Przejdź do głównej zawartości

Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą.

Środa

Wspomnienie św. Teresy od Jezusa, dziewicy i doktora Kościoła

Dzisiejsze czytania: Ga 5,18-25; Ps 1,1-4.6; J 10,27; Łk 11,42-46

(Łk 11,42-46)
Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą. Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: Nauczycielu, tymi słowami nam też ubliżasz. On odparł: I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.

W tym fragmencie Jezus wskazuje na fakt...że faryzeusze są dokładni w wielu sprawach, ale nie tam, gdzie naprawdę trzeba być dokładnym. Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiego rodzaju jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Co ważne Jezus nie krytykuje dawania dziesięciny...Nie mówi, że to coś złego...Ale miłość i sprawiedliwość Boża poprzedza wszelkie podatki i daniny...widzimy to w kolejnym zdaniu: Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie opuszczać. Zatem...należy "dawać na ofiarę"...nie można mówić: "wystarczy, że się modlę"...
Ale nie można powiedzieć..."rzucam na tacę więcej niż inni...dlatego nic więcej już nie muszę".

Druga sprawa to potrzeba uznania...Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. OK...wszyscy chcemy być szanowani...Ale potrzeba prestiżu nie może stać się dla nas celem samym w sobie...Bo czym będzie szacunek i uznanie...jeżeli nic więcej nie będzie za nimi szło...bycie autorytetem to odpowiedzialność...nie tylko wyróżnienie.

Trzecia sprawa to przerzucanie odpowiedzialności na innych.... Bo wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie. Uczeni w Prawie...ustalali zasady postępowania...pewne wzorce i rytuały...wymagali od innych by ich przestrzegać, ale dla siebie tworzyli różne furtki...My też często lubimy stosować podwójne standardy...Wymagamy od innych...
Ale sami traktujemy siebie na dystans...stosujemy wobec siebie taryfę ulgową...
Tego warto się wystrzegać...

Jest jeszcze jedna sprawa...Ta, która tak bardzo zabolała uczonych w Piśmie.
jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą.
To wszelkie grzechy ukryte...w innymi miejscu pojawia się określenie "groby pobielane".
Oczywiście to dotyczy tak faryzeuszów jak i nas - współczesnych.
Lubimy się wybielać...lubimy pokazywać siebie, jako nieskazitelnych.
Tymczasem w każdym z nas tkwi grzech...niektórzy z nas tak sprytnie go zakopali,
że stał się takim "ukrytym grobem"...Nikt nie wie, gdzie jest...A czasem wszyscy mają poczucie
że wszystko jest ok...Tymczasem...skrywa się tam sporo zła, zepsucia...

Zatem walczmy ... nawracajmy się... by te Jezusowe biada...nie tyczyły się i nas. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew.

Poniedziałek Czwarty dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego, święto św. Młodzianków, męczennikówDzisiejsze czytania: 1 J 1,5-2,2; Ps 124,2-5.7b-8; Mt 2,13-18

(Mt 2,13-18) Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał /oprawców/ do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.
Ewangelia dnia odnosi się do wspom…

Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.

PoniedziałekDzisiejsze czytania: 1 Sm 1,24-28; 1 Sm 2,1.4-8; Łk 1,46-56
(Łk 1,46-56) Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.  Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.  Oto bowiem błogosławić mnie będą  odtąd wszystkie pokolenia,  gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.  Święte jest Jego imię  a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia  [zachowuje] dla tych, co się Go boją.  On przejawia moc ramienia swego,  rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.  Strąca władców z tronu,  a wywyższa pokornych.  Głodnych nasyca dobrami,  a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom  na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.  Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.
Magnificat...Modlitwa Maryi, która modli się pod natchnieniem Ducha Świętego... To jedyny tekst modlitwy, jaką wypowiada Maryja na kartach Biblii.. Ale mimo to jest w tym tekście coś…

Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.

21 GRUDNIA 2019
Sobota
Sobota - wspomnienie dowolne św. Piotra Kanizjusza, prezbitera i doktora Kościoła
Czytania: (Pnp 2,8-14); (Ps 33,2-3,11-12,20-21); Aklamacja; (Łk 1,39-45);



Dziś w Ewangelii kontynuacja historii Maryi...Dziś wsłuchujemy się w scenę nawiedzenia św.Elżbiety.
Wczoraj w Ewangelii Anioł powiedział Jej: Twoja krewna Elżbieta również spodziewa się dziecka...
Dlatego Maryja idzie do niej...chce jej pomóc, bo przecież jest w podeszłym wieku...a mimo wszystko, dzięki Bożemu Miłosierdziu, będzie mieć dziecko...
Kiedy odwiedza Maryja odwiedza swoją krewną...zaskakujące dla niej jest powitanie: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Ale zacznę od: W tym czasie Maryja wybrała się i poszła …