Przejdź do głównej zawartości

Wspieraj bloga przez partronite.pl

Błogosławieni...

Poniedziałek

Wspomnienie św. Jadwigi Królowej

Dzisiejsze czytania: 2 Kor 1,1-7; Ps 34,2-9; Mt 5,12a; Mt 5,1-12

(Mt 5,1-12)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

 Błogosławieni czyli szczęśliwi...Jezus ogłasza, że szczęśliwi w oczach Boga są wszyscy ci, którzy
w oczach świata są uważani za "wykluczonych". Dziś nic się nie zmieniło...w wielu dziedzinach naszego życia pojawiają się różnice społeczne...Mówi się o powstawaniu "underclass."
Wykluczenie społeczne...to takie modne dziś słówko...
Bieda, problemy emocjonalne, nieśmiałość, niesprawiedliwość, cierpienie, choroby, prześladowanie.
To wszystko jest nam nieobce...może nawet zastanawiamy się dlaczego nas to dotyka, skoro jesteśmy "dobrymi ludźmi" a wszystkim "tym złym" zawsze powodzi się świetnie...albo jak w przysłowiu "bogatemu to i byk się ocieli". Jezus jednak stawia sprawę inaczej...prawdziwe błogosławieństwo może dać nam tylko Bóg...I w Jego oczach wszyscy odrzuceni przez świat są błogosławieni.

Błogosławieni zatem są ubodzy w duchu. Wyrażenie to oznacza ludzi pogrążonych w smutku, dotkniętych nieszczęściem: tych, których traktuje się niesprawiedliwie, bezsilnych, biednych.
To wszyscy ci, którzy mają jakieś niedostatki...czegoś ciągle im brakuje...
To nie tylko biedni w sensie finansowym...ale cierpiący na wszelkie "biedy". - Obietnicą, jaką daje Jezus jest: do nich należy królestwo niebieskie. Piękna obietnica...Mieć na własność królestwo niebieskie...To rekompensuje całą ziemską biedę...

Błogosławieni którzy się smucą. Wielu z nas się smuci, płacze...Pogrążamy się w "dołkach".
Czasem mamy powody...ale zdarza się, że nasz smutek jest nieuzasadniony...jest spowodowany brakiem czegoś...ale nie wiemy czego konkretnie. Jezus do wszystkich smutnych, zapłakanych, zdołowanych zapewnia: oni będą pocieszeni.

Błogosławieni cisi. Ludzie cisi...Jest ich sporo pośród nas. Nie wyróżniają się z tłumu, nie odzywają się na zajęciach, nie chodzą na imprezy. Brakuje im przebojowości, tak kochanej przez świat.
Często ich nieśmiałość może być powodem kompleksów...Może powodować frustrację...
poczucie bycia gorszym, Jezus jednak obiecuje: oni na własność posiądą ziemię. Wszystko zatem się odwróci...Tutaj może nam się wydawać, że to celebryci posiadają ziemię...
ale Bóg patrzy inaczej niż ludzie...Jego kryteria różnią się od naszych.

 Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, Szczęśliwi są ci, którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Niesprawiedliwie potraktowani...oglądający niesprawiedliwe traktowanie bliźnich.
Wszyscy, w których serce porusza się na widok braku sprawiedliwości. Świat często mówi, że do sławy i władzy trzeba iść po trupach...W serwisach informacyjnych widzimy jak kobieta ląduje w areszcie za 2000 złotych długu...a oszust, który zalegał z podatkami na 20 milionów przez lata jest bezkarny...Pytamy - całkiem słusznie - gdzie tu jest sprawiedliwość? A Jezus mówi nam:
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Co to znaczy? To znaczy, że pragnienie sprawiedliwości zostanie zaspokojone...
Wszyscy ci, którzy jej pragną - dostąpią jej...i już nigdy więcej nie będą łaknąć sprawiedliwości...
Bo będą przebywać w obecności samego Boga, który jest Sprawiedliwością.

Błogosławieni miłosierni, miłosierdzie względem innych jest cenne...ale również nie odpowiada standardom świata...świat nie jest miłosierny względem ludzi...świat jest bezwzględny...
ludzie są bezwzględni...i często ludzie żyjący "na pohybel" pytają się: i po co mi to? czemu jestem miłosierny...czemu zawsze wyciągam pomocną dłoń do innych, skoro ludzie nie doceniają tego...
Ale Jezus daje odpowiedź: oni miłosierdzia dostąpią. Wszystko się zwróci...

Błogosławieni czystego serca, Czyste serce...Dziś prawdziwą sztuką jest je zachować...Dla świata to obciach...Świat powtarza słowa piosenki: "wierność jest nudna"
Seks jest biznesem...Piewcom poprawności politycznej i neutralności światopoglądowej przeszkadzają krzyże przydrożne, ale nie przeszkadzają roznegliżowane kobiety na bilbordach....
Feministkom przeszkadza macierzyństwo, ale nie przeszkadza prostytucja.
Czystość przedmałżeńska jest - zdaniem psychologów - wynaturzeniem...Ale wszelkiego rodzaju dewiacje stają się "jedną z opcji"...W tej sytuacji wielu z nas może pytać: Czy warto mieć czyste serce, skoro świat tego nie docenia? Ale Jezus odpowiada: oni Boga oglądać będą.

Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój. Pokój przeciwstawia się wojnie...Ale to zbyt ogólne stwierdzenie. Przecież w życiu jest wiele niepokojów...Prowadzimy tyle sporów...Można wręcz powiedzieć, że świat stara się nas za wszelką cenę podzielić...Pokazać: tu są "czerwoni" a tam "czarni".
Tu jest kościół "łagiewnicki" a tam "toruński"...Tu są "mohery" a tam "lemingi". I potem...kiedy już stworzy się podział...zaczynają się "wojenki". Patrzenie na siebie "spode łba"... Rzucanie obelg....
i zamykanie się wyłącznie na "swoją grupę"...która jest "najfajniejsza" a wszyscy inni to "ci niedobrzy".
Owszem złu trzeba się sprzeciwiać...
Niewłaściwe zachowania trzeba piętnować...
Ale każdemu człowiekowi należy się szacunek...bez względu na to, do której opcji się zalicza.
Wprowadzanie pokoju...dążenie do jedności...nie jest modne...
Bo świat od wielu, wielu lat wciąż wyznaje zasadę: Divide et impera...Dziel i rządź...
Podzielonymi ludźmi łatwiej sterować...
a pokój jest pierwszym krokiem do jedności...Dlatego Jezus daje obietnicę wszystkim tym, którzy wprowadzają pokój, oni będą nazwani synami Bożymi. Syn Boży jest Księciem Pokoju...
Dlatego każdy, kto wprowadza pokój, również zasługuje na miano syna Bożego.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, W tym miejscu przytoczę statystykę: Szacuje się, że do 2010 r. śmiercią męczeńską zginęło 70 mln chrześcijan, z tego w XX wieku 45 mln. W XXI co roku na świecie ginie ponad 100 tys. chrześcijan. Ale prześladowanie to nie tylko męczeńska śmierć...Czasem jesteśmy prześladowani w naszych środowiskach. Nasza wiara jest wyśmiewana...Nawet w rodzinie mogą się zdarzać prześladowania. Ile razy znajomi patrzyli na Ciebie dziwnie, bo przeżegnałeś się na stołówce? Ile razy ktoś rzucił obraźliwy komentarz, bo nie poszłaś na imprezę w piątek...To wszystko są małe i większe prześladowania...
Ile sporów w życiu toczyliśmy o życie poczęte...o in vitro...o promocję satanizmu w mediach?
Jak reagowali na to nasi znajomi? Czy padały pod naszym adresem oskarżenia o fundamentalizm?
To wszystko są prześladowania...Ale Jezus mówi: do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie.
Jesteśmy błogosławieni...


Czy zdajemy sobie z tego sprawę?

Komentarze

Najczęściej czytane posty

Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!

Piątek Wspomnienie św. Brunona Bonifacego z Kwerfurtu, biskupa i męczennikaDzisiejsze czytania: Rdz 46,1-7.28-30; Ps 37,3-4.18-19.27-28.39-40; J 14,26; Mt 10,16-23
(Mt 10,16-23) Jezus powiedział do swoich apostołów: Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie! Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, pow…

Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz.

Poniedziałek Wspomnienie św. Bonawentury, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: Wj 1,8-14.22; Ps 124,1-8; Mt 10,40; Mt 10,34-11,1
(Mt 10,34-11,1)
Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy. Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tyc…

A oto imiona dwunastu apostołów....

6 LIPCA 2016
Środa
Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej, dziewicy
Dzisiejsze czytania: Oz 10,1-3.7-8.12; Ps 105,2-7; Mk 1,15; Mt 10,1-7

 (Mt 10,1-7)
Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego! Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy.

Środa w oktawie WielkanocyDzisiejsze czytania: Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

(Łk 24,13-35) W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jerozolimy. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze? Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało. Zapytał ich: Cóż takiego? Odpowiedzieli Mu: To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A myśmy się spodziewali, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Tak, a po tym wszystkim …

Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie.

Sobota Wspomnienie bł. Jolanty, zakonnicyDzisiejsze czytania: 2 Kor 5,14-21; Ps 103,1-4.8-9.11-12; Ps 119,36a.29b; Mt 5,33-37
(Mt 5,33-37) Jezus powiedział do swoich uczniów: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: "Nie będziesz fałszywie przysięgał, lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi". A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi.
Jezus zatrzymuje się na przykazaniu ósmym...mało tego rozszerza je. Przykazanie mówi by nie przysięgać fałszywie...by nie dawać fałszywego świadectwa...Ale to mało by być uczniem Chrystusa...Jezus rozszerza przykazanie mówiąc: Wcale nie przysięgajcie...

Jest jeszcze jedno pouczenie...i myślę, że na nim warto się zatrzymać na dłużej: Niech wasza…