Przejdź do głównej zawartości

Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!

5 LIPCA 2016
Wtorek
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Oz 8,4-7.11-13; Ps 115,3-10; Mt 4,23; Mt 9,32-37

(Mt 9,32-37)
Przyprowadzono do Jezusa niemowę opętanego. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu! Lecz faryzeusze mówili: Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy . Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

W dzisiejszej Ewangelii, dostajemy fragment o uzdrowieniu opętanego przez ducha niemego. Po wyrzuceniu ducha człowiek ten odzyskuje mowę...A cud Jezusa budzi podziw wśród ludu....
Ale faryzeusze mają swoją teorię...mianowicie: Jezus wyrzuca złe duchy, bo sam jest opętany....
Ten podobny fragment już czytaliśmy, słyszeliśmy...i nawet był na tych łamach przytaczany.
W tamtym fragmencie Jezus odpowiadał: Każde królestwo, które jest wewnętrznie skłócone, nie ostoi się. Jak zatem szatan może wyrzucać szatana...zaprzeczyłby wtedy sam sobie...

Tu - w tym dzisiejszym fragmencie - odpowiedzi Jezusa nie ma...Czytamy, że Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski...robił swoje dalej...pomimo gadania, plotek, oczerniania...Po prostu: nauczał w synagogach, głosił Ewangelię, leczył choroby i słabości...wszystkie...

A widząc tłumy litował się...bo tylu ludzi przychodziło...a każdy miał swój problem...i wierzył, że tylko On pomoże go rozwiązać...Ewangelista pisze: byli bowiem znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza.
Można by się zastanawiać: gdzie byli ich przywódcy religijni? Uczeni w Piśmie, faryzeusze, kapłani? To przecież mieli być ich pasterze....tymczasem oni zajmowali się swoimi sprawami...a zapomnieli, że ich misją jest prowadzenie ludu, opieka nad nim...troska o ich dusze...
Dlatego też Jezus mówi do uczniów: żniwo wielkie - robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Także i dziś...kiedy patrzymy na świat nękany licznymi problemami: gospodarczymi, ekonomicznymi, społecznymi...mamy kryzys "ciała" - kryzys ekonomiczny i gospodarczy...Wielką biedę w wielu rejonach świata, nawet w cywilizowanej (jakby się zdawało) Europie, bezdomność, bezrobocie, zjawisko underclass, ogólne wykluczenie ekonomiczne....wielu nie starcza do przysłowiowego pierwszego...długo można o tym pisać...znamy przecież te obrazki...

ale mamy i kryzys "ducha"...nasze relacje społeczne kuleją...wielu ludzi popada w depresję, świat lansuje wzorce, w których rodzina uważana jest za zjawisko anachroniczne, promuje się "wolne związki", homoseksualizm uznaje się za "jedną z opcji"... celebrytka głosi w talk show, że dokonała aborcji i jest z tego dumna (bo lepiej "wyskrobać" niż porzucić na śmietniku) to tylko niektóre...najbardziej wyraziste przykłady...

Więc i dziś...wielu ludzi...jest jak owce bez pasterza...brakuje autorytetów moralnych...
albo lansuje się "autorytety w krótkich spodenkach"... naprawdę czujemy się zagubieni, smutni, przygnębieni...I naturalną rzeczą wtedy jest zwrócić się do Jezusa...Zwróćmy się zatem do Niego z odwagą. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2020
Czwartek
Czwartek - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);



Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?

Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba. Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...

Gdy rozstał się z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. To ważna wskazówka i dla nas…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…