Przejdź do głównej zawartości

Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem.

Czwartek w oktawie Wielkanocy

Dzisiejsze czytania: Dz 3,11-26; Ps 8,2.5-9; Ps 118,24; Łk 24,35-48

(Łk 24,35-48)
Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma, i rzekł do nich: Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii jest kontynuacją wczorajszego fragmentu, który opowiadał o uczniach idących do Emaus. Kiedy bohaterowie wczorajszego czytania wracają do reszty uczniów, natychmiast dają świadectwo swojego spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym. Wtedy wszystkim obecnym ukazuje się Jezus. On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: Pokój wam! Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Jezus staje pośród swoich uczniów...mówi: Pokój wam...ale oni są przestraszeni. Wydaje im się, że widzą ducha. Tak trudno przyjąć im prawdę, że ich Nauczyciel żyje...Lecz On rzekł do nich: Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Popatrzcie na moje ręce i nogi.
Dotknijcie Mnie i przekonajcie się...Jego rany są najlepszym dowodem na to, że to naprawdę On...
Ale kiedy uczniowie dalej nie dowierzają, Jezus mówi: Macie tu coś do jedzenia? Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec nich. To chyba był najmocniejszy dowód, iż Jezus naprawdę zmartwychwstał...że jest żywy pośród nich. Pokazał im, że Jego ciało jest rzeczywistym ciałem.
Potem rzekł do nich: To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma,  Musi się wypełnić wszystko, co napisane o Mnie...
Wtedy oświecił ich...by rozumieli Pisma. Kluczem do zrozumienia tajemnicy zmartwychwstania jest autentyczne przyjęcie Słowa Bożego. Trzeba przyjąć Słowo Boże...uwierzyć w Nie...nie ma innej drogi.
Bez przyjęcia Słowa Bożego...bez zaakceptowania Prawd w Nim zawartym... zmartwychwstanie będzie dla nas mglistą teorią.

 Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? To pytanie Jezusa to swoista pretensja...bowiem w kontekście powyższych rozważań...zmartwychwstanie staje się rzeczą oczywistą. Kiedy przyjmujemy jako fakt wszystko to, co Bóg mówi do nas poprzez swoje Słowo, nie powinniśmy mieć żadnych wątpliwości co do zmartwychwstania. No właśnie...a jak jest z nami?
Czy w nas nie rodzą się wątpliwości? Czy wierzymy w to, że Chrystus zmartwychwstał?
Czy wierzymy słowom, które są zapisane na kartach Biblii? Jezus, który żyje, jest pośród nas...
I gdyby chciał...mógłby nam dziś objawić się, tak jak uczniom...mógłby stanąć pośród nas...
i spożyć z nami wieczerzę...Jak zachowalibyśmy się, gdyby tak, jak w tym fragmencie z Ewangelii, stanął pośród nas? Czy powitalibyśmy Go z radością i zaprosili do stołu? Czy może - podobnie jak uczniowie - przestraszyli się, nie dowierzali, byli pełni wątpliwości?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

31 MAJA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawiedzenie Najświętszej Maryi Panny
Czytania: (Rz 12,9-16b); (Ps: Iz 12,2-6); Aklamacja (Łk 1, 45); (Łk 1,39-56);

(Łk 1,39-56) - Kliknij, aby przeczytać.

W święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wsłuchujemy się w fragment Ewangelii wg. św. Łukasza, w której przybliżona zostaje nam scena nawiedzenia. Maryja wybiera się do swojej krewnej Elżbiety, która oczekuje dziecka.
Kiedy dwie przyszłe matki spotykają się, Elżbieta wita Maryję w niecodzienny sposób. Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Elżbieta zostaje napełniona Duchem Świętym. Dziecko w jej łonie zaczyna tańczyć z radości. A Maryja, która również jest napełniona Duchem Świętym wyśpiewuje jeden z najpiękniejszych hymnów uwielbienia, jakie znajdują się w Biblii.
Zatrzymajmy się zatem nad hymnem Magnificat i spróbujmy wyciągnąć z niego coś inspirującego.

Wielbi dusza moja Pana, Każda modlitwa …

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie.

25 CZERWCA 2019
Wtorek
Wtorek - wspomnienie dowolne bł. Doroty z Mątowów
Czytania: (Rdz 13,2.5-18); (Ps 15,1-5); Aklamacja (Ps 25,4b.5); (Mt 7,6.12-14);

(Mt 7,6.12-14) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś jest kilka ważnych myśli, wartych zatrzymania się nad nimi. Już w pierwszym zdaniu pojawiają się kwestie, na których można by oprzeć całe rozważanie.

Pierwsze, co rzuca się w oczy w dzisiejszym fragmencie z Ewangelii, to bardzo mocne zdanie: Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały. Co znaczy to zdanie? Czy Jezus naprawdę porównuje ludzi do świń? Nasz Nauczyciel nie boi się takich wypowiedzi...i nie chodzi tu wcale o ubliżanie komukolwiek. Chodzi o naświetlenie pewnego problemu wyolbrzymienie go w przypowieści. W tym przypadku Jezus wskazuje uczniom, że w czasie misji ewangelizacyjnej, trafią na ludzi, którzy nie przyjmą Dobrej Nowiny. Mało tego, że nie przyjmą...to jeszcze…