Przejdź do głównej zawartości

On jej rzekł: Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę.

Czwartek

Dzisiejsze czytania: Rdz 2,18-25; Ps 128,1-5; Mt 11,25; Mk 7,24-30

(Mk 7,24-30)
Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, lecz nie mógł pozostać w ukryciu. Wnet bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Odrzekł jej: Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom. Ona Mu odparła: Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci. On jej rzekł: Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł.

Historia Syrofenicjanki jest dla nas lekcją wiary, zaufania Bogu, ale przede wszystkim jest to lekcja wytrwałej modlitwy. Do Jezusa przychodzi kobieta - poganka i prosi o uwolnienie jej córeczki od złego ducha. Syrofenicjanka widzi, że tylko w Jezusie jest cała jej nadzieja. Można powiedzieć, że to intuicja.
Mimo tego, że nie podziela wiary Izraela, czuje, że Jezus ma władzę nad złymi duchami i może pomóc jej córeczce. Przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Bardzo mocny obraz. Padła mu do nóg i prosiła Go. Kobieta przyjmuje postawę uniżenia, pokory. Uznaje wielkość Jezusa, Jego Moc, Jego Panowanie. W naszej modlitwie również powinniśmy mieć świadomość hierarchii wartości. Najpierw jest Bóg, jest Chrystus...
I to Jemu należy się wszelka Cześć i Chwała. Doskonale ilustruje to pewien montaż graficzny, który krąży po Internecie: "Nie mów Bogu, że masz wielki problem. Powiedz problemowi, że masz Wielkiego Boga".
Ale by uznać wielkość Boga, trzeba uznać swoją małość. Trzeba uświadomić sobie, że ja swoimi siłami nic nie mogę. Tak, jak zrobiła to kobieta z dzisiejszego fragmentu. Upadła Mu do nóg i prosiła o pomoc.

Jezus odpowiada coś zaskakującego:  Pozwól wpierw nasycić się dzieciom; bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom. W tym momencie w naszych głowach może pojawić się dylemat. Czy to ten sam Jezus? Ten, który podchodzi z miłością do każdego człowieka? I On porównuję dziecko kobiety do psa? Myślę, że trzeba dobrze zrozumieć te słowa. Jezus bada serce kobiety... Przez słowa, które pozornie ubliżają, są tak naprawdę wystawianiem na próbę. Nam również może się wydawać, że Bóg nas krzywdzi... że nie wysłuchuje naszych modlitw... albo mimo naszych modlitw, ciągle spotykają nas cierpienia, trudności itp. A może to próba? Może Bóg chce sprawdzić naszą wiarę? naszą wytrwałość na modlitwie... Kobieta odpowiada Jezusowi: Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jadają z okruszyn dzieci. Ona przyznaje Mu rację. Mówi... Owszem Panie. Masz rację mówiąc, że Izrael jest Narodem Wybranym. A my poganie jesteśmy w waszych oczach jak psy. Uznaję swoją małość. Ale przecież i szczenięta karmią się okruszkami. Zatem wierzę, że możesz tę okruszynę, jaką jest uzdrowienie mojej córki, mi podarować. Ta determinacja kobiety... przekonanie, że Jezus może jej pomóc...
Stały się pretekstem do przedstawienia jej, jako wzoru wiary.  Przez wzgląd na te słowa idź, zły duch opuścił twoją córkę. Jej słowa poruszyły Jezusa... W relacji św. Mateusza Jezus wypowiada słowa: O niewiasto wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak chcesz! Od tej chwili jej córka została uzdrowiona. A jaka jest nasza wiara? Czy jest tak wytrwała, jak kobiety z Ewangelii? Czy wierzymy mimo przeciwności? Czy nie zniechęcamy się, gdy pomimo modlitw nasze życie wciąż jest pełne problemów? Bierzmy przykład z Syrofenicjanki i módlmy się wytrwale.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?

PiątekDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Oczyw…

Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie.

CzwartekDzisiejsze czytania: Kol 3,12-17; Ps 150,1-5; 1 J 4,12; Łk 6,27-38
(Łk 6,27-38) Jezus powiedział do swoich uczniów: Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo o…

Widzisz drzazgę w oku brata a belki we własnym nie dostrzegasz...

Piątek Wspomnienie św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora KościołaDzisiejsze czytania: 1Tm 1,1-2.12-14; Ps 16,1-2a.5.7-8.11; J 17,17ba; Łk 6,39-42
(Łk 6,39-42) Jezus opowiedział uczniom przypowieść: Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata.

Dzisiejszy fragment z Ewangelii można sprowadzić do prostej zasady: nawrócenie zawsze zaczynaj od siebie. Tymczasem łatwo jest pouczać innych...wskazywać im drogę, ale jednocześnie samemu nie świecić przykładem życia wzorcowego chrześcijanina. Jezus w przypowieści wskazuje kilka przypadków:
Czy może niewid…