Przejdź do głównej zawartości

Syn Człowieczy, nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Sobota

Święto św. Jakuba Apostoła

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 4,7-15; Ps 126,1-6; J 15,16; Mt 20,20-28

(2 Kor 4,7-15)
Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy. Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Ciągle bowiem jesteśmy wydawani na śmierć z powodu Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele. Tak więc działa w nas śmierć, podczas gdy w was - życie. Cieszę się przeto owym duchem wiary, według którego napisano: Uwierzyłem, dlatego przemówiłem; my także wierzymy i dlatego mówimy, przekonani, że Ten, który wskrzesił Jezusa, z Jezusem przywróci życie także nam i stawi nas przed sobą razem z wami. Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

Urzekło mnie dzisiejsze pierwsze czytanie...już od pierwszego zdania. Św. Paweł w drugim Liście do Koryntian pisze: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych...czyli takich, które mogą się łatwo stłuc i ulec zniszczeniu. Można się zastanawiać: dlaczego? Skąd taka nierozwaga z naszej strony, mimo że Paweł stosuje tu porównanie...Chodzi mu o pokazanie ogromnego zaufania do Boga i niepolegania na własnej sile i własnych umiejętnościach..."aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas"... Gdybyśmy chcieli za wszelką cenę udowodnić, że to my jesteśmy Panami Świata, pewnie "przechowywalibyśmy skarby" a sejfie chronionym najnowszymi technologiami, ale i tak by to nic nie dało...bo nasza siła nic nie znaczy wobec Boga...byłby to daremne próby dorównania Mu...a wiadomo jak takie próby się kończą...

w dalszej części tego fragmentu czytamy o cierpieniach, niedostatkach, prześladowaniach, atakach przeciwników...ale jednoczesnym znoszeniu tych wszystkich prób...wychodzenia cało z kłopotów...Nosimy nieustannie w ciele naszym konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym ciele. Tak właśnie bywa w naszym życiu...często w sposób niezauważalny doświadczamy różnych cierpień...ale dotykają nas one właśnie z powodu drogi, jaką wybraliśmy - drogi ucznia Chrystusa...Powiedziane przecież zostało: jak Mnie prześladowano, tak was prześladować będą.
Dlatego każde prześladowanie, jakiego doświadczamy to objawienie się życia Jezusa w naszym ciele. I to niech będzie dla nas pewnym pocieszeniem...i zachętą do cierpliwego znoszenia ataków z powodu wiary...Wszystko to bowiem dla was, ażeby w pełni obfitująca łaska zwiększyła chwałę Bożą przez dziękczynienie wielu.

Jeszcze dwa słowa chociaż o Ewangelii:
(Mt 20,20-28)
Matka synów Zebedeusza podeszła do Jezusa ze swoimi synami i oddając Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: Czego pragniesz? Rzekła Mu: Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie. Odpowiadając Jezus rzekł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić? Odpowiedzieli Mu: Możemy. On rzekł do nich: Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których mój Ojciec je przygotował. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu.

Znany dobrze nam wszystkim fragment o synach Zebedeusza...
Każdy chciałby miejsce po prawicy i lewicy Chrystusa...
Ale - jak sam Jezus powiedział - dostanie się ono tym, dla których przygotował je Ojciec.
Oczywiście...kielich pić będziemy...każdy z nas - zgodnie z obietnicą Chrystusa z tej Ewangelii - będzie pił z tego kielicha...wystarczy wrócić do Listu do Koryntian...Zewsząd znosimy cierpienia, żyjemy w niedostatku; znosimy prześladowania, obalają nas na ziemię.
ale wracając do Ewangelii. Pozostali uczniowie nie są zadowoleni z pomysłu matki Jakuba i Jana
(a pewnie także pomysłu ich samych...w końcu- jakby nie świtała im taka myśl po głowie, to by odwiedli matkę o wstawienia się z nimi u Jezusa) Dziesięciu oburza się na dwóch braci...a Jezus wykorzystuje tę sytuację do kolejnej nauki:
Kto chce być wielkim, niech będzie waszym sługą...kto chciałby być pierwszym, niech będzie niewolnikiem...To trudna lekcja...ale prawdziwa...
Patrząc na dzisiejszy (ale także ówczesny) świat polityki...(w sumie to ten świat niewiele się zmienił od kilku tysięcy lat) widzimy wyraźnie, że pojęcie służby...troski o dobro wspólne jest większości miłościwie panujących obce...Podobnie w każdym miejscu, gdzie panują stosunki szef-podwładny.
A prawdziwa władza to służba...poświęcenie się...pomoc słabszym...
a często bycie niewolnikiem...Odwrócenie całej idei bycia szefem o 180 stopni.
Wielka władza to wielka odpowiedzialność...zaszczyty, popularność...to wszystko się nie liczy.
Liczy się - służba...ofiarność...poświęcenie...
To dziś niemodne...bo dla ludzi władza to kasa...i popularność.
Gdyby każdy rządzący traktował władzę tak, jak uczył Chrystus...dziś nasze państwa, miasta, osiedla, zakłady pracy itp...byłyby prawie idealne...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli.

ŚrodaDzisiejsze czytania: Ef 6,1-9; Ps 145,10-14; 2 Tes 2,14; Łk 13,22-30
(Łk 13,22-30) Tak nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni? On rzekł do nich: Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: Panie, otwórz nam! lecz On wam odpowie: Nie wiem, skąd jesteście. Wtedy zaczniecie mówić: Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś. Lecz On rzecze: Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych. Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy…

Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego;

PiątekDzisiejsze czytania: 1 Kor 4,1-5; Ps 37,3-6.27-28ab.39-40; J 8,12; Łk 5,33-39
(Łk 5,33-39) Faryzeusze i uczeni w piśmie rzekli do Jezusa: Uczniowie Jana dużo poszczą i modły odprawiają, tak samo uczniowie faryzeuszów; Twoi zaś jedzą i piją. Jezus rzekł do nich: Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas kiedy zabiorą im pana młodego, i wtedy, w owe dni, będą pościli. Opowiedział im też przypowieść: Nikt nie przyszywa do starego ubrania jako łaty tego, co oderwie od nowego; w przeciwnym razie i nowe podrze, i łata z nowego nie nada się do starego. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków; w przeciwnym razie młode wino rozerwie bukłaki i samo wycieknie, i bukłaki się zepsują. Lecz młode wino należy wlewać do nowych bukłaków. Kto się napił starego wina, nie chce potem młodego - mówi bowiem: Stare jest lepsze.
Sprawa postów była tematem spornym...uczniowie Jana pytali: dlaczego my i uczniowie faryzeuszów poszczą...a Two…

Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu.

Poniedziałek Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 6,1-10; Ps 98,1-4; Ps 119,105; Mt 5,38-42
(Mt 5,38-42) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko i ząb za ząb!" A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.
Oko za oko i ząb za ząb...Często mówimy sobie, że to jednak była sprawiedliwa zasada.
Kodeks Hammurabiego powstał ok XVIII w. p.n.e. (Czyli blisko 4000 lat temu)
Jest to jeden z najstarszych zbiorów praw, jakie zostały spisane przez człowieka. Prawo to obowiązywało w Babilonie i częściowo zostało przejęte przez starożytny Izrael. Tak zwane prawo talionu zawierało się w przytoczonej przez Jezusa zasadzie: "Oko za oko, ząb za ząb&q…