Przejdź do głównej zawartości

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą.

Czwartek

Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus, dziewicy i doktora Kościoła

Dzisiejsze czytania: Ne 8,1-4a.5-6.7b-12; Ps 19,8-11; Mk 1,15; Łk 10,1-12

(Łk 10,1-12)
Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

 Jezus spośród swoich uczniów wyznacza specjalną grupę - siedemdziesięciu dwóch, których zadaniem jest obwieszczać Dobrą Nowinę w okolicznych miastach, do których miał udać się Jezus. Ważne, także w kontekście czasów nam współczesnych są słowa, jakie do nich skierował.
żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Także i nas czekają liczne wyzwania...My również jesteśmy uczniami Chrystusa i jesteśmy posłani w swoje środowiska...Wszędzie, gdzie docieramy, można zauważyć, że żniwo wielkie, ale robotników mało. Świadczyć mogą o tym tłumy, które przychodzą na spotkania modlitewne, msze św. z modlitwą o uzdrowienie itp. Spora część tych ludzi jest poraniona, oni poszukują...chcą doświadczyć Żywego Boga, nie takiego, o którym się tylko pisze...o którym się mówi...ale takiego, który rzeczywiście działa...który autentycznie kocha...i spotykają Go...
 Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Każdy z nas jest posłany w świat, aby świadczyć...
ale bycie uczniem, bycie świadkiem wiary, to wcale nie jest sielanka....Jezus nie mówi: posyłam was w cudowny świat, który przyjmie was z otwartymi rękami, ludzie będą was kochać...będziecie gwiazdami...
wywrócicie do góry nogami cały showbiznes....On mówi: posyłam was, jak owce między wilki.
Na innym miejscu przeczytamy: będą was ciągać do synagog.(...) Będą stawiać przed sądami, kamienować, opluwać, wyśmiewać. Będą w mainstreamowych tygodnikach zarzucać wam największe zbrodnie, mieszać z błotem wszystko to czym żyjecie, kim jesteście....To nie jest bezpieczny świat...
To drapieżna rzeczywistość, w której wy będziecie potencjalną zwierzyną łowną...Wszyscy będą sobie na was ostrzyć zęby, żeby tylko skoczyć wam do gardeł....

Bycie uczniem Chrystusa nie jest bezpieczne...to nie jest tylko siedzenie w ciepłym kościele, śpiewanie:
"Jezus Chrystus moim Panem jest. Alleluja." ale codzienne zmaganie się z tym, co serwuje nam świat.
To dwie tak odmienne od siebie rzeczywistości, że nie będą z sobą nigdy współgrać...
Głoszenie Dobrej Nowiny...ogłaszanie Chwały Bożej w życiu...w świecie...publiczne wyznanie, że Jezus jest Panem...spowodować może agresywne reakcje...komentarze, że to naruszenie "neutralności światopoglądowej"...Łatwo jest mówić o Bogu...bo Bóg jest ogólny...każdy tak naprawdę może sobie tam wstawić swojego Boga...imię Jezus budzi skrajne emocje...Ale w tym imieniu jest Moc...
w TYM Imieniu jest nasze zbawienie...

 Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; Kolejne zalecenia są czysto techniczne, ale jest w nich jednak głębia...Nie nosić trzosa ani sandałów...nie przygotowywać się na każdą ewentualność...5 walizek na drogę...bluzki, sweterki itp...na każdą okazję, na każdą ewentualność.
To taki znak naszych czasów...na rekolekcje trwające 3 dni, bierzemy z sobą 3/4 szafy..."bo nigdy nic nie wiadomo"...Tymczasem chodzi o zaufanie to naszego troskliwego Ojca, który wszystko dla nas zaplanował.
Nie poleganie na sobie, swoich zdolnościach organizacyjnych itp...Choć te są z pewnością również ważne, chodzi o to, że misja, jaką jest ewangelizacja, to nie jest zwykła wyprawa...tylko misja specjalna ucznia.
A uczeń bierze tylko to, co najbardziej potrzebne...Słowo Boże....które jest dla niego, niczym podręcznik przetrwania dla skautów.

Nikogo w drodze nie pozdrawiajcie...to może świadczyć o braku kultury - pomyśli człowiek współczesny.
Przecież na górskich szlakach właśnie się pozdrawia...nawet nieznajomych...ale tu chodzi o coś innego.
Bo często takie pozdrowienie w drodze może się przerodzić w dyskusję...dyskusja w długie plotki...
a czas ucieka...i misja specjalna schodzi na dalszy plan. Chodzi o całkowite skupienie się na zadaniu.
Postawienie sobie przed oczami zadania, jakim jest głoszenie...na plotki, pozdrawianie się w drodze też przyjdzie czas...Bo jest przecież czas i na radość i na smutek...Ale teraz jest czas głoszenia Słowa Bożego.
Z tego samego powodu Jezus zaleca: nie przechodźcie z domu do domu....Bo przechodzenie z domu do domu może się kojarzyć również z manią odwiedzin, ploteczkami, wizytami koleżeńskimi...albo z clubbingiem. To również spłyca naszą misję, bo skupiamy się na tym, że musimy odwiedzić jeszcze tych, i tamtych, i jeszcze siam-tych...a tu...Żniwo wielkie, ale robotników mało. 

Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu. Ostatnie zalecenia: Jeżeli zostaniemy przyjęci - mamy działać...dawać świadectwo słowem i czynem...Głosić Ewangelię z Mocą...
Mamy nawet uzdrawiać...Wielu może się to wydawać nierealne...oderwane od dzisiejszych czasów, ale jeżeli będziemy mieć wiarę...to w Imię Jezusa, będziemy dokonywać cudów...Taka była rzeczywistość Kościoła w pierwszych wiekach...Taka jest rzeczywistość w czasach, o których mówimy: Nowa Wiosna Kościoła. Uwielbiajmy Jezusa, a zobaczymy cuda - najpierw w swoim życiu, a potem dookoła nas.

Ale Jezus mówi także o sytuacjach, w których nasze dzieło...nasza misja ewangelizacji zostanie odrzucona.
To kolejny dowód na to, że nie będzie wyłącznie samych "kwiatków". Będą i momenty porażek...rozczarowania...niezrozumienia....Co wtedy robić? Nie zniechęcać się...Robić dalej swoje.
Strząsnąć proch z nóg...jakbyśmy chcieli powiedzieć: nawet wasz proch zostawiamy u was...żeby nie było wątpliwości...nic od was nie chcemy...Ponieważ wy odrzucacie nas...my idziemy dalej robić swoje...
A za sobą zostawiamy nawet ten proch z nóg....To o wiele lepsza postawa, niż załamanie się po porażce ewangelizacyjnej...A te będą się zdarzać...nie czarujmy się...
Co wcale nie znaczy, żeby nie ewangelizować...tym bardziej...na pohybel...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia.

Poniedziałek Wspomnienie św. Leona Wielkiego, papieża i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6
(Łk 17,1-6) Jezus powiedział do swoich uczniów: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu jednego z tych małych. Uważajcie na siebie. Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli żałuje, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwróciłby się do ciebie, mówiąc: żałuję tego, przebacz mu. Apostołowie prosili Pana: Przymnóż nam wiary. Pan rzekł: Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna.
Dzisiejszą Ewangelię można podzielić na dwie części. Pierwsza część mówi o zgorszeniu. Ale i o przebaczeniu...Druga część mówi o wierze. Spójrzmy, co mówi dziś Jezus: Nie…

Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa.

08 LIPCA 2019
Poniedziałek
Poniedziałek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana z Dukli, prezbitera
Czytania: (Rdz 28,10-22a); (Ps 91,1-4.14-15); Aklamacja (2 Tm 1,10b); (Mt 9,18-26);

(Mt 9,18-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii dnia dostajemy znany nam dobrze fragment, który opowiada o dwóch uzdrowieniach. Dziewczynki i kobiety cierpiącej na krwotok...Co takiego ważnego dziś dostajemy...?? Po pierwsze wiara...to ona nas uzdrawia...to wiara nas wyciąga z największych kłopotów... Jeżeli jesteśmy przepełnieni wiarą w moc Chrystusa, nawet śmierć nie jest wielkim problemem... W kontekście jednego z ostatnich czytań...w którym Jezus nie mógł nic zdziałać, ponieważ mieszkańcy Jego rodzinnego miasta nie wierzyli...dzisiejsze czytanie jest pewnym kontrastem... Tam...totalna niewiara...zatwardziałość serc...i postawa typu: co On może? w końcu to nasz sąsiad...znamy Jego rodzinę...jaki z Niego mistrz, nauczyciel, uzdrowiciel... Tutaj...postawa wiary kobiety, która mówiła sobie: dotknę si…

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…