Przejdź do głównej zawartości

Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi?

2 LIPCA 2016
Sobota
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: Am 9,11-15; Ps 85,9.11-14; Jk 1,18; Mt 9,14-17

(Mt 9,14-17)
Uczniowie Jana podeszli do Jezusa i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje.

Najpierw sprawa postów...Pytano Jezusa dlaczego Jego uczniowie nie poszczą...
Bo post jest nieodłącznym elementem grup mistycznych...gdzie jest duchowy przewodnik i uczniowie.
Tak było z prorokami...tak było z faryzeuszami, uczonymi w Piśmie...i w wielu pogańskich religiach...
A tu...przychodzi Jezus i odmienia ten stan rzeczy...
Dopóki Pan Młody jest z nimi nie muszą pościć...mogą się radować...i spożywać wszystko, na co mają ochotę...ale kiedy zabiorą Pana Młodego....będą pościć...

w tej odpowiedzi Jezus daje do zrozumienia, że On jest ważniejszy niż puste rytuały, umartwianie się...
wyrzeczenia...Trzeba pójść za Nim...Czerpać z Jego nauk...stać się uczniem...I radować się z przebywania w Jego obecności...w obecności Boskiego Nauczyciela...To nie jest czas żałoby...to nie jest czas smutku.
To czas wesela...

dalej Jezus opowiada przypowieść o łacie i ubraniu oraz o winie i bukłakach...
Nikt nie przyszywa starej łaty do nowego ubrania...
Nikt nie wlewa młodego wina do starych bukłaków...
Co to znaczy?

Wydaje mi się, że chodzi tu o pewne zestawienie tego wszystkiego co dawne...czy to w przepisach prawnych dotyczących religii...z tym co nowe...czyli z tym, co przynosi Jezus...
Stare, skostniałe zwyczaje, będące bardziej wynikiem tradycji niż Prawa...to wszystko namnożyło się przez tysiące lat w wierzeniach ówczesnych Żydów...jak chociażby sprawa postów...
Jezus wnosi nową jakość...nie próbuje naprawiać tego, co dziurawe...
ale tworzy coś nowego...Daje ludziom Nowe Wino...

Jak ma się ta przypowieść do nas...do naszego życia...
też mamy w swoim życiu różne przedarcia...
i wiele starych bukłaków...
Jezus przychodzi z nowymi szatami....i młodym winem...
ale zanim przywdziejemy nowe szaty, musimy wyrzucić te stare, dziurawe...
zanim napijemy się młodego wina...musimy wyrzucić stare bukłaki...a postarać się o nowe...
Zanim przyjmiemy wszystkie Łaski, jakie Jezus chce nam ofiarować....musimy pozbyć się "starego człowieka"...a wtedy...będziemy mogli w pełni zasiąść do uczty i cieszyć się obecnością Pana Młodego.




Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?

19 SIERPNIA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie dowolne św. Jana Eudesa, prezbitera
Czytania: (Sdz 2, 11-19); (Ps 106 (105), 34-35. 36-37. 39-40. 43ab i 44); Aklamacja (Mt 5, 3); (Mt 19, 16-22);

(Mt 19, 16-22) - Kliknij, aby przeczytać.

Wielu z nas zadaje sobie to pytanie...co mam czynić aby osiągnąć życie wieczne...
Jezus daje do zrozumienia bogatemu młodzieńcowi, że czasem nie wystarczy być dobrym...
porządnym...sprawiedliwym...i w ogóle...takim "wzorem cnót"...
Bo często słyszy się...ja często słyszę od znajomych...wcale nie trzeba być wierzącym...
wystarczy być dobrym człowiekiem...szanować innych...pomagać ludziom...
Albo inaczej...ktoś mówi: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nikogo nie zgwałciłem...
Jestem porządny...nie kłamię...płacę podatki...mówię "dzień dobry" sąsiadom...chodzę w niedzielę do kościoła...w ogóle to całkiem miły ze mnie gość...
Ale Jezus zna nasze serca...i każdemu z nas mówi....jednego ci trzeba...
sprzedaj wszystko i za m…