Przejdź do głównej zawartości

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać.

18 CZERWCA 2016
Sobota
Dzień powszedni
Dzisiejsze czytania: 2 Krn 24,17-25; Ps 89,4-5.29-34; 2 Kor 8,9; Mt 6,24-34


(Mt 6,24-34)
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo /Boga/ i o Jego Sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Służyć dwom panom to niezła pokusa...Tu jednego poklepać po ramieniu...tu z drugim pogadać...
kombinować na dwa fronty...żeby nikomu się nie narazić...ale Jezus mówi odważnie i radykalnie.
Nie można służyć Bogu i Mamonie. Albo jak się mówi w starym przysłowiu: Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek...To pierwsza dzisiejsza nauka...Jeżeli decydujemy się służyć Bogu...Jeżeli wybieramy Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem...to nie możemy sobie zostawiać żadnych furtek na nasze pomysły...
Żadnych licytacji i wojenek podjazdowych...Albo Bóg na 100% albo...(wybór wiadomy)

Druga nauka: nie troszczcie się zbytnio ani o pokarm ani o odzienie....Bo jeżeli w pełni zaufamy Bogu, niczego nam nie zabraknie, bo Bóg się będzie o nas troszczyć...Jednak ciężko nam...mnie też...zaakceptować to...Żyjemy w takich czasach, że kłopoty finansowe przygniatają nas dość mocno.
I zamartwiamy się jak przeżyć od pierwszego do pierwszego...niesłusznie...Bo Chrystus mówi w Ewangelii na dziś: jesteście ważniejsi niż wróble...jesteście ważniejsi niż lilie polne...Ojciec niebieski wie, czego nam potrzeba....

w związku z powyższym nauka trzecia: Starać się o królestwo Boże....a wszystko inne będzie nam dodane.
Nie martwić się o dzień jutrzejszy...bo to przyszłość...a ważne jest skupić się na tu i teraz...a nie myśleć co będzie potem...To takie trochę jak Carpe Diem...-chwytaj dzień...ciesz się chwilą...korzystaj z tego, co dostajesz tu i teraz...i staraj się te teraźniejsze możliwości przekuć tak by działa się Boża Chwała.

Każda z trzech dzisiejszych nauk wynika z poprzedniej...najpierw mamy podział na Boga i Mamonę...
Boga i dobra materialne...sprawy tego świata, które nie zawsze są kompatybilne z Niebieskimi Zamysłami.
Zatem musimy opowiedzieć się po jednej ze stron - zdecydowanie.
Jeżeli zatem wybieramy Boga...radykalnie...nie musimy się zbytnio o nic troszczyć, bo nasze pełne zaufanie i postawa wiary w nieskończone możliwości Ojca Niebieskiego...sprawi...że naprawdę wszystko, czego nam będzie potrzeba, to będzie nam dodane...Podkreślić trzeba ten fragment czego nam potrzeba...Bóg nie da nam wszystkiego wszystkiego...bo absolutnie wszystkiego nam nie potrzeba...nie potrzebujemy do godnego życia willi z basenem i najnowszego porsche (choć fajnie byłoby je mieć...przyznaję) dlatego też modlitwy o wygranie szóstki w totka raczej nie zostają wysłuchane :) OK...przechodzę do końcówki...
A zatem jeżeli oddając wszystko Bogu i powierzając się Jego Łasce i Jego Woli...zaczniemy troszczyć się o sprawy Królestwa Bożego...wszystko inne będzie nam dodane...Piękna recepta na życie...
Zwłaszcza dzisiaj...kiedy świat wariuje, kryzysy ekonomiczne nas dopadają...a ludzie zaczynają tracić głowę dla Mamony...dzisiejszy tekst to zatem odtrutka na wyścig szczurów...i wybieranie innego pana niż jedyny i prawdziwy nasz Pan.

Zatem...czas to zmienić...Od dzisiaj..

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął.

CzwartekDzisiejsze czytania: Ef 3,14-21; Ps 33,1-5.11-12.18-19; Łk 12,49; Łk 12,49-53

(Łk 12,49-53)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął. Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej.

Wielu z nas myśli sobie, że życie chrześcijanina to sielanka...Chodzimy sobie do kościoła, modlimy się w swoich wspólnotach, śpiewamy "Chwalę Ciebie Panie i uwielbiam..." wznosimy ręce, klaszczemy...
i ogólnie jest atmosfera żywcem wyjęta z taniego landszaftu. Tymczasem to błędne myślenie, bo Jezus mówi w dzisiejszej Ewangelii:  Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i j…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.

27 LIPCA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Innocentego, papieża
Czytania: (Wj 24, 3-8); (Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15); Aklamacja (Jk 1, 21bc); (Mt 13, 24-30);

(Mt 13, 24-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Jezus mówi przypowieść o Królestwie niebieskim. Rolnik sieje dobre nasienie w roli. Jego nieprzyjaciel sieje chwast. Kiedy zboże wyrasta, wraz z nim wyrasta chwast...Ale rolnik nie pozwala usunąć chwastu.
Boi się by przypadkiem nie usunąć także pszenicy. Daje obojgu szansę wzrostu aż do żniwa...
Jak to rozumieć?
Bóg daje czas każdemu z nas...Świat w zamyśle Boga był dobry...
Ale istnieje na nim zło...istnieje grzech...my: ja i Ty jesteśmy grzeszni i potrzebujemy zbawienia.
Bóg nie chce nikogo ani ukarać ani skazać na cierpienie...choć zasługujemy na to, bo przecież "zapłatą za grzech jest śmierć". Ale jest jeszcze jedna prawda: Jezus już nas zbawił...i to zbawienie mamy za darmo.
Dlatego mamy czas na wzrost...wszyscy mamy ten czas...naszą odpowiedzią powinno być zat…