Przejdź do głównej zawartości

Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Czwartek

Dzisiejsze czytania: Rdz 44,18-21.23b-29.45,1-5; Ps 105,16-21; Mk 1,15; Mt 10,7-15

(Mt 10,7-15)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy! Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie! Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski! Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was! Gdyby was gdzie nie chciano przyjąć i nie chciano słuchać słów waszych, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.

Dziś znów dostajemy fragment Ewangelii wzywający do głoszenia Dobrej Nowiny z mocą.
Oraz szereg pouczeń, jak powinno to nasze głoszenie powinno wyglądać...nie brać ze sobą nic zbędnego, czyli dwóch sukien, sandałów, torby, laski...a przede wszystkim pieniędzy. Chodzi o bezwzględne zadnie się na Bożą Opiekę...a nie przezorne zabezpieczanie się na drogę...

I jeszcze jedna kwestia warta zwrócenia uwagi: jeżeli gdzieś odrzucą Dobrą Nowinę nie należy za wszelką cenę próbować ewangelizować na siłę, ale wycofać się, odejść i nawet na świadectwo dla nich strzepnąć proch z nóg...To taki symboliczny gest, który ma symbolizować: nie chcemy nawet waszego prochu na nogach, ponieważ nie chcecie nas słuchać, nie chcecie przyjąć Dobrej Nowiny...my nie chcemy nawet waszego prochu na nogach...

Z perspektywy czasu troszkę inaczej trzeba postrzegać ten fragment...nikt nie wymaga dziś od ewangelizatorów chodzenia na piechotę w jednej sukni...zwłaszcza, że pewne odległości do przemierzenia są większe, więc trzeba czasem przebyć wiele kilometrów w krótkim czasie...
Dla przykładu: co roku organizowana jest akcja zbiórki pieniędzy na samochody terenowe dla misjonarzy. Powie ktoś: ale to takie nieewangeliczne, bo Jezus powiedział: nie bierzecie torby ani sandałów...a tu funduje się księżą samochody...to lekka przewrotność ze strony tak mówiących...
i nie dostrzeganie ducha czasu...Kościół powinien jak najszerzej korzystać z wszelkich nowinek technicznych, aby jak najskuteczniej mógł głosić Ewangelię. Dlatego oburzenie na samochody księży jest nieuzasadnione. Podobnie wszelkiego rodzaju próby zamykania Kościoła w zakrystii...i rozliczne tezy typu: po co Kościołowi media...po co te eventy religijne...a ta muzyka chrześcijańska to obciach...takie sacropolo. Tymczasem...gdy czytamy ten dzisiejszy fragment widzimy, że podstawowym zadaniem nas wszystkich, jako wierzących jest głosić Ewangelię z mocą...

Te wszystkie wymienione cuda mogą się dziać...tylko potrzeba naszej wiary i zaufania, że Jezus nas prowadzi, że kiedy w Jego imię będziemy iść do swoich środowisk...a potem na "cały świat"... wielkie cuda będą naprawdę się dziać...bo to nie my będziemy czynić cuda, ale Chrystus przez nas.
Tylko najpierw samemu trzeba uwierzyć...zmienić swoje życie...oddać się Jezusowi i przyjąć Go do swego serca... To podstawa...Kerygmat jest jak szkolny elementarz...bez tego niego nie można mówić ani o katechezie ani o homilii. Pobożne lektury nic nie dadzą dopóki człowiek nie uświadomi sobie czterech prawd:
1.Bóg nas kocha bezgraniczną miłością i ma dla nas wspaniały plan.
2. Każdy z nas jest grzesznikiem i poprzez swą grzeszność oddala się od Boga.
3. Chrystus przyszedł na ziemię aby poprzez swoje życie, mękę, śmierć i zmartwychwstanie na nowo przywrócić jedność człowieka z Bogiem...aby nas zbawić...
wziął na siebie grzechy nas wszystkich...
4. Tylko przyjęcie Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela pozwoli nam w pełni poznać Bożą Miłość i plan dla naszego życia.

a gdy już to zrobimy...niech każdy sam podejmie decyzję co dalej

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Światła nie stawia się pod korcem...

Czwartek Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera Dzisiejsze czytania: Hbr 10,19-25; Ps 24,1-6; Ps 119,105; Mk 4,21-25
(Mk 4,21-25) Jezus mówił ludowi: Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha. I mówił im: Uważajcie na to, czego słuchacie. Taką samą miarą, jaką wy mierzycie, odmierzą wam i jeszcze wam dołożą. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, pozbawią go i tego, co ma.
W dzisiejszym fragmencie z Ewangelii Jezus kontynuuje przypowieści.... Czy po to wnosi się światło, by je postawić pod korcem lub pod łóżkiem? Czy nie po to, aby je postawić na świeczniku? Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało wyjść na jaw.
Myślę, że przypowieść o świetle jest nam dobrze znana...A nawet jeżeli nie jest, prawdy w niej zawarte są...że użyję takiego określenia...oczywistą oczywistością...
Gdybym zapytał: Po co jest światł…

Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu.

25 STYCZNIA 2019
Piątek
Piątek - Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła
Czytania: (Dz 22, 3-16); (Ps 117, 1-2); (Łk 4,18-19); (Mk 16, 15-18);

(Mk 16, 15-18) - Kliknij, aby przeczytać.

W Ewangelii na dziś słyszymy zakończenie Ewangelii św. Marka. Jezus posyła uczniów na cały świat i nakazuje im głosić Ewangelię. Ewangelia ma być ogłoszona każdemu człowiekowi. Ewangelia jest dobrą wiadomością dla każdego człowieka, który potrzebuje Bożego zbawienia. Wielki nakaz misyjny w relacji ewangelisty św. Marka zwraca uwagę na skutek głoszenia ewangelii. Tym skutkiem jest zbawienie. Aby zostać zbawionym trzeba uwierzyć w treść ewangelii, zgodzić się z nią i odwrócić się od tego, co było złe w dotychczasowym życiu i wyznać to wobec tych, którzy już wcześniej uwierzyli przyjmując chrzest.

Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony, ale nie przez Boga. Bóg nikogo nie potępia. To człowiek sam siebie potępia. Ciągle potępiamy - …

Przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął.

20 LUTEGO 2019
Środa
Środa - wspomnienie dowolne świętego Zenobiusza, prezbitera i męczennika
Czytania: (Rdz 8, 6-13. 20-22); (Ps 116B (115), 12-13. 14-15. 18-19); (Ef 1, 17-18); (Mk 8, 22-26);

(Mk 8, 22-26) - Kliknij, aby przeczytać.

Wiele opisów uzdrowień znam. W końcu wiele razy czytałem je w Ewangelii. To dzisiejsze uzdrowienie jest jednak inne niż one wszystkie. Wskazuje bowiem na fakt, że czasem droga do naszego uzdrowienia przebiega etapami. Jezus często (no w większości przypadków) uzdrawiał natychmiast. W większości przypadków uzdrawiał w obecności tłumów. Tutaj mamy dwie różnice, na które natychmiast zwrócimy uwagę: uzdrowienie ma miejsce poza wsią i przebiega etapami. Ale zobaczmy na tekst Ewangelii na dziś.

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. Do Jezusa przyprowadzony zostaje niewidomy. Myślę, że nie mamy żadnych wątpliwości, że w celu uzdrowienia go. Prosili aby go dotknął. Wiara przyjaciół (a może krewn…