Przejdź do głównej zawartości

Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich!

XXV niedziela zwykła

Dzisiejsze czytania: Mdr 2,12.17-20; Ps 54,3-6.8; Jk 3,16-4,3; 2 Tes 2,14; Mk 9,30-37

(Mk 9,30-37)
Jezus i uczniowie Jego podróżowali przez Galileę  On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.


Jezus mówi o tym, co Go czeka w Jerozolimie. Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Uczniowie jednak nie rozumieją...
A może nie chcą zrozumieć...Bo mają inne sprawy na swoich głowach...Sprawy bardziej przyziemne.

Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. To ciekawe zdanie...
Jezus pyta: o czym rozmawialiście, ale dobrze wie o czym rozmawiali...Ten motyw przewija się na kartach Biblii. Bóg pyta człowieka...choć doskonale wie, co się z człowiekiem dzieje, w jakim stanie znajduje się jego serce. Pytał Adama: Gdzie jesteś? Ale wiedział gdzie jest...Tak samo teraz - w tym fragmencie - pyta uczniów: o czym rozprawialiście w drodze? Ale wie doskonale, że pokłócili się o to kto z nich jest najważniejszy...

Dlaczego zatem Jezus o to pytał? Dlaczego Bóg zadaje człowiekowi takie pytania? Może dlatego, bo chce by człowiek sam uświadomił sobie gdzie jest...co myśli...co jest w jego sercu...Tu nie chodzi o to by Bóg dostał odpowiedź...ale by człowiek stanął w prawdzie przed samym sobą...i sam sobie odpowiedział gdzie jest, co robi...o czym myśli...co zaprząta jego serce...

No właśnie...o czym rozprawiali uczniowie? O pierwszeństwie...O tym kto z nich najwięcej znaczy...
Kto jest największy...najważniejszy...To dyskusja i dziś obecna wśród nas...I może nie byłoby w tym nic złego, bo każdy z nas marzy o rzeczach wielkich...każdy z nas pragnie COŚ znaczyć...
ale zauważmy kontekst...Jezus mówi o ważnych sprawach...o swojej śmierci i zmartwychwstaniu.

A oni...niczym małe dzieci...kłócą się o to kto z nich jest tym NAJ....najlepszym...najważniejszym...najpierwszym...

Jezus zatem wyjaśnia im jak to jest z byciem pierwszym...
Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! 
Być pierwszym to nie jest przywilej...to odpowiedzialność.
Być pierwszym...to być sługą...



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!

09 STYCZNIA 2019
Środa
Środa I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Adriana z Canterbury, opata
Czytania: (1 J 4,11-18); (Ps 72,1-2,10-11,12-13); (1 Tm 3,16); (Mk 6,45-52);

(Mk 6,45-52) - Kliknij, aby przeczytać.

Zdaniem - kluczem dzisiejszego fragmentu jest "Odwagi, Ja jestem, nie bójcie się!"
A jak często my się boimy? Jak często pewne sprawy nas przerastają?  W takich oto sytuacjach przychodzi do nas Jezus...przychodzi łamiąc schematy....idzie krocząc po jeziorze naszego życia...Jak zachowujemy się w tej sytuacji? Krzyczymy tak jak apostołowie? Czy może cieszymy się na Jego widok?
Ale spójrzmy na tekst na dziś od początku: Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzali Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim odprawi tłum. To zdanie nakreśla nam sytuację po rozmnożeniu chleba...Jezus przynagla uczniów by wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go. On chce w tym czasie odprawić tłum...
Gdy rozstał się z nim…

Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.

10 STYCZNIA 2019
Czwartek
Czwartek I tygodnia okresu zwykłego - wspomnienie dowolne św. Grzegorza z Nyssy, biskupa i doktora Kościoła
Czytania: (1 J 4,19-5,4); (Ps 72,1-2,14 i 15bc,17); (Łk 4,18-19); (Łk 4,14-22a);

(Łk 4,14-22a) - Kliknij, aby przeczytać.

Dziś w Ewangelii słuchamy znajomego fragmentu. Mówi on o tym, jak Jezus przybywa do Nazaretu i w synagodze głosi naukę odnoszącą się do fragmentu proroctwa Izajasza.

"Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana".
Jest to oczywiście fragment o wiele dłuższego tekstu z 61 rozdziału Księgi Izajasza.

Jezus mówi: Dziś spełniły się te słowa. Właśnie dziś... teraz. Teraz dzieje się to, o czym kilka tysięcy lat temu pisał Izajasz. To proroctwo spełnia się w Mojej działalności. W tym, co już czynię, ale przede wszystkim w tym, co dopiero uczynię, kiedy nadejdzie …

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.

25 GRUDNIA 2018
Wtorek
Uroczystość Narodzenia Pańskiego
Czytania: (Iz 52,7-10); (Ps 98,1,2-3ab,3cd-4,5-6); (Hbr 1,1-6); ; (J 1,1-18);

(J 1,1-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Boże Narodzenie wsłuchujemy się w prolog Ewangelii św. Jana:
Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało...
Wszystko się stało przez Słowo...Boże Słowo ma moc sprawczą...Kiedy czytamy pierwsze rozdziały Księgi Rodzaju...kreśli się przed nami obraz stworzenia...Bóg mówi - świat powstaje...
Nasze słowa również mają moc sprawczą...oczywiście w sensie duchowym...emocjonalnym...
Dlatego warto byśmy często zważali na nasze słowa...bo językiem można narobić wiele szkód...

W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Światłość w ciemności świeci...Światłość zawsze ma większą moc od ciemności...
Prawdę mówiąc z punktu widzenia fizyki ci…