na tych dwóch opiera się całe Prawo i Prorocy.
Tak odpowiada Jezus na pytanie uczonego w Piśmie.
Boga kochać należy całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem.
A bliźniego:  jak siebie samego.

Co to znaczy kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i mocą?
Człowiek nie jest istotą wyłącznie cielesną...
Jest istotą cielesno-duchową.
Człowiek to ciało czyli fizjologia,
psychika, rozum - czyli sfera intelektualna
sfera emocjonalna - uczucia (które kojarzą się z sercem)
no i w końcu sfera duchowa

Kochać Boga całym sercem, duszą, umysłem i mocą...to kochać Go każdą cząstką, na którą się składam. Moja miłość może rodzić się tylko w sercu...ale będzie ona wtedy wyłącznie stanem emocjonalnym. A wiemy przecież, że miłość to nie tylko emocje...to nie tylko uczucia...
Miłość jest aktem woli...To decyzja...To postawa, w której mówię: Chcę Kochać...
Owszem jest do tego potrzebny "poryw serca"...ale jest potrzebny też "proces myślowy".
Miłość do Boga powinna także przenikać naszą duszę...I wszystkie nasze siły powinny być skierowane wyłącznie na Tę Miłość...Zauważam tutaj jeszcze jedno...Jezus mówi...Będziesz miłować:
całym sercem, całą duszą, całym umysłem, całą mocą. Czyli nie możemy wydzielić sobie malutkiego kawałka serca dla Boga...a resztę będą zajmowały "inne miłości"...nie możemy części umysłu wyznaczyć na Miłość...a resztę będą zajmowały nasze "racjonalistyczne wizje"...itd.
Miłość do Boga...ma ogarnąć całych nas...od stóp do głów...
Każdą sferę naszego życia...
Ma być Miłość na 100% ... Inne proporcje nie wchodzą w grę.

Drugie przykazanie mówi o miłości do bliźniego. Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego.
Miłość do bliźniego ma być przeniesieniem miłości do siebie samego. Myślę, że każdy z nas w jakimś stopniu kocha siebie samego. (poza skrajnymi przypadkami zaburzeń emocjonalnych, w których człowiek ma zaburzony obraz samego siebie) Często mogą w nas budzić się negatywne emocje, kiedy mówimy o miłości do siebie samego. Może ona kojarzyć się z egoizmem...Ale zdrowa miłość do siebie samego nie ma nic wspólnego z egoizmem. Przecież każdy z nas w głębi duszy chce dla siebie jak najlepiej...nikt z nas nie chciałbym cierpieć...w jakikolwiek sposób...
Zatem naturalne dążenie do szczęścia, spokoju, bezpieczeństwa, radości...itp
To w pewnym sensie miłość do siebie samego...Chcę dla siebie samego dobra...
Kiedy widzimy na czym polega miłość do siebie samego - zdrowo pojmowana...
w taki właśnie sposób traktujmy innych - naszych bliźnich...To właśnie jest drugie przykazanie.

I na tych własnie dwóch przykazaniach opiera się całe Boże Prawo.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…