Przejdź do głównej zawartości

Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

Środa

Dzisiejsze czytania: Pwt 4,1.5-9; Ps 147,12-13.15-16.19-20; J 6,63b.68b; Mt 5,17-19

(Mt 5,17-19)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.

Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Często słyszymy: Jezus to zrobił rewolucję...wszystko pozmieniał w nauczaniu...Nic bardziej mylnego.
Mówi o tym On sam: nie przyszedłem znieść Prawa...przyszedłem Je wypełnić...I rzeczywiście. W Jezusie całe Prawo zostało zrealizowane...a Proroctwa wypełnione...Na przestrzeni tysięcy lat judaizmu Prawo ewoluowało...powstawały kolejne przykazania, prawa zwyczajowe, tradycje, różne formy liturgii itp.
Ale jedno pozostało niezmienne...Dekalog...I Jezus przyszedł by otworzyć współczesnym sobie oczy.
By pokazać im: patrzcie jak bardzo odeszliście od tego, co było fundamentem. Od Prawa...
ustanowiliście sobie własne prawo...a zepchnęliście na dalszy plan Boże Prawo. Ja przychodzę by zrealizować to, o czym wy zapomnieliście...

Jezus mówi więcej: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Oczywiście chodzi o Prawo Boże...Dziś również w Kościele mamy prawa liturgiczne, dokumenty kościelne, które regulują różne zwyczaje, święta...mamy kolory w liturgii, naczynia...mamy ryt trydencki i tak zwaną "nową mszę". Ale to wszystko jest prawem ludzkim...
To wszystko podlega ewolucji...i nie powinno być istotą żadnych sporów...A kiedy pojawiają się spory czy klękać przy komunii czy może stać...kiedy pojawiają się spory czy grać na organach czy gitarze...
kiedy pojawiają się spory czy modlić się charyzmatycznie czy może adorować bardziej "konserwatywnie"...
to wtedy wylewamy dziecko z kąpielą...bo nasze spory przesłaniają istotę rzeczy...

A najważniejszy przecież w tym wszystkim jest Jezus....
a Jego prawo jest wyżej niż nasze prawa i zasady.

I jeszcze jedno: Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. Jezus NIE mówi: kto by zniósł jedno z tych przykazań z tym koniec...
Po prostu ma kłopoty takie, że nie będzie sobie wyobrażał...Będzie potępiony nieodwołalnie. Wyląduje na samym dnie piekła...bez szans na amnestię...Jezus mówi: kto by zniósł...będzie najmniejszym w królestwie niebieskim. "Majstrowanie" przy przykazaniach nie prowadzi do całkowitego potępienia...bo jednak - mimo wszystko - człowiek będzie w królestwie niebieskim. Ale czy chcemy być tam najmniejsi? każdy z nas pragnie być wielkim w królestwie niebieskim...więc chciejmy dążyć do tej wielkości. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…