Przejdź do głównej zawartości

Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć...

CzwartekDzisiejsze czytania: Pwt 30,15-20; Ps 1,1-4.6; Mt 4,17; Łk 9,22-25

(Łk 9,22-25)

Jezus powiedział do swoich uczniów: Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie. Potem mówił do wszystkich: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?

Nie takiej zapowiedzi spodziewali się uczniowie. Jezus mówi do nich wprost, że Syn Człowieczy musi wycierpieć i że będzie odrzucony. Troszkę nie pasuje to do obrazu Mesjasza, który nosił w swoim sercu każdy Żyd. Mesjasz miał być królem, który wyzwoli Izraela. Tym, który będzie triumfował... Tymczasem Jezus mówi o odrzuceniu, cierpieniu i śmierci. My - współcześni - wiemy, że taki był właśnie Plan Zbawienia. Przez odrzucenie, cierpienie a ostatecznie śmierć miało dokonać się nasze zbawienie. Wyzwolenie spod władzy okupanta. Ale nie tego okupanta doczesnego, ale spod władzy szatana, W dalszej części dzisiejszego fragmentu czytam: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Pójście za Chrystusem to odrzucenie tego wszystkiego, co doczesne, ale nie chodzi o to by zostać bezdomnym i ubierać się - za przeproszeniem - w worek po kartoflach. Chodzi o to, by wszystko, co dla mnie ważne, ze mną samym włącznie (moimi planami, aspiracjami, marzeniami, ogółem: całym życiem) było podporządkowane Temu, który jest Pierwszy. Kiedy chcę iść za Chrystusem, wyrzekam się samego siebie. Jak pisał św. Paweł - już nie ja żyję, żyje we mnie Chrystus. Ważne jest by brać swój krzyż.Wszystko, to co mnie denerwuje, smuci, przeraża. To czego nie lubię, nie akceptuję. Trudności w pracy, wady współmałżonka, chorobę. To wszystko jest tym codziennym krzyżem. Krzyż trzeba przyjąć, taki jakim jest. Nie można odrzucać krzyża, próbować zrobić go lżejszym, ale i nie można dokładać sobie na własne życzenie kolejnych krzyży. To jest ważne zdanie: niech weźmie swój krzyż. Jezus na koniec tej myśli mówi: niech Mnie naśladuje. Naśladuje to inaczej: niech idzie po moich śladach. Kiedy grupa alpinistów wyrusza zdobywać Mount Blanc, jeden idzie za drugim.Pierwszy wytycza trasę, stawiając kroki na śniegu, każdy następny idzie po śladach pierwszego. Jeśli któryś z nich zboczyłby z wytyczonej trasy, mogłoby to się skończyć dla niego źle. I właśnie o to chodzi w tym Jezusowym: niech Mnie naśladuje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jednego.

9 PAŹDZIERNIKA 2018
Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne błogosławionego Wincentego Kadłubka, biskupa
Dzisiejsze czytania: Ga 1, 13-24; Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15; Łk 10, 38-42

(Łk 10, 38-42) - Kliknij, aby przeczytać. 

Dzisiejsza Ewangelia przybliża nam historię Marii i Marty...Siostry z Betanii zaprosiły Jezusa do swojego domu. Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Każda z nich przyjmuje inną postawę. Jedna krząta się po kuchni, wyciera kurze, przynosi różne potrawy na stół...."uwija się koło rozmaitych posług". Maria siada u stóp Jezusa i słucha...Taka postawa Marii nie podoba się jej siostrze.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła.

Jezus jednak nie upomina Marii, ale zwraca się do Marty: Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba tylko jedneg…

Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie.

11 PAŹDZIERNIKA 2018
Czwartek XXVII tygodnia okresu zwykłego
wspomnienie dowolne świętego Jana XXIII, papieża
Dzisiejsze czytania: Ga 3, 1-5; Łk 1, 69-70. 71-73. 74-75; Łk 11, 5-13

(Łk 11, 5-13) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii Jezus uczy nas modlitwy prośby. Tak często modlimy się prosząc Boga o wiele spraw.
Jedne są ważniejsze, inne mniej ważne...Nie mnie oceniać. Często jednak doświadczamy sytuacji, w której wydaje nam się, że modlitwa nie została spełniona? Czyżby Bóg nas nie wysłuchał? A może po prostu nie chciał spełnić naszej prośby? Odpowiedzi na nurtujące nas pytania daje dziś Jezus w Ewangelii.

Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: Przyjacielu, użycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przyszedł do mnie z drogi, a nie mam, co mu podać. Lecz tamten odpowie z wewnątrz: Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci leżą ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie. Mówię wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że j…

Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie.

14 PAŹDZIERNIKA 2018
Niedziela XXVIII tygodnia okresu zwykłego
Dzisiejsze czytania: Mdr 7, 7-11; Ps 90 (89), 12-13. 14-15. 16-17; Hbr 4, 12-13; Mk 10, 17-30

(Mk 10, 17-30) - Kliknij, aby przeczytać.

Historii bogatego młodzieńca nie trzeba chyba nikomu przybliżać. Bardzo często słyszymy ją w kościele, ale także analizujemy w szkole, na lekcjach polskiego. Czy jednak treści w niej zawarte oddziałują na nas? Czy odnajdujemy w niej siebie?

Kiedy bogaty młodzieniec odchodzi, Jezus mówi: Jakże trudno wejść do królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność...Nie mówi:
bogaci są źli, paskudni i w ogóle beznadziejni i nie wejdą do królestwa Bożego, bo ono jest dla biednych, słabych, chorych...Jezus mówi: Jakże trudno będzie im wejść...Czyli...wejdą, ale muszą się postarać...muszą powalczyć o swoje miejsce w Niebie. Niektórym może się wydawać, że Jezus krytykuje bogactwo...Nie...Jezus krytykuje przywiązanie do bogactwa...Przeniesienie środka ciężkości...Uczynienie z dóbr materialnyc…