Przejdź do głównej zawartości

Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują.

Wtorek

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 8,1-9; Ps 146,1-2.5-9; J 13,34; Mt 5,43-48

(Mt 5,43-48)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Miłujcie nieprzyjaciół...brr...prawie niewykonalne...
ale to jest polecenie Jezusa...Nowa jakość...Bo jakiż to dla nas sukces kochać tych, którzy nas kochają.
Każdy tak potrafi...a ktoś, kto chce być uczniem Chrystusa musi chcieć czegoś więcej...niż przeciętności.
Chce świętości...i każdy z nas powinien pragnąć dążyć do doskonałości naszego Nauczyciela.
A w tym celu musimy nauczyć się kochać nieprzyjaciół...modlić się za tych, którzy nas prześladują.

Ale to przecież takie trudne...Tak wiele uraz nosi się w sercu...
Tak wiele w naszym otoczeniu jest osób, których...po prostu nie lubimy...
A Jezus mówi: kochajcie ich...módlcie się za nich...
Tematyka Ewangelii w ostatnich dniach krążyła wokół tego tematu....Stosunków międzyludzkich w kontekście Starego Przymierza...i Nowej Jakości wprowadzanej przez Chrystusa.

Słyszeliśmy...nie zabijaj...i OK nikt tego przykazania nie znosi...
a Jezus mówi: Kto się gniewa na brata swego to tak jakby go zabijał w swoim sercu.
Słyszeliśmy oko za oko...i wielu przypadkach moglibyśmy się z tym zgodzić...zwłaszcza w tak zwanych sytuacjach o których piszą w gazetach...ale Jezus mówi...-nie szukajcie zemsty...czasem lepiej pokornie nadstawić drugi policzek...niż angażować się w spiralę nienawiści...

Dziś słyszymy...Miłujcie nieprzyjaciół...
To dla współczesnego człowieka szokujące...więc nie dziwmy się że te słowa szokowały ówczesnych.
Ale Jezus wyjaśnia to...jeżeli miłujecie tych, którzy was miłują...jaką zasługę z tego macie....
No i to jest prawda...Chcemy być doskonali - musimy postępować niestandardowo.
Bo przecież - jak również czytamy w tym fragmencie - Słońce świeci nad dobrymi i złymi...
i deszcz pada dla dobrych i złych...Bóg nikogo nie wyróżnia i kocha nas wszystkich tak samo...
Tych sprawiedliwych i tych niesprawiedliwych...
Chrystus na krzyżu modlił się za swoich oprawców...dał nam więc przykład miłości nieprzyjaciół.
Zatem...starajmy się wcielać w życie to jakże trudne przykazanie...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

21 GRUDNIA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Piotra Kanizjusza, prezbitera i doktora Kościoła
Czytania: (Pnp 2,8-14); (Ps 33,2-3,11-12,20-21); Aklamacja; (Łk 1,39-45);



Dziś w Ewangelii kontynuacja historii Maryi...Dziś wsłuchujemy się w scenę nawiedzenia św.Elżbiety.
Wczoraj w Ewangelii Anioł powiedział Jej: Twoja krewna Elżbieta również spodziewa się dziecka...
Dlatego Maryja idzie do niej...chce jej pomóc, bo przecież jest w podeszłym wieku...a mimo wszystko, dzięki Bożemu Miłosierdziu, będzie mieć dziecko...
Kiedy odwiedza Maryja odwiedza swoją krewną...zaskakujące dla niej jest powitanie: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Ale zacznę od: W tym czasie Maryja wybrała się i poszła …