Przejdź do głównej zawartości

W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem.

29 CZERWCA 2016
Środa
Uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła
Dzisiejsze czytania: Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19

(2 Tm 4,6-9.17-18)
Najmilszy: Krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkich, którzy umiłowali pojawienie się Jego. Pośpiesz się, by przybyć do mnie szybko. Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; wyrwany też zostałem z paszczy lwa. Wyrwie mię Pan od wszelkiego złego czynu i wybawi mię, przyjmując do swego królestwa niebieskiego; Jemu chwała na wieki wieków! Amen.

Kilka ważnych prawd od św. Pawła - W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiarę ustrzegłem. Paweł ma świadomość, że jego misja była "dobrymi zawodami". Takie właśnie ma być nasze głoszenie...Mamy walczyć o pozyskanie jak największej liczby dusz dla królestwa Bożego. I nie chodzi o to by się "ścigać", by popadać w jakąś "niezdrową rywalizację"...Tylko z głębokim duchem "fair play" mamy walczyć nie o medale tu na ziemi...ale o "wieniec sprawiedliwości od Pana". Św. Paweł doskonale obrazuje życie chrześcijańskie jako zawody sportowe...tylko musimy pamiętać...o co naprawdę chodzi w zawodach...Niektórzy myślą, że trzeba pokonać wszystkich przeciwników i za wszelką cenę wygrać, albo pozyskać sponsorów by móc się rozwijać...Tak wygląda rzeczywistość współczesnego sportu, ale św. Paweł mówił o zupełnie innych sprawach...

W czasach bliskich św. Pawłowi ze sportem wiązało się pojęcie "kalokagathia". Chodziło o równowagę ciała i ducha...czyli rozwój fizyczny, ale i duchowy...Takie ideały przyświecały starożytnej Grecji...
A Tymoteusz, który był biskupem Efezu, doskonale rozumiał sportowe aluzje...Nasze życie jest zatem "olimpiadą"...zmagamy się z przeciwnościami, z grzechem....a naszym wieńcem laurowym jest zbawienie...
Tylko nie można poddać się wcześniej...jeżeli startujesz w zawodach i wycofujesz się w połowie, nie możesz liczyć na medal...Dlatego tak ważne jest to by "ukończyć bieg".

Paweł pisze również: wiary ustrzegłem...ustrzegłem w sobie...i w innych...
Łatwo jest pomagać innym...utwierdzać ich wierze...budować im wiarę,
ale jeżeli samemu się straci wiarę...to na nic zda się walka o innych.
Trzeba zatem patrzeć dwutorowo...Z jednej strony pielęgnować wiarę w sobie...strzec jej w sobie.
Z drugiej strony strzec wiary, jako idei...bronić jej publicznie...i utwierdzać w wierze swoich braci.

Natomiast Pan stanął przy mnie i wzmocnił mię, żeby się przeze mnie dopełniło głoszenie /Ewangelii/ i żeby wszystkie narody /je/ posłyszały; To jest wskazówka i dla nas...łatwo jest deklarować chęć obrony wiary...obrony w swoim życiu, ale i bardziej "globalnie"...ale jeżeli nie ma w tych chęciach Boga...
to nic z tej naszej walki nie wyjdzie...Kiedy będziemy mogli powiedzieć tak jak Paweł...Pan stanął przy mnie i mnie wzmocnił...to nic się nie uda...Prośmy więc Jezusa by był zawsze przy nas...w naszych zamierzeniach...by nam towarzyszył na każdej naszej drodze...bo bez Niego nic nie możemy...
i nasze głoszenie się nie dopełni...zawsze będziemy działać na "pół gwizdka"...

Oby tak wyglądało nasz życie, by Pan był zawsze z nami...a nasze życie było zwycięskimi zawodami.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.

27 LIPCA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Innocentego, papieża
Czytania: (Wj 24, 3-8); (Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15); Aklamacja (Jk 1, 21bc); (Mt 13, 24-30);

(Mt 13, 24-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus mówi przypowieść o Królestwie niebieskim. Rolnik sieje dobre nasienie w roli. Jego nieprzyjaciel sieje chwast. Kiedy zboże wyrasta, wraz z nim wyrasta chwast...Ale rolnik nie pozwala usunąć chwastu.
Boi się by przypadkiem nie usunąć także pszenicy. Daje obojgu szansę wzrostu aż do żniwa...
Jak to rozumieć?
Bóg daje czas każdemu z nas...Świat w zamyśle Boga był dobry...
Ale istnieje na nim zło...istnieje grzech...my: ja i Ty jesteśmy grzeszni i potrzebujemy zbawienia.
Bóg nie chce nikogo ani ukarać ani skazać na cierpienie...choć zasługujemy na to, bo przecież "zapłatą za grzech jest śmierć". Ale jest jeszcze jedna prawda: Jezus już nas zbawił...i to zbawienie mamy za darmo.
Dlatego mamy czas na wzrost...wszyscy mamy ten czas...naszą odpowiedzią powinno być zat…